piątek, 24 stycznia 2020

Detektywi – inspiracje logopedyczne i sensoryczne

Na rozgrzewkę detektywistyczna gra do ćwiczenia artykulatorów.


Plansza gry do pobrania:

Instrukcja gry do pobrania:

Wklejka do uczniowskiego zeszytu do pobrania (na stronie są dwie wklejki mieszczące się w zeszycie formatu A5):

Po gimnastyce artykulatorów czas na utrwalanie prawidłowej wymowy. Dziurkaczem ozdobnym DpCraft (5cm) wykonałam w kolorowym papierze technicznym kształt wąsów. Wszystkie wąsy podkleiłam dwustronną taśmą piankową. Moi podopieczni mieli za zadanie powtarzać lub samodzielnie przeczytać przygotowane przeze mnie wyrazy/frazy/zdania, a następnie przykleić wąsy detektywa.

Zadanie nie wydaje się szczególnie trudne, ale dla niektórych osób odklejenie papierka z taśmy piankowej jest dużym wyzwaniem. Zwłaszcza, że na wąsach nie było dużo miejsca na przyklejenie taśmy, więc musiałam przyklejać naprawdę małe kawałeczki.



Wyrazy z głoskami „sz” i „ż”/„rz” do pobrania:

Później był czas na utrwalanie prawidłowej artykulacji i jednocześnie wygaszanie tonicznego odruchu błędnikowego (TOB). Wielu moich podopiecznych nadal ma ten odruch nie w pełni wygaszony, co przekłada się chociażby na ich pozycję podczas siedzenia przy stole oraz zdolności grafomotoryczne. Z tego względu ćwiczenia wygaszające TOB są stałym elementem terapii logopedycznej.


Tym razem zadaniem dzieci było położenie się na brzuchu i wyłowienie kopert trzymaną oburącz magnetyczną wędką. Aby dało się łowić koperty, nałożyłam na nie dopasowane kolorystycznie spinacze. Koperty, których używałam są wykonane z plastiku i mają format A7, ale sprawdzałam też użycie wędki na papierowych, znacznie większych kopertach i też wszystko działało jak należy.

Najciekawszym dla dzieci momentem było – oczywiście – wyjmowanie zawartości przesyłki. A tam były niemalże same kosztowności.

Kosztowności te były przeze mnie wydrukowane na papierze samoprzylepnym, dzięki czemu stały się one naklejkami.

Kosztowności z głoską „sz” i „ż”/„rz” do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEdnNIRGg3aFVUMFRqejlpeFNobUdobGVaVG1J

Kosztowności do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEQS1nVENZNjVnOG9YN1dVWXNmQ3JvTkJUVmdZ

Kosztowności należało później umieścić w sejfie. Sejfy były czarnymi lub białymi kartkami technicznymi zgiętymi w pół. Na jednej zewnętrznej połówce umieszczona była taśma dwustronna, a na drugiej zewnętrznej połówce znajdowało się przyklejone pokrętło do otwierania sejfu. Żeby nie wycinać każdego pokrętła osobno, wykrawałam je dziurkaczem ozdobnym DpCraft w kształcie koła (wielkość 2,5 cm). Pokrętła też wydrukowałam na papierze samoprzylepnym, ale myślę, że wydruk na zwykłym papierze i przyklejenie pokręteł klejem też by zadziałało.

Zadaniem moich podopiecznych było wklejenie sejfów do zeszytów, a następnie wklejenie do tych sejfów znalezionych wcześniej w kopertach kosztowności. Później ja wklejałam wewnątrz sejfu kawałek taśmy magnetycznej, a dzieci zakładały spinacze na drzwiczki, dzięki czemu sejf faktycznie był zamykany.




Szablon sejfów do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEQnlVcVdxWkYxM2RkMzJidVpxcFRNaDRTcnl3

Szablon pokręteł sejfów do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=14anOY-Jf7JVjn6ecyOJlMCnQ0WQBq20Q

Osoby, które otrzymały list mogły się już powoli przygotowywać do wysłania własnego. A przynajmniej do przygotowania własnych znaczków pocztowych. Było to zadanie znacznie prostsze od poprzedniego i dające możliwość wykonania większej liczby powtórzeń ćwiczonych wyrazów.

Dzieci miały za zadanie powtórzyć podany przeze mnie wyraz, a następnie albo przykleić nalepkę, albo odbić pieczątkę na środku szablonu znaczka.

