Pokazywanie postów oznaczonych etykietą STOS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą STOS. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lutego 2023

Misie polarne

Pogoda szaleje. Raz śnieg, raz deszcz i plucha, a raz całkiem przyjazna słoneczna aura. Jak widać po krótkim opisie, za zimą nie przepadam. Ujemne temperatury jeszcze jakoś znoszę, ale śniegu to ja szczerze nie cierpię. Moja niechęć do wielu różnych warunków atmosferycznych (bo to nie tak, że tylko zimy nie lubię – upałów nienawidzę jeszcze bardziej), jest zresztą częstym tematem na zajęciach, które mam z dziećmi. Dzielenie zamiłowania do czegoś jest świetne, ale jeszcze bardziej lubię wspólne narzekanie. Na zajęciach też często widzę, że dzieci są szczęśliwe, kiedy opowiadają o tym, co lubią, ale silniejsze emocje zwykle budzi opowiadanie o tym, czego nie lubią.

Jeśli jednak trafi do mnie na zajęcia ktoś, kto kompletnie nie może pojąć, jak ja mogę zimy tak nienawidzić (no ja nie wiem, oblodzone i zaśnieżone chodniki są przecież cudowne, a miliony warstw zimowych ubrań takie wygodne!), to zawsze jest okazja, żeby porozmawiać o tym, że to normalne, że ludzie się różnią. Że to, co dla nas jest przyjemne, dla innych już niekoniecznie (i na odwrót). Uświadomienie sobie tego na pewno zwiększa wrażliwość na potrzeby i odczucia drugiej osoby.

Pogoda, jak na złość, ludzkimi odczuciami się nie przejmuje. I tak zapowiada się kolejny tydzień z przelotnymi opadami śniegu. Jeżeli lubicie zimę, zachęcam do zapoznania się moimi pomysłami na zajęcia logopedyczne. Jeśli, jak i ja, zimy nie lubicie, to też zachęcam do pobrania materiałów z zimowymi białymi misiami. Zima nie jest przyjemna, ale jednak zimową aurę lepiej przeczekać w budynku na zajęciach logopedycznych i śnieg mieć tylko na ilustracjach.

Na rozgrzewkę – zimowe miśki pomagające usprawniać aparat artykulacyjny. Aby uatrakcyjnić zadanie, dziecko może szukać ilustracji ukrytych w różnych miejscach sali albo łowić je magnetyczną wędką (wtedy na ilustracje trzeba założyć jeszcze spinacze). Ten drugi sposób jest moim ulubionym – dziecko kładzie się na brzuchu na materacu, a ja siadam przed dzieckiem w siadzie skrzyżnym. Na moich kolanach leży pokrywka od dużego pudełka, na której wcześniej umieściłam zestaw ilustracji. Dziecko trzymając wędkę oburącz, próbuje wyłowić ilustracje. Jeżeli podczas tej aktywności dziecko leży na brzuchu i odrywa obie ręce od podłoża, wygasza przetrwały toniczny odruch błędnikowy w formie brzusznej (jest on obecny u większości moich podopiecznych).


Do pobrania białe misie do ćwiczenia aparatu artykulacyjnego: https://drive.google.com/file/d/1QTOeFTFLUWRwRxUu025SjGOkIfdFiU9k/view?usp=share_link

Dzieci, z którymi pracuję często mają więcej nie w pełni wygaszonych odruchów pierwotnych i pomostowych. Są to m.in. odruch Moro, symetryczny toniczny odruch szyjny, asymetryczny toniczny odruch szyjny oraz odruch szyjny prostujący lub odruch szyjny prostujący typu śrubowego. Kiedy odruchy te nie są w pełni wygaszone, spontaniczna i celowa aktywność ruchowa dziecka może być obniżona. Dziecko chcąc wykonać ruch przeciwny do odruchowego, musi najpierw przeciwstawić się sile odruchu, w efekcie musi włożyć dużo więcej wysiłku niż rówieśnicy, u których odruchy pierwotne są wygaszone.

