środa, 13 października 2021

Marchewkowe pole

Kto pamięta filcowe marchewki, które były tu pokazywane w 2018 roku? Wtedy je tworzyłam z myślą o zajęciach logopedycznych, a dzisiaj przydały mi się na terapii integracji sensorycznej.

Połowa października to ostatni czas na zbiory marchewek, więc i na zajęciach nie mogło marchwi zabraknąć.

Tym razem na liściach marchewek zostały umieszczone metalowe spinacze biurowe, a same warzywa powędrowały do pudełka z ryżem. Pozostało już tylko je zebrać.

Aby to zrobić, należało położyć się na brzuchu na dużej huśtawce i, trzymając wędkę magnetyczną dwiema rękami, „wyłowić” marchew. Pudełko z marchwią było wysokie i stało mniej więcej na tej wysokości, na jakiej był brzuch dziecka, więc dziecko musiało oderwać obie ręce (razem z łokciami) od podłoża.

A jaka była potem satysfakcja z oglądania wyrwanych warzyw!

Filcowych marchwi nie mam jak wrzucić na bloga, ale mam dla Was marchewki do druku – w wersji z sylabami oraz w wersji bez napisów.

Marchewki do pobrania: https://drive.google.com/file/d/1hzVbIiXs0jPhfNw-JoVynbvtdG_u0xKJ/view?usp=sharing

poniedziałek, 11 października 2021

Miastopaka

Od września pracuję w punkcie przedszkolnym Wyspa Uśmiechu jako terapeuta integracji sensorycznej i pedagog specjalny. To oznacza, że… Tworzę nowe rzeczy na zajęcia!

Tym razem przygotowałam Miastopakę, która jest zestawem uniwersalnych materiałów, które można wykorzystać na terapii logopedycznej, terapii integracji sensorycznej, zajęciach pedagogicznych, terapii ręki i w sumie chyba każdych innych zajęciach.

Przygotowane materiały wydrukowałam, zbindowałam i przyniosłam na zajęcia. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by w terapii korzystać z pojedynczych kart.

A co jest w Miastopace?

Całość zaczyna się okładką z napisem „MIASTO”. Do zestawu dołączony jest też polski uliczny alfabet, który pozwala na stworzenie własnej nazwy miejscowości lub też napisanie imienia dziecka zakładającego miasto. Na potrzeby swoich zajęć litery alfabetu drukowałam na papierze samoprzylepnym, więc stawały się one naklejkami.

Są też zagadki związane z różnorodnymi środkami transportu. Pod każdą zagadką jest miejsce na zilustrowanie odpowiedzi. Same zagadki są jedną z moich ulubionych pomocy terapeutycznych. Motywują dziecko do koncentrowania uwagi, rozwijają umiejętność wysłuchiwania słów kluczowych, dają szansę zwiększać zasób słownictwa… No nic tylko korzystać na zajęciach z zagadek.

Są też ćwiczenia grafomotoryczne. Jedna wersja z pionowymi trasami samochodów, druga z trasami ułożonymi w poziomie (ta pierwsza jest znacznie łatwiejsza dla dzieci z niewygaszonym ATOS-em i z odruchem prostującym typu śrubowego!). Zadanie to można wykorzystać na różne sposoby, np. na początku spotkań z dzieckiem jako jedno z zadań diagnostycznych. Pięknie pokazuje ono, jaką pozycję dziecko przybiera przy pracy przy biurku, jak organizuje przestrzeń pracy, jaki ma chwyt narzędzia pisarskiego, czy druga ręka dziecka pomaga w trakcie ćwiczeń grafomotorycznych, jaki jest nacisk narzędzia pisarskiego na kartkę, czy są współruchy w obrębie aparatu artykulacyjnego, co robią nogi podczas pracy… Tak na dobrą sprawę podczas takiego ćwiczenia wstępnie oceniam u moich podopiecznych obecność odruchów takich jak TOB, ATOS, STOS, odruch prostujący typu śrubowego, odruchu dłoniowy/odruch chwytny dłoni, odruch dłoniowo-ustny. Poniekąd też można zauważyć symptomy niewygaszonego odruchu Galanta. Wiadomo, że konieczna jest dalsza dokładna diagnostyka, ale już podczas wykonywania tego zadania widać naprawdę dużo.

Z kolei, u dzieci, u których już wcześniej zdiagnozowałam przetrwały TOB, STOS lub odruch prostujący typu śrubowego, najpierw organizowałam im zadania mające na celu wygasić dany odruch, a potem od razu prosiłam o wykonanie zadań grafomotorycznych. Świetnie mi się to sprawdza już od kilku lat.

Ćwiczenie spokojnie można też wykorzystać logopedycznie: dziecko najpierw powtarza sylabę/wyraz/frazę/zdanie, a potem bez odrywania ręki od kartki jednym ruchem rysuje trasę samochodu.

W analogiczny sposób można też wykorzystać ćwiczenie podczas dowolnych zajęć. Dziecko wykonuje zadanie, a następnie, po prawidłowym wykonaniu, koloruje trasę samochodu. Proste i uniwersalne, więc jedna karta pracy sprawdzi się nawet na zajęciach grupowych – dzieci mogą mieć różne zadania, ale trasy tworzą takie same.