Szablon zestawu znaczków na naklejki do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=1zB7xqMYg5RgtDEDxexBy7iyL55G8gNNH

Szablon zestawu znaczków na pieczątki do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=1xCoD7uImYirAkyfyyaNxKg3UJKSPLV4p

Na zajęciach przygotowałam też kolejną pomoc z serii „O czym myśli…?”. Tym razem można było sprawdzić, o czym myślą podejrzani.

Podejrzanych wykonałam dziurkaczem ozdobnym w kształcie pierniczka. Aby postacie wyglądały ciekawej, wykrawałam je w starych wydrukach obrazków, które były na grubszym papierze. Pierniczkowi podejrzani zostali następnie podklejeni samoprzylepną taśmą piankową.

Myśli z głoską „sz” i „ż”/„rz” do pobrania (na pierwszej stronie są materiały z głoską „sz”, a na drugiej z głoską „ż”/„rz”):
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EESERWMG4ydGluZC11ZG9adVN1UGxiUThuamxB

Myśli z głoską „cz” do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEYzFNbnlKVVFjOFRzZDVVTnE5ZFNpTExhYWtv

Myśli z głoską „r” do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EETmNwVFJHcmkwYjFxNHJnYWxLZmNxeWxjQURV

Na sam koniec zajęć detektywi musieli sami ustalić, co jest na pokazanej im fotografii. Materiał wydrukowałam dwustronnie, dzięki czemu z jednej strony kartki była fotografia przerobiona, a z drugiej strony fotografia bez obróbki (ułatwiało to później dzieciom sprawdzenie, czy dobrze ustaliły, co jest na zdjęciu). Żeby materiały wystarczyły na dłużej, zalaminowałam je (materiał dobrze mieści się w foliach do laminacji o wymiarach 80 x 120 mm).


„Zgadnij, co to” do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEZFJSU2oxM0h0X2E4SkZkVXAzaEo3NzlrZmdV

„Zgadnij, co to 2” do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEMEFLNHBZdFFzamd5bHVoVzl3SE1Ca3RVdWxR

wtorek, 17 grudnia 2019

Dzwoneczki – proste ćwiczenie na utrwalanie głosek i wygaszanie TOB-u jednocześnie

Jak jednocześnie utrwalać prawidłową wymowę i wygaszać TOB zgięciowy? Na przykład za pomocą dzwoneczków i wędki magnetycznej.

Zadanie jest banalnie proste – dziecko kładzie się na materacu na brzuchu, powtarza wypowiedź logopedy, a po prawidłowym powtórzeniu trzymając oburącz wędkę próbuje złowić dzwoneczek umieszczony w pojemniku. Pojemnik z dzwoneczkami powinien być na tyle wysoko, by dziecko musiało podczas zabawy unieś oba łokcie.


Zabawa dobrze się sprawdza i na zajęciach indywidualnych, i na grupowych. Szczególnie wtedy, gdy dzieci uczęszczające na zajęciach są na innych etapach terapii (jedno może wówczas powtarzać sylaby, a drugie np. frazy) oraz kiedy dzieci ćwiczą inne głoski.


PS Przed zabawą warto upewnić się, że posiadane dzwoneczki da się w ogóle złowić na wędkę magnetyczną. Różne firmy produkują podobne dzwoneczki z różnych materiałów (np. dzwoneczki, które kupiłam w Tigerze nie są przyciągane przez magnes, a te marki DpCraft spokojnie da się wykorzystać do opisanej powyżej zabawy).

sobota, 14 grudnia 2019

„O czym marzą renifery?” oraz logopedyczne prezenty

O czym marzą logopedyczne renifery? Te z ilustracji o róży, kapeluszu, drzewie, szklanej kuli, koszyku i szalu.

Renifery zrobiłam dziurkaczem ozdobnym DpCraft w papierze samoprzylepnym (papier jest błyszczący, czego na zdjęciu w ogóle nie widać). Z kolei dymki z marzeniami wydrukowałam na grubym białym papierze i podkleiłam taśmą piankową.


Zestaw reniferzych marzeń z głoskami „sz” i „ż” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEUVhZWXpBeDk1Vlh3RTZUMEZWUFFEd18wRjFV/view

Ostatnio jest też sezon na myślenie o prezentach, więc i na zajęciach logopedycznych pojawiają się u mnie prezenty.