Na szczęście, i na takie sytuacje są sposoby. Ćwiczenia – a jakże! Tym razem z misiami polarnymi. Jeżeli interesują Was inne zestawy kolorystyczne misiów, to polecam zajrzeć do tej notki: https://www.logomiaupedia.pl/2022/11/gimnastyka-z-misiami.html


Do pobrania ćwiczenia gimnastyczne z misiami (w pliku są dwa nowe misie, których nie ma na ilustracji poglądowej): https://drive.google.com/file/d/18FtuH8hzghhO6TDy6fAN354A-w8RTdpF/view?usp=share_link

Przygotowałam też uniwersalny szablon z dymkami. W dymkach można np. zapisać słowa zawierające ćwiczoną z dzieckiem głoskę. Można też zostawić dymki puste i na zajęciach wkleić z dzieckiem naklejki (ta forma idealnie sprawdzała mi się na zajęciach poświęconych tworzeniu form miejscownika).

Oczywiście, skoro są dymki, muszą też być jakieś gadające postacie. Na przykład misie. Tym razem wykorzystałam samoprzylepne karteczki w kształcie misiów i samoprzylepne kolorowe oczka. Reszta pracy tworzona była przy użyciu flamastrów. Dzieciom bardzo przydały do gustu mówiące misie.


Do pobrania szablon z dymkami: https://drive.google.com/file/d/1WvX6a5d-kL2OBfeLTV9Etxnu26Pb_pfZ/view?usp=share_link

poniedziałek, 23 marca 2020

Kosmici – inspiracje i gotowe materiały

Lubię zajęcia logopedyczne między innymi za to, że ich tematykę ogranicza tylko wyobraźnia – moja i moich podopiecznych.

Dzięki temu możliwe było na przykład spotkanie logopedycznych kosmitów!

Szczęśliwie okazali się oni bardzo przyjaznymi i pomocnymi postaciami. Wielu radośnie pomogło np. w usprawnianiu aparatu artykulacyjnego.


Do pobrania plansza gry:
https://drive.google.com/open?id=1C6HvK67xlJoW6Usa5Rs2MUMoFIrChY0F

Do pobrania przykładowa instrukcja:
https://drive.google.com/open?id=1OSJSUSO_F9bINOvmdkX6zTtz0Cv-qno8

Do pobrania wklejka do zeszytu uczniowskiego (na stronie są dwie wklejki mieszczące się dobrze w zeszycie formatu A5):
https://drive.google.com/open?id=1SmFPkv66yebZSuHWVZSNwG-ocLLi0YyK

Na zajęciach logopedycznych był też czas dowiedzieć się, o czym myślą ci przyjaźni i pomocni kosmici.


Kosmici do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=1Npy_MC8VlzNOc2n3n9xxNRFGwAkYH94H

Do pobrania myśli kosmitów z głoską „ż” („rz”):
https://drive.google.com/open?id=1w6_I0HpoizZHXhiXuRTZnLuGL55fgy2_

Kiedy już uczniowie wiedzieli, o czym myślą kosmici, mogli zacząć się zastanawiać, o czym sami marzą… Bo zaraz mieli być nie tylko świadkami, ale wręcz inicjatorami deszczu spadających gwiazd!


Uczniowie kładli się na brzuchu na materacu, powtarzali podane przeze mnie słowo, a potem oburącz rzucali filcową gwiazdkę do leżącego przed nimi pojemnika z wysokimi brzegami. Opcjonalnie mogli też pomyśleć życzenie w nadziei, że spadająca gwiazda sprawi, że się ono spełni.

Podczas tego zadania uczniowie przede wszystkim dobrze się bawili, a przy okazji jeszcze utrwalali prawidłową artykulację głosek i wygaszali toniczny odruch błędnikowy (TOB).

Po tym zadaniu była też chwila na wygaszanie przetrwałego asymetrycznego tonicznego odruchu szyjnego (ATOS), który potrafi bardzo utrudnić m.in. przekraczanie linii środkowej ciała.


Na podłodze w gabinecie przykleiłam ozdobną błyszczącą taśmę w gwiazdki. Moi podopieczni mieli za zadanie przejść się po niej chodem linoskoczka (stopa za stopą) – czyli w taki sposób, by pięta jednej stopy dotykała palców poprzedniej stopy.

Najpierw w wersji łatwej – chód w przód z otwartymi oczami,
potem trudniej – w tył, ale z otwartymi oczami,
następnie jeszcze trudniej – w przód, ale z zamkniętymi oczami,
a na koniec w wersji najtrudniejszej – w tył i z zamkniętymi oczami.

Kiedy udało się samodzielnie pokonać gwiezdną trasę na cztery sposoby, było się gotowym, by pomóc kosmitom w pokonaniu znajdującej się przed nimi trasy.


Świetnie się sprawdziły tutaj flamastry metaliczne.