Dalej są dwie strony: jedna z pustymi polami w miejscu okien pociągu, druga z białymi polami w miejscu części bagażowej ciężarówki (jest też odrobina miejsca w oknach pojazdu…).

Czym wypełnić puste miejsca? Tym, co się wpisze na kartach uniwersalnych pokazanych z prawej strony ilustracji (karty nie były w materiale zbindowanym, tylko wydrukowanym na osobnych grubych kartkach). Logopeda może wpisać gotowe słowa, np. imiona podróżnych, które akurat mają w sobie głoskę ćwiczoną przez dziecko. Terapeuta pedagogiczny może wpisać wybrane przez siebie słowo z pustym miejscem na uzupełnienie o właściwe „u” lub „ó” – gdy dziecko poda prawidłowy zapis ortograficzny, może wykonać odpowiednią ilustrację. Można też wpisać np. „Pociągiem jedzie ktoś, kto jest smutny/wesoły/przestraszony” i ilustrować osoby przejawiające dane emocje lub wkleić odpowiednie naklejki (gotowych na rynku jest pełno!). Można rozwijać wyobraźnię dziecka poprzez wpisywanie np. „W ciężarówce jest coś, co jest zdrowe” i czekanie aż to podopieczny wymyśli, co takiego zdrowego może być transportowane danym pojazdem. Możliwości jest wiele i jestem pewna, że nawet ćwierć wszystkich nie przyszła mi do głowy.


Dalej są ulice, samochody i pachołki. Ulice umieściłam w materiale zbindowanym, a samochody i pachołki wydrukowałam na grubym papierze technicznym, wycięłam i podkleiłam piankową taśmą dwustronną. Na samochody i pachołki założyłam też metalowe spinacze. Akurat wielu moich podopiecznych ma niewygaszony toniczny odruch błędnikowy (TOB), więc zadaniem dzieci było leżenie na brzuchu i, trzymając wędkę magnetyczną oburącz, „łowienie” samochodów, które trzymałam na wieczku od dużego pudełka (pudełko musi być na tyle wysoko, by dziecko w czasie pracy oderwało oba łokcie od podłoża). Było ciężko? No momentami było, ale przecież wiadomo, że auta dużo ważą! A jaka potem satysfakcja była po wyciągnięciu iluś ciężkich samochodów. Potem trzeba było je już tylko przykleić w odpowiednie miejsce na planszy z ulicą (plansze są przygotowane z myślą o krajach z ruchem prawostronnym, ale spokojnie mogę też zrobić wersję lewostronną). Analogiczne zadanie dotyczyło pachołków, ale to zwykle było już podczas kolejnych zajęć, ponieważ wygaszanie TOB-u brzusznego to dla wielu dzieci duże wyzwanie. Na pachołkach pisałam przy okazji słowa lub sylaby. Łatwo zadanie przystosować do zajęć logopedycznych, terapii pedagogicznej czy dowolnych innych zajęć poprzez samodzielne umieszczenie na pachołkach wybranego przez siebie wyrazu. Kryterium może być artykulacyjne, ortograficzne, sylabowe… Według potrzeb.

Dalej są dwie miejskie puste plansze, czyli najbardziej uniwersalne z uniwersalnych zadań. Na górze miejsce na polecenie, na dole miejsce na konkretne zadania oraz naklejkę/pieczątkę/rysunek czy cokolwiek, co akurat ktoś ma ochotę wykorzystać na zajęciach. U mnie w poleceniach były głównie zadania wygaszające TOB i ATOS, ale spokojnie mogą to być wyrazy z głoską „r”, wyrazy z luką na odpowiednią literę, zagadki, zadania ruchowe, matematyczne… Po prostu każde.

Akurat jakimś cudem nie miałam w domu naklejek związanych z transportem, więc przygotowałam odpowiednie ilustracje, które po wydrukowaniu na papierze samoprzylepnym stały się naklejkami.

W zestawie jest też plansza z dwunastoma czarno-białymi autami z pustymi polami w miejscu tablicy rejestracyjnej. Można je uzupełnić dowolnym materiałem sylabowym, wyrazowym czy liczbowym.

Na koniec jeszcze szalone miasto i karty uniwersalne. Zadaniem dziecka jest wykonanie zadań umieszczonych przez nauczyciela na kartach uniwersalnych i pokolorowanie miasta tak, by jak najmniej przypominało standardową miejscowość. Chociaż, jak i z poprzednimi zadaniami, sposób wykonania ćwiczenia zależy od zajęć oraz pomysłu terapeuty – Miastopaka jest zestawem kart uniwersalnych, więc łatwo można je dostosować do podopiecznych i typu zajęć, na które oni uczęszczają.

Chciałabym, żeby Miastopaka mogła dalej pomagać. Jeżeli chcesz otrzymać ode mnie plik z Miastopaką, wykonaj przelew na przynajmniej 10 zł na Fundację Kocięta Koty z Interwencji i wyślij mi potwierdzenie na adres mailowy logomiaupedia@gmail.com lub poprzez Facebooka https://www.facebook.com/Logomiaupedia-Zuzanna-Forszpaniak-114553133638198


‌Numer konta Fundacji (‌mBank):
45 1140 2004 0000 3302 8087 6001

‌Dla przelewów z zagranicy: (‌BIC/SWIFT BREXPLPWMBK)
‌PL 45 1140 2004 0000 3302 8087 6001


Oferta ważna tylko do końca 2021 roku!