Szablon z prezentami do pobrania (na każdej stronie A4 znajdują się dwa identyczne zestawy ośmiu prezentów):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEYmYwSWZ6RVNpeTZnMGd5RWNKdUVuNk92VlJ3/view

Prezenty należy wydrukować na grubym papierze, rozciąć wzdłuż czarnych linii, a następnie zgiąć i podkleić taśmą dwustronną. Zadaniem dzieci jest z kolei wklejenie prezentów do zeszytu. Później dzieci losują, co się w tych pudełkach prezentowych znajdzie (ja wydrukowałam te obrazki na papierze samoprzylepnym).


Zestaw z głoskami „sz” i „ż” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEYmZrb0pOUTlyYVBENXZaRlJjckRvS3hIcXVn/view

Zestaw z głoskami „s” i „z” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEdFFHdVRmSzR3di1TVXF4MTY0M2RnVVhZM2tj/view

Zestaw z głoską „r” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEWlNtUHNwQVZLUU5OaDVYSF9PeTlvUmFxU1pB/view

Zestaw z głoską „r” po spółgłoskach „t” i „d” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEa1Q5VHJzNXRMNnRHcHh0M0ZiWDg1a1Z1SFZF/view

poniedziałek, 9 grudnia 2019

Królestwo – wielki zestaw materiałów do terapii logopedycznej i terapii integracji sensorycznej

Królestwo to naprawdę przyjemny temat, który lubi wielu moich podopiecznych. Są księżniczki i błyszczące korony, są też smoki, zamki i rycerze. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Na początek rozgrzewka w postaci ręcznie ilustrowanej gry planszowej.


Plansza gry do pobrania:

Przykładowa instrukcja do pobrania:

Wklejka do pobrania (na jednej kartce dwie wklejki mieszczące się do uczniowskiego zeszytu formatu A5):

Do utrwalania głosek wykorzystałam krótkie zestawy wyrazów/fraz/zdań (w zależności od etapu terapii, na którym jest dziecko). Zestawy wydrukowałam na kolorowym papierze. Po każdym prawidłowym powtórzeniu lub samodzielnym przeczytaniu dziecko mogło coś przykleić. Sprawdziły się u mnie kolorowe korony zrobione w papierze technicznym dziurkaczem ozdobnym i podklejone taśmą piankową. Cieszyły też dziecięce oko analogicznie stosowane naklejki epoksydowe, które wyglądem przypominały kamienie szlachetne. Jedyną ich wadą było bardzo łatwe odklejanie się od oryginalnego papieru, na którym były umieszczone, przez co kilka naklejek zaginęło w akcji.



W utrwalaniu prawidłowej wymowy pomagały też księżniczki, o których pisałam we wcześniejszej notce o królestwie.


Zasady były proste. Dziecko losowało imię księżniczki (ja imiona wydrukowałam na papierze samoprzylepnym), a następnie czytało je na głos i przyklejało kartkę. Następnie należało odbić pieczątkę z miną, dorysować księżniczce włosy i dokleić koronę (wykonaną dziurkaczem ozdobnym w błyszczącym papierze samoprzylepnym).

Zestaw imion do wydrukowania:

Imiona zainspirowały mnie też do wymyślenia prostej zabawy, która jednocześnie wygasza ATOS i rozwija fluencję słowną. Dzieci stawały przede mną i unosiły wyprostowane ręce w bok na wysokość ramion. Później obracały samą głowę raz w lewo, a raz w prawo. Podczas każdego obrotu wymieniały jedno imię.

W gabinecie logopedycznym miałam też porozstawiane papierowe zamki, które miały zasłonki w oknach. Dzieci spacerowały po sali i sprawdzały, kto mieszka w danym zamku.

Później podobne zamki robiłam z dziećmi.

Moi podopieczni wycinali kształt zamku, losowali mieszkańców poszczególnych komnat i wklejali ilustracje w odpowiednie miejsca.


Kiedy wszystkie komnaty były już zamieszkałe, trzeba było umieścić w oknach zasłonki. Kawałki filcu przymocowywaliśmy do okien za pomocą zszywacza.


Później przyszedł czas na rozwijanie słownictwa i wygaszanie TOB-u. Moi podopieczni leżeli na brzuchu na materacu, a przed nimi stało wysokie pudełko z doczepioną ilustracją zamku.