Do pobrania trasy kosmitów (dwie identyczne plansze mieszczące się w zeszycie formatu A5):
https://drive.google.com/open?id=1erBm3WLzW_oyirvFCD8vPwIq-fnZF1Al

Do ćwiczeń logopedyczno-grafomotorycznych wykorzystałam też przygotowaną już kilka lat temu kolorowankę. Ja podawałam wyraz, dzieci powtarzały, a następnie jeden obrazek kolorowały za pomocą metalicznych kredek.


Na zajęciach z młodszymi dziećmi korzystałam przede wszystkim z kredek trójkątnych jumbo.


Kosmiczna logopedyczna kolorowanka do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=1BEfq1z7Arm8oV7Gs_UVw6ixOoT8L0Noq

A do rozwijania słownictwa związanego z kosmosem sprawdził się projektor z Tigera. Dzieciom szczególnie przypadły do gustu projekcje rakiety i kosmicznego spodka… Szczególnie wtedy, gdy zaczynałam nimi poruszać na ścianie i podłodze. W efekcie poza aktywizacją mowy dochodziło też do aktywizacji ruchowej.


Nieocenioną pomocą podczas kosmicznych zajęć jest też zmieniacz głosu (dostępny w wersji małej, mającej 3 głosy oraz dużej, mającej już tych głosów znacznie więcej). W tym roku moi podopieczni odliczali do startu rakiety. Aby to zrobić należało stanąć przodem do mnie z prostymi rękami wyciągniętymi w bok na wysokości ramion. Potem trzeba było już tylko na zmianę odwracać samą głowę na prawo i na lewo oraz mówić do podstawianego przeze mnie zmieniacza głosu. Wbrew pozorom zadanie nie było szczególnie proste, ponieważ wymagało jednoczesnego odliczania od 10 do 0 (już na tym etapie czasem były trudności), trzymania rąk na wysokości ramion i odwracania samej głowy. Zadanie jednak warto było wykonać, bo dostarczało dużo frajdy związanej ze zmieniającym się głosem, a dodatkowo jeszcze pomagało wygaszać asymetryczny toniczny odruch szyjny (ATOS).


Lubię, gdy zajęcia logopedyczne są też momentem na twórczą pracę dzieci, dlatego przygotowałam też zadanie wymagające stworzenia własnych kosmitów!

Do stworzenia kosmitów potrzebne były:
– szablony (w moim przypadku wykonane dużymi dziurkaczami ozdobnymi DpCraft w sztywnym papierze),
– ołówki (u mnie trójkątne jumbo Faber-Castell),
– papier samoprzylepny (u mnie opalizujący i holograficzny),
– oczka samoprzylepne,
– flamastry, np. metaliczne,
– wydrukowane na papierze samoprzylepnym imiona kosmitów.


Zadaniem dzieci było wylosowanie imienia kosmity i wklejenie karteczki do zeszytu. Później należało ustalić, skąd mogło się wziąć dane imię kosmity (wbrew pozorom, jest to naprawdę trudne zadanie dla niektórych dzieci). Gdy było już wiadomo, co dane imię oznacza, można było przystąpić do tworzenia kosmity. W tym celu należało wybrać szablon, odrysować kształt ufoludka na wybranym papierze ozdobnym, wyciąć odrysowany kształt i wkleić do zeszytu. Potem trzeba było przykleić samoprzylepne oczka i dorysować niezbędne danemu kosmicie atrybuty.
Ja z kolei w tym czasie ze ścinków papieru samoprzylepnego tworzyłam różne kształty ust dla kosmitów. Dobrze się to sprawdziło, bo usta się dzieciom podobały, a resztki papieru się nie zmarnowały.


Do pobrania imiona kosmitów z głoskami „sz” i „ż” („rz”):
https://drive.google.com/open?id=1iIqFvz6Hw6RzSftMoeg-FrtmEHi1LPcx

Do pobrania imiona kosmitów z głoską „cz”:
https://drive.google.com/open?id=19BrHOXpNo44e0jDjzr8q7lp6x-iV7jIh

Do pobrania imiona kosmitów z głoską „r”:
https://drive.google.com/open?id=1ozuExT2EkoIcjua78d6RVGLUXeph4Qv9

Do pobrania imiona kosmitów z głoskami „ṭ” i „ḍ”:
https://drive.google.com/open?id=1V1Au0A9nFsz3cPF53F285HYNOnzP0hhO

Na koniec jeszcze zabawa, która bardzo przydała do gustu moim podopiecznym. A mianowicie szukanie kosmicznych kamieni w ryżu.


