piątek, 19 lipca 2019

Wygaszanie odruchów

Woreczki to absolutna klasyka pomocy stosowanych w różnorodnych ćwiczeniach, czy to z zakresu gimnastyki korekcyjnej, czy choćby terapii zaburzeń integracji sensorycznej. Sprawdzają się one tak dobrze, że ostatnio sama zrobiłam 10 woreczków, choć w nieco odświeżonej formie.

Wszystkie woreczki wykonane są z filcu, mają wymiary 7,5x7,5 cm, obszyte są ściegiem dzierganym i wypełnione grochem. Na każdym worku z dwóch stron jest zalaminowana grafika ptaka (klej na gorąco doskonale przytwierdził laminaty do filcu).


Do czego mogą się przydać takie woreczki? Ja z nich korzystałam przede wszystkim do ćwiczeń wygaszających odruchy pierwotne.

Wygaszanie Tonicznego Odruchu Błędnikowego (TOB-u) w formie zgięciowej

Dziecko leży leży na brzuchu i wrzuca woreczki na stojącą w pewnej odległości od niego trampolinę. Im dalej i im wyżej będzie cel lotu ptaków, tym zadanie będzie trudniejsze. Ważne jest, by cel był na tyle wysoko, by dziecko musiało oderwać choć na chwilę łokcie od podłoża.

Wygaszanie Tonicznego Odruchu Błędnikowego (TOB-u) w formie wyprostnej

Dziecko leży na materacu na plecach, a za głową dziecka umieszczone są ptasie worki. Podopieczny musi chwycić rękami worek, unieść (choćby zgięte) nogi, a następnie rzucić worek między tymi nogami. Im dalej ptak doleci, tym lepiej! Zadanie można utrudniać poprzez zwiększanie wysokości, na której jest dziecko, np. początkowo może ćwiczyć na podłodze, a potem na wysokim dmuchanym materacu.

Wygaszanie Symetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (STOS-a) w formie 
przywiedzeniowej

Tym razem to dziecko musi przetransportować ptaki z jednego miejsca do drugiego. Aby to zrobić, ustawia się do odwrotnego czworakowania (do chodzenia „jak rak”, czyli z wyprostowanymi rękami, ugiętymi nogami i uniesionym brzuchem). Terapeuta układa dziecku woreczki na brzuchu, a dziecko musi dotrzeć do ustalonego miejsca bez zrzucenia woreczków. Im dłuższa trasa i im więcej woreczków na brzuchu, tym zadanie będzie trudniejsze.

Wygaszanie Symetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (STOS-a) w formie odwiedzeniowej

W tym ćwiczeniu zadaniem dziecka jest jechać po sali na deskorolce tak, by ominąć wszystkie ptaki. Ważne jest, by worki rozłożone były w różnych miejscach oraz żeby dziecko leżało na deskorolce na brzuchu z głową już poza deskorolką. Dzięki temu podczas jazdy głowa będzie uniesiona.

Wygaszanie Asymetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (ATOS-a) w formie lewo i prawostronnej

Dziecko siedzi tyłem do trampoliny (lub innego celu lotu ptaków), a po swoich dwóch stronach ma rozłożone woreczki. Woreczki te należy na zmianę rzucać lewą ręką przez prawe i prawą ręką przez lewę ramię. Później można zobaczyć, ile ptaków doleciało do celu.

poniedziałek, 15 lipca 2019

„Integracja sensoryczna w rozwoju dziecka. Podstawy neurofizjologiczne" – recenzja

„Integracja sensoryczna w rozwoju dziecka. Podstawy neurofizjologiczne”, której autorką jest Maria Borkowska to stosunkowo nowa na rynku pozycja książkowa.

Sama integracja sensoryczna nadal jest dość młodą dziedziną, a na polskim rynku wciąż zauważalny jest brak rzetelnych publikacji na jej temat. Publikacji tych co prawda stale przybywa, jednak ciągle odczuwałam niedosyt książki, która w sposób prosty wyjaśniałaby podstawy integracji sensorycznej, ale jednocześnie przekazywałaby solidną dawkę wiedzy. Takiej książki, którą mogłabym polecić swoim kursantom lub dociekliwym rodzicom moich podopiecznych.