Zadaniem dziecka było udzielenie pomocy ptakom lecącym do zamku z wiadomością. Aby to osiągnąć, dziecko musiało nazwać ptaka, którego ilustracja znajdowała się na woreczku, a później oburącz wrzucić worek do pudełka.


Na początek leciała sowa, ponieważ ona kojarzy się z dostarczaniem wiadomości. A potem? Potem leciała już cała reszta. I wróbel, i orzeł, i flaming…

Z kolei do wygaszania ATOS-a doskonale sprawdziła się taśma, która jest z jednej strony ząbkowana, dzięki czemu przypomina kształtem koronę. Taśmę rozkleiłam na podłodze, a dzieci chodziły po niej krokiem tandemowym (tzw. „stopa za stopą”). Najpierw w przód z otwartymi oczami, potem w tył z otwartymi oczami, jeszcze później w przód, ale z zamkniętymi oczami, by na koniec iść nie dość, że w tył to jeszcze bez kontroli wzrokowej.



A na koniec pozostało już tylko odkrycie tego, co ukrywa się w pojemniku z kaszą (kasza manna doskonale udaje piasek!). Dzieci siadały wygodnie na materacu i szukały tego, co zostało zakopane w postawionym z boku pojemniku (pojemnik ustawiałam z boku dzieci, aby podczas zabawy wygaszały też ATOS).


A zakopane były klucze, które zaraz skłaniały do rozmyślań, co mogłyby one otwierać. Który klucz pasowałby do komnaty tronowej? Który mógłby otwierać wysoką wieżę? A dzięki któremu można by wejść do jadalni?

niedziela, 10 listopada 2019

Warzywa i owoce – pełno darmowych materiałów do pobrania

Halloween już minęło, ale wszechobecne jeszcze tydzień temu dekoracje dyniowe sprawiły, że przygotowałam zajęcia z motywem przewodnim w postaci owoców i warzyw.

Do usprawniania aparatu artykulacyjnego wykorzystałam ręcznie ilustrowaną grę planszową.


Plansza do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EES0FTSUxkWWFYRy1SbXhzU3dOZl9USEJiVFZF/view

Przykładowa instrukcja do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEblp4RmFEX2htSTJnNTlDaWtqQWNFcWJsVFR3/view

Wklejka do pobrania (na kartce dwie identyczne wklejki mieszczące się w zeszycie formatu A5):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEQU1wbUd0UjJBOHpEekZxczdLVzVWV21rdzBr/view

Później przyszedł czas na utrwalanie głosek. Do ćwiczenia głosek „sz” i „ż” („rz”) sprawdziła się u mnie plansza z wyrazami i miejscem na postawienie pieczątki. Dziecko czytało/powtarzało zapisany wyraz, a po prawidłowym powtórzeniu przystawiało wybrany przez siebie owocowy stempelek.


Do pobrania plansza z wyrazami i miejscem na pieczątkę:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEZ21hcWxMVEpLUzdhOGg3OG1xaHZFSTZzeXd3/view

Dla niektórych wyrazy, a nawet krótkie frazy to łatwizna. Dla nich miałam przygotowane solidne zdania, których powtórzenie wymaga jeszcze – poza zwracaniem uwagi na artykulację – dużej koncentracji uwagi i dobrej pamięci. Aby dodatkowo zmotywować dziecko do pracy można zaproponować rysowanie plusika lub odbijanie małego stempelka na końcu każdego dobrze wypowiedzianego zdania.


Wklejka ze zdaniami do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEbW1KQkhtTmpfVG1TcW16dHpwWGFabGgtOS1N/view

A co, jeśli w zajęciach uczestniczy więcej niż jedno dziecko? W wielu placówkach to wcale nie jest rzadkość. U mnie podczas zajęć grupowych dobrze się sprawdza przygotowywanie dla dzieci zadań podobnych, ale z innym materiałem językowym. Tym razem wykorzystałam trzy analogiczne zestawy krótkich fraz zawierających w sobie głoski „sz” i „ż” („rz”).


Po każdym prawidłowym powtórzeniu dzieci mogły narysować plusa lub odbić małą pieczątkę na końcu frazy. Znalazłam też w czeluściach swoich materiałów niewykorzystany zestaw malutkich owocowych naklejek – sprawdziły się w tym zadaniu. Dziecko powtarzało frazę, a potem na jej końcu przyklejało wybrany przez siebie owoc.