Ja wymyślałam słowo, podopieczni je powtarzali, a następnie zyskiwali możliwość wyjęcia jednego kosmicznego kamienia.


Potem znowu powtarzali wyraz i wyjmowali kolejny kamień… I jeszcze raz, i jeszcze raz, aż nie było już w ryżu żadnych kamieni.


Wtedy w ruch szła latarka, którą należało oświetlić kamienie. Te zaś zaczynały świecić.


Zabawa prosta, a sprawiła moim podopiecznym naprawdę dużo przyjemności.

piątek, 19 lipca 2019

Wygaszanie odruchów

Woreczki to absolutna klasyka pomocy stosowanych w różnorodnych ćwiczeniach, czy to z zakresu gimnastyki korekcyjnej, czy choćby terapii zaburzeń integracji sensorycznej. Sprawdzają się one tak dobrze, że ostatnio sama zrobiłam 10 woreczków, choć w nieco odświeżonej formie.

Wszystkie woreczki wykonane są z filcu, mają wymiary 7,5x7,5 cm, obszyte są ściegiem dzierganym i wypełnione grochem. Na każdym worku z dwóch stron jest zalaminowana grafika ptaka (klej na gorąco doskonale przytwierdził laminaty do filcu).


Do czego mogą się przydać takie woreczki? Ja z nich korzystałam przede wszystkim do ćwiczeń wygaszających odruchy pierwotne.

Wygaszanie Tonicznego Odruchu Błędnikowego (TOB-u) w formie zgięciowej

Dziecko leży leży na brzuchu i wrzuca woreczki na stojącą w pewnej odległości od niego trampolinę. Im dalej i im wyżej będzie cel lotu ptaków, tym zadanie będzie trudniejsze. Ważne jest, by cel był na tyle wysoko, by dziecko musiało oderwać choć na chwilę łokcie od podłoża.

Wygaszanie Tonicznego Odruchu Błędnikowego (TOB-u) w formie wyprostnej

Dziecko leży na materacu na plecach, a za głową dziecka umieszczone są ptasie worki. Podopieczny musi chwycić rękami worek, unieść (choćby zgięte) nogi, a następnie rzucić worek między tymi nogami. Im dalej ptak doleci, tym lepiej! Zadanie można utrudniać poprzez zwiększanie wysokości, na której jest dziecko, np. początkowo może ćwiczyć na podłodze, a potem na wysokim dmuchanym materacu.

Wygaszanie Symetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (STOS-a) w formie 
przywiedzeniowej

Tym razem to dziecko musi przetransportować ptaki z jednego miejsca do drugiego. Aby to zrobić, ustawia się do odwrotnego czworakowania (do chodzenia „jak rak”, czyli z wyprostowanymi rękami, ugiętymi nogami i uniesionym brzuchem). Terapeuta układa dziecku woreczki na brzuchu, a dziecko musi dotrzeć do ustalonego miejsca bez zrzucenia woreczków. Im dłuższa trasa i im więcej woreczków na brzuchu, tym zadanie będzie trudniejsze.

Wygaszanie Symetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (STOS-a) w formie odwiedzeniowej

W tym ćwiczeniu zadaniem dziecka jest jechać po sali na deskorolce tak, by ominąć wszystkie ptaki. Ważne jest, by worki rozłożone były w różnych miejscach oraz żeby dziecko leżało na deskorolce na brzuchu z głową już poza deskorolką. Dzięki temu podczas jazdy głowa będzie uniesiona.

Wygaszanie Asymetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (ATOS-a) w formie lewo i prawostronnej

Dziecko siedzi tyłem do trampoliny (lub innego celu lotu ptaków), a po swoich dwóch stronach ma rozłożone woreczki. Woreczki te należy na zmianę rzucać lewą ręką przez prawe i prawą ręką przez lewę ramię. Później można zobaczyć, ile ptaków doleciało do celu.

środa, 26 czerwca 2019

Żabawy

Filcowe kostki doskonale sprawdzają się u mnie na zajęciach. Lubią je moi podopieczni, ponieważ wprowadzają element zaskoczenia, a dodatkowo zmniejszają poczucie, że to ja decyduję o kolejnych zabawach.