„Integracja sensoryczna w rozwoju dziecka. Podstawy neurofizjologiczne" jest taką właśnie pozycją. Maria Borkowska w sposób prosty i dobrze zorganizowany podała oraz omówiła naprawdę sporą dawkę informacji. Na nieco ponad dwustu stronach formatu zbliżonego do A4 autorka m.in. opisała budowę ośrodkowego układu nerwowego oraz przedstawiła wiadomości na temat odbieranych przez człowieka bodźców i ich wzajemnych powiązań.

Na szczególną uwagę zasługują ryciny zawarte w książce. Są one duże i czytelne. W porównaniu do tych, które widywałam w podręcznikach do neurologii, to są one gigantyczne oraz niesamowicie wręcz przejrzyste. Dodatkowym atutem jest to, że zawierają jedynie polskojęzyczne (a nie łacińskie) nazwy przedstawianych struktur anatomicznych.

W książce znalazły się też jednak wiadomości wymagające sprostowania. Na stronie nr 74 zamieszczona jest informację, że jądra podstawne są istotą białą – w rzeczywistości są one jednak istotą szarą. Na stronie numer 132 z kolei w opisie odruchu Galanta jako reakcję odruchową podany został wyprost (zamiast ugięcia) nogi po stronie drażnionej.

Całą książkę uznaję jednak za bardzo udaną i uważam, że mogę ją polecać zarówno swoim kursantom, jak i rodzicom dzieci, którzy chcą się dowiedzieć więcej o neurofizjologicznych podstawach integracji sensorycznej. Maria Borkowska w sposób prosty i zrozumiały opisała ten niezmiernie bogaty w informacje temat. „Integracja sensoryczna w rozwoju dziecka. Podstawy neurofizjologiczne” powinna odpowiedzieć na potrzeby tych wszystkich, którzy oczekują solidnej dawki wiedzy bez konieczności sięgania po nią do opasłych tomów podręczników do neurologii i fizjologii.

PS Wysłałam już do wydawnictwa Harmonia informacje o znalezionych przeze mnie w książce nieścisłościach i bardzo szybko(!) otrzymałam satysfakcjonującą mnie odpowiedź.

Dokładne dane bibliograficzne:
Borkowska Maria, 2018, Integracja sensoryczna w rozwoju dziecka. Podstawy neurofizjologiczne, Gdańsk, Grupa Wydawnicza „Harmonia” (wydanie pierwsze)

poniedziałek, 8 lipca 2019

„Terapia Ręki” I i II°

W ostatni weekend byłam na szkoleniu „Terapia Ręki” I i II° organizowanym przez firmę Soyer. Prowadzącymi kurs byli Radosław Rutkowski i Michał Adamski.


Szkolenie obejmowało część teoretyczną i praktyczną. Podczas części teoretycznej przedstawione zostały m.in. etapy rozwoju ruchowego człowieka wraz ze szczególnym uwzględnieniem rozwoju zdolności manualnych. Omówione też zostały zasady diagnozy, sposób konstruowania planu terapii i metody jego wdrażania. Część praktyczna obejmowała wykorzystanie świeżo zdobytej wiedzy poprzez np. ustalanie celu terapeutycznego i sposobu jego osiągnięcia w podanych przez osobę prowadzącą sytuacjach. Podczas części praktycznej istotnym elementem była też nauka przeprowadzania masażu ręki.


Szkolenie było w mojej ocenie naprawdę bardzo dobre. Osoby prowadzące skupiły się nie tylko na przekazaniu teorii, ale też na nauczeniu jej wykorzystywania w praktyce. W czasie kursu omówione były najróżniejsze sytuacje terapeutyczne, a pytania kursantów nigdy nie zostawały bez odpowiedzi. Duże znaczenie miało dla mnie też to, że prowadzący uświadamiali, w jaki sposób można wplatać elementy terapii ręki w pracę pedagoga specjalnego czy terapeuty integracji sensorycznej. Zwracali też uwagę na często popełniane błędy i tłumaczyli, jak ich uniknąć.

Wszystkim tym, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej o Terapii Ręki szczerze polecam to szkolenie.

środa, 26 czerwca 2019

Żabawy

Filcowe kostki doskonale sprawdzają się u mnie na zajęciach. Lubią je moi podopieczni, ponieważ wprowadzają element zaskoczenia, a dodatkowo zmniejszają poczucie, że to ja decyduję o kolejnych zabawach.