Do pobrania zestaw wklejek z głoskami „sz” i „ż” („rz”) we frazach:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEY2tIUUs5aGoxZmRLR01sYzNYdEFfTUlaZzVB/view



Przygotowałam też dla moich podopiecznych zadanie plastyczne, które z perspektywy logopedy jest zadaniem uniwersalnym, ponieważ logopeda sam wymyśla do niego materiał językowy. Zadanie polega na pokolorowaniu jabłoni, powtarzaniu wyrazów (fraz, zdań) i przyklejaniu jabłek. Jedno jabłko za jedno prawidłowe powtórzenie.


Moi młodsi podopieczni kolorowali jabłoń pastelami. Raz, że lubię, jak dzieci poznają różne narzędzia, a dwa, że pastelami naprawdę trudno rysować trzymając je w niewłaściwy sposób. Najlepiej, jak pastele są już solidnie połamane – wtedy już naprawdę nie ma wyjścia i trzeba trzymać je trzema palcami.

Przyklejanie jabłek to też dobre ćwiczenie rozwijające sprawność dłoni. Ja miałam przygotowane dwa zestawy jabłek: jedne wykonane dziurkaczem ozdobnym DpCraft w papierze technicznym i podklejone piankową taśmą dwustronną marki Grand (wersja łatwiejsza) oraz drugie wykonane tym samym dziurkaczem, ale w papierze samoprzylepnym (wersja trudniejsza).

Wklejka z jabłonią do pobrania (na stronie dwie wklejki mieszczące się w zeszycie formatu A4):
https://drive.google.com/file/d/11w_igf1WnwHMU4ZDQ1gdIZLEEiayRxRB/view

Jakiś czas temu kupiłam też taśmę ozdobną Washitape z owocowym nadrukiem. W końcu była okazja, żeby ją wykorzystać!


Nakleiłam ją na podłodze w gabinecie, a dzieci chodziły po niej „stopa za stopą”, czyli tak, by pięta stopy, która jest z przodu stykała się z palcami stopy będącej z tyłu.


Dla wielu moich podopiecznych była to miła przerwa od ćwiczeń stricte logopedycznych, a dla mnie był to miły moment, kiedy dzieci powoli wygaszały przetrwały asymetryczny toniczny odruch szyjny (ATOS).

Do wygaszania ATOS-a świetne jest też zadanie rozwijające jednocześnie fluencję słowną. Co jeszcze lepsze, do tego zadania nie są potrzebne żadne pomoce. Dziecko musi stanąć stabilnie na dwóch nogach, unieść wyprostowane ręce na boki na wysokość ramion, a następnie odwracać samą głowę na zmianę w lewo i w prawo. Podczas każdego obrotu głowy dziecko powinno wymieniać jeden owoc lub jedno warzywo.

Ta zabawa doskonale się też sprawdziła u mnie na zajęciach grupowych. Pierwsze dziecko wykonywało je podając przy każdym obrocie głowy dowolny owoc lub dowolne warzywo. Drugie dziecko miało za zadanie wykonać to samo ćwiczenie, ale wymieniając same owoce. Za to trzecie dziecko wymieniało same warzywa. Dzięki takiemu rozdzieleniu zadań udało się uniknąć sytuacji, w której jedno dziecko wymyśla słowa, a drugie jedynie powtarza dopiero co usłyszane wyrazy.

I na zajęciach grupowych, i na zajęciach indywidualnych udawało się też moim podopiecznym stworzyć logopedyczną sałatkę warzywno-owocową.


Przygotowałam 9 filcowych woreczków (średnica 8,5 cm), na których przymocowałam za pomocą kleju na gorąco 9 zalaminowanych zdjęć owoców i warzyw. Aby zrobić sałatkę, dzieci musiały położyć się na brzuchu na materacu, podać nazwę widniejącego na woreczku produktu, a potem oburącz wrzucić go do wysokiego pojemnika.

Odpowiednio wysoki i odpowiednio daleki pojemnik sprawi, że dziecko będzie musiało przy rzucaniu woreczkiem oderwać całe ręce od podłoża. Dzięki temu będzie nie tylko utrwalać głoski „sz” i „ż” („rz”) zawarte w nazwach owoców i warzyw, ale też będzie wygaszać toniczny odruch błędnikowy (TOB).

niedziela, 3 listopada 2019

Moja pierwsza bindowana książeczka

Skończyłam dzisiaj tworzyć moją pierwszą bindowaną książeczkę!