Zielona kostka do żabaw, standardowo u mnie, ma wymiary 4x4x4cm i jest wykonana z filcu poliestrowego oraz akrylowego. Obszyta jest ściegiem dzierganym, a ilustracje są do niej przytwierdzone klejem na gorąco. Same ilustracje pochodzą z Pixabaya, a przeze mnie zostały najpierw wydrukowane i wycięte, a potem zalaminowane i jeszcze raz wycięte z marginesem (dzięki temu zalaminowany jest cały obrazek, łącznie z bokami).

Tym razem przedstawię propozycję zabaw wygaszających odruchy pierwotne oraz zmniejszające obronność dotykową.

Zadanie 1


Dziecko wciela się w króla żab. Zadaniem króla jest leżąc na brzuchu „przepłynąć” całą długość sali na deskorolce… I nie zrzucić przy tym korony z głowy! Ta wersja wygasza przede wszystkim Symetryczny Toniczny Odruch Szyjny (STOS).

Korona z jednej strony.

I korona z drugiej strony.
Dzięki zastosowaniu
samoprzylepnego rzepa
można ją łatwo zwinąć
a po zabawie rozwinąć i schować,
np. do płaskiej teczki.

U dzieci, u których aktywny jest jeszcze Toniczny Odruch Błędnikowy (TOB) STOS-u lepiej nie wygaszać. Tym podopiecznym można zaproponować położenie się na brzuchu, założenie korony na głowę i płynięcie „na sucho” z rękami w powietrzu. Żabką – rzecz jasna.

Wykrojnik korony do pobrania: https://drive.google.com/file/d/1ZddUvwYYPdoEDgbWuRmTn6BU7WhI1jNA/view

Zadanie 2


Tutaj sprawa jest prosta – dziecko skacze na trampolinie, ale jak żabka – czyli trampoliny poza nogami muszą też dotknąć dłonie. To zadanie przede wszystkim odwrażliwia wnętrze dłoni. Ze względu na towarzyszące skakaniu silne wrażenia proprioceptywne nawet nadwrażliwcy na początku terapii dobrze przyjmują tą zabawę.

Zadanie 3


A dalej już zadanie wymagające większej akceptacji bodźców dotykowych. Oto żaba zostaje piratem i musi odkopać piracki skarb (jeśli nie ma się piasku do dyspozycji, można użyć kaszy manny – doskonale imituje suchy piasek).

Jest tu coś?

To skarb!

Jeśli z jednej strony dziecka będzie pojemnik ze skarbami, a po drugiej stronie pojemnik na znalezione przedmioty, to przy okazji dziecko będzie też wygaszać Asymetryczny Toniczny Odruch Szyjny (ATOS).

Zadanie 4


Tym razem nadwrażliwcy dotykowi muszą odkryć, kto się ukrył w pojemniku wypełnionym niebieskimi papierowymi nitkami.

Kto tu się ukrywa?

Żaby. Magicznie lepkie żaby.


Zadanie 5


Żabka, żabka, a właściwie staw pełen żab. W tym ćwiczeniu dziecko stara się trafić bańkami z pistoletu w liście lilii tak, by jednocześnie nie trafić w żadną żabę.

Staw z żabami jest zalaminowany,
więc przetrwa wiele zabaw
z bańkami.
Pierwszym etapem jest sama nauka korzystania z pistoletu na bańki. Ja lubię ten manualny, w którym to dziecko musi szybko ciągnąć spust, żeby pojawiały się bańki. Jest to jednak dość skomplikowane, więc ta zabawa jest wg mnie przeznaczona dla dzieci, które przeszły już wiele ćwiczeń poprawiających napięcie mięśniowe. U bardzo wiotkich osób mających silny Toniczny Odruch Błędnikowy zabawa pistoletem na bańki będzie powodować nieprawidłową pracę rąk. Zazwyczaj dzieci nie są w stanie przyciskać spustu jednym palcem wskazującym, więc robią to albo kilkoma palcami, albo samym środkowym, co może prowadzić do utrwalenia nieprawidłowych wzorców ruchowych. Oczywiście, jednorazowa zabawa nie powinna zaszkodzić.

Jeśli jednak dziecko ma już prawidłowe lub prawie prawidłowe napięcie mięśniowe, nie powinno być problemu z nauczeniem go trzymania pistoletu na bańki w jednej ręce i ciągnięcia spustu palcem wskazującym. Kiedy dziecko już to potrafi, kładzie się na brzuchu przed tarczą wiszącą powyżej linii oczu i stara się trafić bańkami w liście lilii. Potem poziom trudności wzrasta – dziecko ma wykonać to samo zadanie, ale trzymając pistolet na bańki dwiema rękami. Jako że tarcza jest wyżej niż dziecko, musi ono unieść obie ręce, aby trafić w liście. I w ten sposób wygasza Toniczny Odruch Błędnikowy (TOB) w zgięciu.