Zielona kostka do żabaw, standardowo u mnie, ma wymiary 4x4x4cm i jest wykonana z filcu poliestrowego oraz akrylowego. Obszyta jest ściegiem dzierganym, a ilustracje są do niej przytwierdzone klejem na gorąco. Same ilustracje pochodzą z Pixabaya, a przeze mnie zostały najpierw wydrukowane i wycięte, a potem zalaminowane i jeszcze raz wycięte z marginesem (dzięki temu zalaminowany jest cały obrazek, łącznie z bokami).

Tym razem przedstawię propozycję zabaw wygaszających odruchy pierwotne oraz zmniejszające obronność dotykową.

Zadanie 1


Dziecko wciela się w króla żab. Zadaniem króla jest leżąc na brzuchu „przepłynąć” całą długość sali na deskorolce… I nie zrzucić przy tym korony z głowy! Ta wersja wygasza przede wszystkim Symetryczny Toniczny Odruch Szyjny (STOS).

Korona z jednej strony.

I korona z drugiej strony.
Dzięki zastosowaniu
samoprzylepnego rzepa
można ją łatwo zwinąć
a po zabawie rozwinąć i schować,
np. do płaskiej teczki.

U dzieci, u których aktywny jest jeszcze Toniczny Odruch Błędnikowy (TOB) STOS-u lepiej nie wygaszać. Tym podopiecznym można zaproponować położenie się na brzuchu, założenie korony na głowę i płynięcie „na sucho” z rękami w powietrzu. Żabką – rzecz jasna.

Wykrojnik korony do pobrania: https://drive.google.com/file/d/1ZddUvwYYPdoEDgbWuRmTn6BU7WhI1jNA/view

Zadanie 2


Tutaj sprawa jest prosta – dziecko skacze na trampolinie, ale jak żabka – czyli trampoliny poza nogami muszą też dotknąć dłonie. To zadanie przede wszystkim odwrażliwia wnętrze dłoni. Ze względu na towarzyszące skakaniu silne wrażenia proprioceptywne nawet nadwrażliwcy na początku terapii dobrze przyjmują tą zabawę.

Zadanie 3


A dalej już zadanie wymagające większej akceptacji bodźców dotykowych. Oto żaba zostaje piratem i musi odkopać piracki skarb (jeśli nie ma się piasku do dyspozycji, można użyć kaszy manny – doskonale imituje suchy piasek).

Jest tu coś?

To skarb!

Jeśli z jednej strony dziecka będzie pojemnik ze skarbami, a po drugiej stronie pojemnik na znalezione przedmioty, to przy okazji dziecko będzie też wygaszać Asymetryczny Toniczny Odruch Szyjny (ATOS).

Zadanie 4


Tym razem nadwrażliwcy dotykowi muszą odkryć, kto się ukrył w pojemniku wypełnionym niebieskimi papierowymi nitkami.

Kto tu się ukrywa?

Żaby. Magicznie lepkie żaby.


Zadanie 5


Żabka, żabka, a właściwie staw pełen żab. W tym ćwiczeniu dziecko stara się trafić bańkami z pistoletu w liście lilii tak, by jednocześnie nie trafić w żadną żabę.

Staw z żabami jest zalaminowany,
więc przetrwa wiele zabaw
z bańkami.
Pierwszym etapem jest sama nauka korzystania z pistoletu na bańki. Ja lubię ten manualny, w którym to dziecko musi szybko ciągnąć spust, żeby pojawiały się bańki. Jest to jednak dość skomplikowane, więc ta zabawa jest wg mnie przeznaczona dla dzieci, które przeszły już wiele ćwiczeń poprawiających napięcie mięśniowe. U bardzo wiotkich osób mających silny Toniczny Odruch Błędnikowy zabawa pistoletem na bańki będzie powodować nieprawidłową pracę rąk. Zazwyczaj dzieci nie są w stanie przyciskać spustu jednym palcem wskazującym, więc robią to albo kilkoma palcami, albo samym środkowym, co może prowadzić do utrwalenia nieprawidłowych wzorców ruchowych. Oczywiście, jednorazowa zabawa nie powinna zaszkodzić.