Książeczka jest o jesieni.


Pierwszym zadaniem z książeczki jest uzupełnienie rymowanki odpowiednimi słowami. Zarówno miejsca na brakujące słowa, jak i odpowiednie ilustracje są podklejone taśmą rzepową. Wierszyk powstał z myślą o uatrakcyjnieniu dzieciom utrwalania głosek „sz” i „ż”, ale spokojnie można go też wykorzystać choćby do ćwiczenia czytania uczestniczącego.


Na kolejnej stronie jest jabłoń ze swoimi owocami podklejonymi taśmą rzepową. Zadaniem dziecka jest tutaj powtórzenie słowa wypowiadanego przez logopedę i zerwanie jabłka, jeśli powtórzenie było prawidłowe.


Dalej jest karta z opisem grzybów oraz same grzyby (tak, podklejone taśmą rzepową). Dziecko wysłuchuje opisu danego grzyba, a następnie go wskazuje. Jeśli jest to grzyb jadalny, może go zebrać. Wyjątkiem jest tu smardz, który jest grzybem jadalnym, ale znajduje się pod ochroną.


Później czas na robienie logopedycznych przetworów na zimę. Logopeda nazywa po kolei każdy produkt, a dziecko powtarza nazwę. Potem ustala, czy w wyrazie jest głoska „sz”. Jeśli tak, wkłada produkt do słoika.


A na koniec trzeba ustalić, o czym myśli dane zwierzę. Można dopasować myśli zwierząt tak, by były zgodne z tym, co wiadomo o danych zwierzętach, a można też trochę zaszaleć…

czwartek, 31 października 2019

Sensoryczny wywar na Halloween

Kilka razy już pisałam tutaj, że uwielbiam zadania 2w1, czyli takie, które pozwalają jednocześnie usprawniać dwie umiejętności. Zazwyczaj wykorzystuję ćwiczenia typu 2w1 do utrwalania głosek i wygaszania przetrwałych odruchów.

Na Halloween przygotowałam zestaw woreczków do utrwalania głosek i wygaszania tonicznego odruchu błędnikowego (TOB).

Woreczki mają wymiary 8,5x8,5 cm, wykonane są z syntetycznego filcu i obszyte ściegiem dzierganym. Rolę ich wypełnienia pełni fasola. Wcześniej wypełniałam woreczki połówkami grochu, ale fasola się tutaj dużo lepiej sprawdza.


Z obu stron każdego woreczka przyklejona jest zalaminowana ilustracja. Oczywiście na tych ilustracjach są przedmioty i rośliny mające w nazwie głoski, które dziecko ćwiczy.


W samym zadaniu dziecko wciela się w postać wiedźmy lub jej pomocnika i tworzy magiczny wywar. Żeby jednak ten wywar się udał, trzeba dokładnie przestrzegać zasad jego wykonywania. W trakcie przygotowywania mikstury dziecko musi leżeć na materacu na brzuchu, musi poprawnie wypowiedzieć nazwę przedmiotu lub rośliny z woreczka, a następnie wrzucić woreczek dwiema rękami do kociołka (którego rolę u mnie spełniało duże okrągłe pudełko). Jeśli woreczek nie trafił do kotła, procedurę nazywania i wrzucania go trzeba powtórzyć.

Trzeba pamiętać, że dzieci z niewygaszonym tonicznym odruchem błędnikowym często próbują wrzucać woreczki albo jedną ręką, albo oburącz, ale z łokciami opartymi o podłoże. Jeśli pudełko jest niskie lub leży zaraz przed dzieckiem, to możliwe jest wrzucenie do niego worków bez uniesienia całych rąk. Aby to zadanie faktycznie pomagało wygasić toniczny odruch błędnikowy, należy wybrać dość wysokie pudełko i ustawić je w pewnej odległości od dziecka. Dzięki temu dziecko podczas rzucania woreczków będzie musiało oderwać od podłoża całe ręce.

PS Dobrze się u mnie sprawdzało mieszanie wykonanego przez dzieci wywaru, klaśnięcie w dłonie i… Powiedzenie dzieciom, że oto mikstura na chwilę zmieniła je w żaby. Niektórym osobom skakanie po gabinecie jak żaba dostarczyło naprawdę duuużo radości.