Osoby, które mają już wygaszony TOB, ale aktywny STOS, również mogą łapać liście lilii. Muszą w tym celu ukucnąć na jakimś podwyższeniu (np. podstawce pod nogi), a następnie wyprostować ręce i puszczać bańki w stronę leżącego na podłodze przed nimi stawu.

Zadanie 6


To zadanie przede wszystkim wygasza STOS. Dziecko staje przed materacem (w sali mam ciemnoniebieski materac), na którym umieszczone są liliowe liście.


Potem sprawa jest już prosta – dziecko skacze jak żaba z liścia na liść.


Na spodzie liliowych liści umieściłam dwie warstwy kropek wykonanych czarną antypoślizgową farbą. Dzięki temu liście nie przesuwają się nawet wtedy, gdy dziecko skacze bardzo energicznie.

Wykrojniki liści do pobrania: https://drive.google.com/file/d/1G6vullTFFlpXXjUD4asOqzJKrg5Sz2ks/view

Podczas zabawy kostką obowiązuje u mnie na zajęciach zasada, że każde zadanie należy wykonać tylko raz. Jeśli wylosuje się kolejny raz coś, co już było, to dziecko wykonuje kolejny rzut kostką.

Podczas testowania żabaw pierwszy raz wykorzystałam jeszcze żabie magnesy, których w paczce było akurat sześć.


Przed pierwszym rzutem kostką magnesy zostały przyczepione do kaloryfera, a po wykonaniu każdego zadania dziecko zdejmowało jedną żabkę. Dzięki temu moi podopieczni dobrze wiedzieli, ile żabich zadań jest jeszcze przed nimi oraz ile żabich zadań już doskonale wykonali.

piątek, 7 czerwca 2019

Kosmiczne 2w1 – inspiracje i gotowe materiały

Kiedy pracuję w szkole jako logopeda i widzę u swoich podopiecznych niewygaszone odruchy lub inne trudności w zakresie integracji sensorycznej – działam. Tak samo, kiedy pracuję w Indygo i mam pod opieką dzieci z trudnościami logopedycznymi. Czas jednak rozciągliwy nie jest, więc żeby dać radę zorganizować podczas jednych zajęć aktywności wspomagające zarówno obszar integracji sensorycznej, jak i logopedii, wymyślam wiele różnorodnych zabaw typu 2w1. Są to takie zabawy, które pozwalają jednocześnie usprawnić (wy)mowę oraz rozwój procesów integracji sensorycznej. Wszystko to staram się jeszcze zorganizować wokół jednego tematu, w tym wypadku kosmosu.

Na początek – ilustrowana gra planszowa usprawniająca aparat artykulacyjny.


To akurat materiał odpowiadający przede wszystkim na potrzeby moich podopiecznych zmagających się z wadami wymowy, ale sprawdza się też w terapii osób z zaburzeniami praksji oralnej.

plansza gry do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEamg5TG9hZ0hZdTEyMnhFcF9ScHFSS0hiTU1j/view

proponowana instrukcja gry do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EERk92QUVXN0RTOE1TZjFLaHB4djcwdnBMaC1V/view

materiały mogące służyć jako wklejka do zeszytu ucznia (dwa zestawy na jednej kartce – zestaw mieści się w zeszycie formatu A5):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEZTllV0JLTVppNnpmY1p1UWlscWY5YjVOYmw0/view

Do utrwalania ćwiczonych głosek, usprawniania motoryki małej i wstępnego odwrażliwiania dłoni wykorzystałam kartę pracy z zapisanymi wyrazami i obrysem gwiazdy. Zadaniem dziecka było przeczytanie lub powtórzenie wyrazu i przyklejenie gwiazdki w odpowiednim miejscu. Gwiazdki wykonałam dziurkaczem ozdobnym DpCraft 2,5 cm w samoprzylepnej piance. Taką piankę stosunkowo łatwo się odkleja, ale zadanie to mimo wszystko wymaga wykonania precyzyjnych ruchów dłoni.

karta pracy z głoskami „c” i „dz” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EESndFc3A4eHQ3eXZSenFOcE4wYWlPOGRQYUtj/view

Utrwalanie głosek idzie też w parze z początkowym etapem zmniejszania obronności dotykowej w obrębie dłoni dzięki kosmicznym stempelkom marki Heyda.