Jeśli jednak dziecko ma już prawidłowe lub prawie prawidłowe napięcie mięśniowe, nie powinno być problemu z nauczeniem go trzymania pistoletu na bańki w jednej ręce i ciągnięcia spustu palcem wskazującym. Kiedy dziecko już to potrafi, kładzie się na brzuchu przed tarczą wiszącą powyżej linii oczu i stara się trafić bańkami w liście lilii. Potem poziom trudności wzrasta – dziecko ma wykonać to samo zadanie, ale trzymając pistolet na bańki dwiema rękami. Jako że tarcza jest wyżej niż dziecko, musi ono unieść obie ręce, aby trafić w liście. I w ten sposób wygasza Toniczny Odruch Błędnikowy (TOB) w zgięciu.

Osoby, które mają już wygaszony TOB, ale aktywny STOS, również mogą łapać liście lilii. Muszą w tym celu ukucnąć na jakimś podwyższeniu (np. podstawce pod nogi), a następnie wyprostować ręce i puszczać bańki w stronę leżącego na podłodze przed nimi stawu.

Zadanie 6


To zadanie przede wszystkim wygasza STOS. Dziecko staje przed materacem (w sali mam ciemnoniebieski materac), na którym umieszczone są liliowe liście.


Potem sprawa jest już prosta – dziecko skacze jak żaba z liścia na liść.


Na spodzie liliowych liści umieściłam dwie warstwy kropek wykonanych czarną antypoślizgową farbą. Dzięki temu liście nie przesuwają się nawet wtedy, gdy dziecko skacze bardzo energicznie.

Wykrojniki liści do pobrania: https://drive.google.com/file/d/1G6vullTFFlpXXjUD4asOqzJKrg5Sz2ks/view

Podczas zabawy kostką obowiązuje u mnie na zajęciach zasada, że każde zadanie należy wykonać tylko raz. Jeśli wylosuje się kolejny raz coś, co już było, to dziecko wykonuje kolejny rzut kostką.

Podczas testowania żabaw pierwszy raz wykorzystałam jeszcze żabie magnesy, których w paczce było akurat sześć.


Przed pierwszym rzutem kostką magnesy zostały przyczepione do kaloryfera, a po wykonaniu każdego zadania dziecko zdejmowało jedną żabkę. Dzięki temu moi podopieczni dobrze wiedzieli, ile żabich zadań jest jeszcze przed nimi oraz ile żabich zadań już doskonale wykonali.

piątek, 7 czerwca 2019

Kosmiczne 2w1 – inspiracje i gotowe materiały

Kiedy pracuję w szkole jako logopeda i widzę u swoich podopiecznych niewygaszone odruchy lub inne trudności w zakresie integracji sensorycznej – działam. Tak samo, kiedy pracuję w Indygo i mam pod opieką dzieci z trudnościami logopedycznymi. Czas jednak rozciągliwy nie jest, więc żeby dać radę zorganizować podczas jednych zajęć aktywności wspomagające zarówno obszar integracji sensorycznej, jak i logopedii, wymyślam wiele różnorodnych zabaw typu 2w1. Są to takie zabawy, które pozwalają jednocześnie usprawnić (wy)mowę oraz rozwój procesów integracji sensorycznej. Wszystko to staram się jeszcze zorganizować wokół jednego tematu, w tym wypadku kosmosu.

Na początek – ilustrowana gra planszowa usprawniająca aparat artykulacyjny.


To akurat materiał odpowiadający przede wszystkim na potrzeby moich podopiecznych zmagających się z wadami wymowy, ale sprawdza się też w terapii osób z zaburzeniami praksji oralnej.

plansza gry do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEamg5TG9hZ0hZdTEyMnhFcF9ScHFSS0hiTU1j/view

proponowana instrukcja gry do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EERk92QUVXN0RTOE1TZjFLaHB4djcwdnBMaC1V/view

materiały mogące służyć jako wklejka do zeszytu ucznia (dwa zestawy na jednej kartce – zestaw mieści się w zeszycie formatu A5):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEZTllV0JLTVppNnpmY1p1UWlscWY5YjVOYmw0/view

Do utrwalania ćwiczonych głosek, usprawniania motoryki małej i wstępnego odwrażliwiania dłoni wykorzystałam kartę pracy z zapisanymi wyrazami i obrysem gwiazdy. Zadaniem dziecka było przeczytanie lub powtórzenie wyrazu i przyklejenie gwiazdki w odpowiednim miejscu. Gwiazdki wykonałam dziurkaczem ozdobnym DpCraft 2,5 cm w samoprzylepnej piance. Taką piankę stosunkowo łatwo się odkleja, ale zadanie to mimo wszystko wymaga wykonania precyzyjnych ruchów dłoni.

karta pracy z głoskami „c” i „dz” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EESndFc3A4eHQ3eXZSenFOcE4wYWlPOGRQYUtj/view

Utrwalanie głosek idzie też w parze z początkowym etapem zmniejszania obronności dotykowej w obrębie dłoni dzięki kosmicznym stempelkom marki Heyda.