Dzieci czytają/powtarzają zapisane na kartce słowa, po czym przystawiają stempel obok właściwego wyrazu. Kosmiczne stemple Heyda wymagają użycia zewnętrznego tuszu, co właściwie zawsze wiąże się z koniecznością pogodzenia się z kolorowymi palcami w czasie pracy… Od razu jeszcze wspomnę, że wszystkie niebieskie tusze, które miałam, były najsilniej napigmentowane i najtrudniej się zmywały.


kartka z wyrazami do różnicowania głosek szeregu szumiącego i syczącego:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEaXd2RW94MkJFYUJWSVQxWm5paFN3cmUwa21F/view

Dobrze odwrażliwia dłonie też plastelina. Dla swoich podopiecznym przygotowałam czarną kartkę z naklejonymi gwiazdkami (gwiazdki wykonane dziurkaczami ozdobnymi DpCraft w białym papierze samoprzylepnym). Zadaniem dziecka było powtórzenie wyrazu/frazy/zdania oraz przyczepienie wybranej plasteliny do gwiazdki i rozciągnięcie plasteliny po gwieździe. Niektóre dzieci z obronnością dotykową początkowo reagują niechętnie na plastelinę, ale wszyscy moi podopieczni dali się przekonać do tego zadania snutą przeze mnie wizją posiadania własnego kosmosu.


Po wykonaniu pracy kosmos umieszczany był w ciemnym miejscu, a potem oświetlany lampką UV. Plastelina święcąca w UV to naprawdę wspaniała pomoc terapeutyczna.


Jakiś czas temu pokazywałam na blogu kosmiczne poduszki. One również przydały mi się podczas kosmicznych zajęć. Tym razem moi podopieczni mieli do wykonania ważne zadanie – musieli powtórzyć podany przeze mnie wyraz i leżąc na brzuchu wrzucić dwiema rękami każdą poduszeczkę do umieszczonego w pewnej odległości od nich pojemnika. Dzięki temu utrwalali ćwiczoną głoskę i wygaszali Toniczny Odruch Błędnikowy (TOB).


Z kolei do wygaszania Asymetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (ATOS) posłużył mi zmieniacz głosu.

Jest to jedna z moich ulubionych pomocy dydaktycznych. Uniwersalna, skuteczna i szalenie zabawna. No i prosta w użyciu. Wystarczy ustawić przesuwakiem głos (można je łączyć!), a następnie chwycić megafon, wcisnąć przycisk znajdujący się na jego rączce i… Przemówić nieswoim głosem. W zależności od wybranych ustawień można piszczeć, mówić jak robot, a nawet mówić głosem, który zdaniem moich podopiecznych brzmi jak głos kosmity.


Aby wygasić ATOS, dzieci stawały prosto i unosiły ręce na wysokość ramion (ręce były wysunięte w bok, a nie w przód). Następnie na zmianę obracały głowę w lewo i w prawo (bez ruszania resztą ciała) oraz mówiły do zmieniacza głosu. Zazwyczaj prosiłam, by mówiły do zmieniacza głosu wyrazy, które mają w sobie głoskę „sz”, „r” lub inną, którą akurat ćwiczymy. A po drodze, między jedną wypowiedzią dziecka a drugą, zmieniałam ustawienia na urządzeniu, aby mój podopieczny za każdym razem mówił innym głosem.

W analogiczny sposób można wygaszać Symetryczny Toniczny Odruch Szyjny (STOS). W tym wariancie ćwiczenia dziecko powinno ustawić się w klęku podpartym i unosić głowę, by wypowiedzieć słowo do zmieniacza głosu, a następnie opuścić głowę i na nowo ją unieść, by wypowiedzieć kolejne słowo.

poniedziałek, 28 stycznia 2019

Pomocne fillcowe dłonie

Wykonałam wczoraj zestaw czterech kolorowych par filcowych dłoni.


Wszystkie dłonie zrobione są z miękkiego i grubego filcu poliestrowego. Aby nie ślizgały się, podkleiłam je za pomocą mocnej taśmy dwustronnej cienką pianką, która trafiła do mnie kiedyś jako wypełnienie jakiejś paczki…


Jak można skorzystać z pomocnych filcowych dłoni w czasie zajęć terapii integracji sensorycznej? Łatwiej chyba byłoby wymienić zabawy, podczas których dłonie się nie przydadzą.

Integrowanie Tonicznego Odruchu Błędnikowego (TOB-u):
  • SAMOLOT – dziecko leży na materacu na brzuchu i trzyma swoje dłonie na leżących przed nim filcowych dłoniach. W pewnym momencie terapeuta wysuwa filc spod dłoni dziecka, co dla dziecka jest sygnałem, że samolot ma ruszyć – dziecko unosi głowę oraz wyprostowane ręce i nogi. Po chwili terapeuta kładzie filcowe dłonie tam, gdzie były wcześniej i wówczas dziecko może wylądować poprzez opuszczenie głowy oraz położenie kończyn w pozycji wyjściowej. Czas lotu samolotu można łatwo modyfikować i tym samym dostosowywać go do potrzeb i możliwości dziecka.
  • PIĄTECZKA – dziecko leży na materacu na brzuchu, a naprzeciwko niego w tej samej pozycji leży terapeuta trzymając w swoich dłoniach filcowe dłonie. Zadaniem dziecka (i terapeuty!) jest na wyznaczony sygnał unieść głowę oraz wyprostowane nogi i ręce… Tak, by razem z terapeutą utrzymać między dłońmi te materiałowe.
Integrowanie Symetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (STOS-u):
  • PO ŚLADZIE – terapeuta przygotowuje dużą dmuchaną piłkę i po jednej stronie piłki układa filcowe dłonie (na zmianę lewą i prawą, każda kolejna dłoń musi być kawałek dalej od piłki – jak na poniższej fotografii). Potem dziecko kładzie się na brzuchu na piłce, a terapeuta przetacza piłkę w przód. Dziecko musi trafić swoimi dłońmi w te filcowe i przespacerować się kawałek (nogi muszą pozostać na dmuchanej piłce).
  • TACZKA – terapeuta przygotowuje dłonie tak, jak w poprzednim zadaniu. Dziecko kładzie na brzuchu (głową w stronę filcu) i trzyma swoje dłonie tuż przed tymi materiałowymi. Potem dziecko prostuje swoje ręce, a terapeuta unosi wyprostowane nogi dziecka. Terapeuta trzyma nogi, a dziecko stara się przemieszczać się po wyznaczonej wcześniej filcowej trasie.

Integrowanie Asymetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (ATOS-a):
  • DŁOŃ W DŁOŃ – dziecko siedzi po turecku (na kokardkę), a terapeuta układa blisko dziecka w różnych miejscach wszystkie filcowe dłonie. Zadaniem dziecka jest dotknięcie filcowych dłoni swoimi dłońmi… Ale w odpowiedni sposób – prawa dłoń dotyka tych mających kciuk z lewej strony, a lewa dłoń dotyka mających kciuk z prawej strony. W zależności od tego, jak terapeuta ułoży dłonie, dziecko będzie musiało mniej lub więcej razy przełożyć rękę poza linię środkową ciała.
  • SZALONA DROGA – terapeuta układa filcowe dłonie tak, by każda kolejna była trochę dalej niż poprzednie. Następnie dziecko ustawia się na materacu na czworakach i stara się przemieszczać wyznaczoną trasą jednocześnie pilnując, by prawa dłoń dotykała śladu mającego kciuk z lewej strony, a lewa dłoń trafiała na ślad mający kciuk z prawej strony. W zależności od tego, jak terapeuta ułoży dłonie, dziecko będzie musiało mniej lub więcej razy przełożyć rękę poza linię środkową ciała.
Wszystkie wyżej opisane ćwiczenia powinny być korzystne podczas wygaszania odruchu dłoniowo-chwytnego. Wszystkie też powinny sprawdzić się w terapii nastawionej na normalizację pracy układu przedsionkowego i proprioceptywnego.

Podczas takich zabaw warto pamiętać o odwracaniu ról. Większość z zaproponowanych przeze mnie ćwiczeń spokojnie może też być wykonana przez terapeutę w roli pacjenta i pacjenta w roli terapeuty. Dla dziecka to doskonała okazja, by ćwiczyć naprzemienność wykonywanych czynności oraz zwyczajnie poczuć się osobą mającą moc sprawczą. Dla terapeuty to z kolei doskonała okazja, by sprawdzić na sobie trudność różnych zadań.

Jest to też po prostu okazja do dobrej zabawy i umocnienia relacji między dzieckiem a terapeutą.