Dzieci czytają/powtarzają zapisane na kartce słowa, po czym przystawiają stempel obok właściwego wyrazu. Kosmiczne stemple Heyda wymagają użycia zewnętrznego tuszu, co właściwie zawsze wiąże się z koniecznością pogodzenia się z kolorowymi palcami w czasie pracy… Od razu jeszcze wspomnę, że wszystkie niebieskie tusze, które miałam, były najsilniej napigmentowane i najtrudniej się zmywały.


kartka z wyrazami do różnicowania głosek szeregu szumiącego i syczącego:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEaXd2RW94MkJFYUJWSVQxWm5paFN3cmUwa21F/view

Dobrze odwrażliwia dłonie też plastelina. Dla swoich podopiecznym przygotowałam czarną kartkę z naklejonymi gwiazdkami (gwiazdki wykonane dziurkaczami ozdobnymi DpCraft w białym papierze samoprzylepnym). Zadaniem dziecka było powtórzenie wyrazu/frazy/zdania oraz przyczepienie wybranej plasteliny do gwiazdki i rozciągnięcie plasteliny po gwieździe. Niektóre dzieci z obronnością dotykową początkowo reagują niechętnie na plastelinę, ale wszyscy moi podopieczni dali się przekonać do tego zadania snutą przeze mnie wizją posiadania własnego kosmosu.


Po wykonaniu pracy kosmos umieszczany był w ciemnym miejscu, a potem oświetlany lampką UV. Plastelina święcąca w UV to naprawdę wspaniała pomoc terapeutyczna.


Jakiś czas temu pokazywałam na blogu kosmiczne poduszki. One również przydały mi się podczas kosmicznych zajęć. Tym razem moi podopieczni mieli do wykonania ważne zadanie – musieli powtórzyć podany przeze mnie wyraz i leżąc na brzuchu wrzucić dwiema rękami każdą poduszeczkę do umieszczonego w pewnej odległości od nich pojemnika. Dzięki temu utrwalali ćwiczoną głoskę i wygaszali Toniczny Odruch Błędnikowy (TOB).


Z kolei do wygaszania Asymetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (ATOS) posłużył mi zmieniacz głosu.

Jest to jedna z moich ulubionych pomocy dydaktycznych. Uniwersalna, skuteczna i szalenie zabawna. No i prosta w użyciu. Wystarczy ustawić przesuwakiem głos (można je łączyć!), a następnie chwycić megafon, wcisnąć przycisk znajdujący się na jego rączce i… Przemówić nieswoim głosem. W zależności od wybranych ustawień można piszczeć, mówić jak robot, a nawet mówić głosem, który zdaniem moich podopiecznych brzmi jak głos kosmity.


Aby wygasić ATOS, dzieci stawały prosto i unosiły ręce na wysokość ramion (ręce były wysunięte w bok, a nie w przód). Następnie na zmianę obracały głowę w lewo i w prawo (bez ruszania resztą ciała) oraz mówiły do zmieniacza głosu. Zazwyczaj prosiłam, by mówiły do zmieniacza głosu wyrazy, które mają w sobie głoskę „sz”, „r” lub inną, którą akurat ćwiczymy. A po drodze, między jedną wypowiedzią dziecka a drugą, zmieniałam ustawienia na urządzeniu, aby mój podopieczny za każdym razem mówił innym głosem.

W analogiczny sposób można wygaszać Symetryczny Toniczny Odruch Szyjny (STOS). W tym wariancie ćwiczenia dziecko powinno ustawić się w klęku podpartym i unosić głowę, by wypowiedzieć słowo do zmieniacza głosu, a następnie opuścić głowę i na nowo ją unieść, by wypowiedzieć kolejne słowo.

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Filcowa kostka i zestaw sześciu ćwiczeń wygaszających TOB (w formie zgięciowej)

Z myślą o moich podopiecznych wykonałam filcową kostkę z ilustracjami, które podpowiadają, jakie ćwiczenie należy wykonać. Ćwiczenia dobierałam z myślą o konkretnych osobach, ale kostka jest uniwersalna, ponieważ na tym samym sprzęcie można ćwiczyć wiele różnych umiejętności.

Kostka ma wymiary 4x4x4 cm i jest wykonana z filcu. Zszyłam ją ściegiem dzierganym. Ilustracje zostały wydrukowane na zwykłym papierze i zalaminowane. Do filcu przykleiłam je klejem na gorąco.

Kiedy wykonywałam pizzowe kostki na zajęcia logopedyczne, ilustracje przyczepiłam do filcu zszywaczem. Kostki są do tej pory w dobrym stanie, ponieważ moi podopieczni delikatnie turlali je po stole. Na zajęciach z zakresu integracji sensorycznej szybko okazało się, że zszywki to jednak za mało. Rzucanie kostką po całej sali sprawiło, że papier (mimo że gruby) szybko zaczął się wyginać i odrywać od kostki. Później przyklejałam papier techniczny za pomocą taśmy samoprzylepnej, ale i to na dłuższą metę nie zdało egzaminu, ponieważ taśma odklejała się od filcu. Jak na razie klej na gorąco jest najskuteczniejszym sprawdzonym przeze mnie sposobem na trwałe przytwierdzenie ilustracji do filcowej kostki.


Ćwiczenie integrujące TOB zgięciowy: dziecko kładzie się na brzuchu w pewnej odległości od kręgli, a następnie dwiema rękami chwyta miękką piłkę i rzuca nią tak, by przewrócić jak najwięcej kręgli. Zadanie można utrudniać poprzez ustawienie kręgli na podwyższeniu. Im wyżej będą kręgle, tym wyżej dziecko będzie musiało unieść ręce.


Ćwiczenie integrujące TOB zgięciowy: dziecko kładzie się na brzuchu z głową skierowaną w stronę ściany (na tyle blisko ściany, by móc jej dotknąć wyprostowanymi rękami). Terapeuta przykłada filcowe dłonie do ściany, a potem dziecko przykłada swoje dłonie do filcowych dłoni starając się je utrzymać przy ścianie najdłużej jak to możliwe.


Ćwiczenie integrujące TOB zgięciowy: dziecko kładzie się na brzuchu na materacu, a obok swoich rąk ma rozłożone filcowe warzywa. Zadaniem dziecka jest po kolei chwycić każde warzywo oburącz i oburącz wrzucić je do koszyka leżącego przed nim. Zadanie można utrudniać poprzez oddalenie koszyków lub ustawienie koszyków na podwyższeniu.


Ćwiczenie integrujące TOB zgięciowy: dziecko kładzie się na brzuchu i wbija młotkiem plastikowe gwoździe (w sprzedaży są gotowe materiały do wbijania o nazwie „przebijanka”). W wersji prostszej dziecko wbija gwoździe tylko jedną ręką, a drugą opiera się o podłoże. W wersji trudniejszej wbija gwoździe dwiema rękami.


Ćwiczenie integrujące TOB zgięciowy: dziecko kładzie się na brzuchu i oburącz rzuca woreczki z rzepem do tarczy-żabki.


Ćwiczenie integrujące TOB zgięciowy: dziecko wchodzi do huśtawki-helikoptera, a następnie łapie dwiema rękami linę, którą rzuca terapeuta. Potem terapeuta ciągnie linę tak, by dziecko się huśtało. Zadaniem dziecka jest mieć cały czas wyprostowane ręce i jednocześnie mocno trzymać linę. Trudność ćwiczenia można modyfikować poprzez zmianę wysokości, na której jest helikopter – im wyżej wisi huśtawka, tym trudniejsze będzie zadanie.

poniedziałek, 22 kwietnia 2019

O czym opowiadają zające?

Kto pamięta, o czym myślą mieszkańcy królestwa? A kto chciałby wiedzieć, o czym opowiadają zające?


Zające wykonałam w samoprzylepnej ozdobnej piance dziurkaczem DpCraft (3,8 cm). Za to wypowiedzi zająców to grafiki z Pixabaya wydrukowane na kolorowym papierze technicznym podklejonym samoprzylepną taśmą piankową.

wypowiedzi z głoskami „sz” i „ż” („rz”) do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEVl9lc0VzWV9BTnhsVmxzaENwTmd2elBPWmpV/view

wypowiedzi z głoskami „cz” i „dż” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEeXBDem1MSWNMMkMtUTJYNUl2TUdjc2FZcWZv/view

wypowiedzi z głoskami „s” i „z” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEUDFIenRxd0p3Y1pCeW9XbU9hdlphYVZKN3BJ/view

wypowiedzi z głoskami „ś” i „ź” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEbjQtUmFudmVxd0ZSa09NY3dwdmN0bERycV93/view

wypowiedzi z głoskami „r” i „l” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEbnR6MFBVRFZWc043RE1EcVB6S2NKUTVkQzRr/view

wypowiedzi z głoską „r” po spółgłoskach „t” lub „d” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEVzBoVTh5SEpOWlo3dlZoWURkUUlRVzNYWUlz/view

niedziela, 14 kwietnia 2019

„Odruchy oralne u noworodków i niemowląt. Diagnoza i stymulacja” – recenzja

„Odruchy oralne u noworodków i niemowląt. Diagnoza i stymulacja” to nowa na rynku książka, której autorką jest Mira Rządzka.

W publikacji autorka opisuje wyniki przeprowadzonych przez siebie badań Prymitywnych Noworodkowych Reakcji Oralnych (PNR) w trzech grupach dzieci: bez stwierdzonych deficytów rozwojowych, ze stwierdzonym zespołem Downa oraz ze stwierdzonym zakażeniem wirusem cytomegalii.

Do niewątpliwych zalet publikacji należy solidny i rzetelny opis odruchów noworodkowych (PNR-ów) wraz ze sposobem ich wywołania oraz informacjami dotyczącymi rozwoju tych odruchów w późniejszych miesiącach życia dziecka. Wiedza ta zamieszczona została w formie zwykłego tekstu oraz w formie tabelarycznej.

Autorka zamieściła w książce również sposób postępowania zastosowany w terapii dzieci przejawiających nieprawidłową (nadmierną bądź niedostatecznie mocną) reakcję odruchową. Podany zostały też odsetek noworodków i niemowląt, u których postępowanie to przyniosło oczekiwany efekt.

Szczególnie ciekawy w mojej ocenie jest rozdział 5.3 zatytułowany „Istota oraz dojrzewanie ssania i połykania”. Rozpoczyna się on słowami „PNR ssania i połykania wydaje się najlepiej poznaną odruchową reakcją. Pomimo to istnieje wiele rozbieżności dotyczących jego mechanizmów” [Rządzka: 2019, s. 74]. W dalszej części artykułu autorka przytacza bardzo interesujące opisy mechanizmu ssania i połykania, jakie podają różni specjaliści. Mira Rządzka odwołuje się też do wyników konkretnych badań naukowych oraz wspomina o własnych obserwacjach i wysnutych z nich wnioskach.

Wart odnotowania jest też następny rozdział zatytułowany „Ssanie a karmienie alternatywne”. Wszystkim tym, którzy ciekawi są, czy karmienie dziecka butelką powoduje u niego zaburzenia orofacjalno-artykulacyjne polecam sięgnięcie do omawianej publikacji. Podobnie jak osobom, które zastanawia, czy ssanie smoczka na wczesnym etapie rozwoju nauki ssania może mieć negatywny wpływ na ssanie odżywcze. Wspomnę tylko, że informacje zawarte w tym rozdziale mogą być kojące dla wielu rodziców.

Zwieńczeniem całej publikacji jest „Karta badania prymitywnych noworodkowych reakcji oralnych (PNR)”, którą stworzyła i opracowała dr n. o zdr. Mira Rządzka. „Karta…” ta zajmuje 3 strony książkowe i zawiera: opis sposobu wykonania badania, opis oczekiwanej reakcji badanego dziecka oraz miejsce na zaznaczenie zaobserwowanej reakcji. „Karta…” jest naprawdę czytelna i dobrze opracowana. Jedyne, co budzi moją wątpliwość to rozmiar samego narzędzia diagnostycznego – format książki, w której się on znajduje jest większy niż A5, ale istotnie mniejszy niż A4. Oznacza to, że może się pojawić problem z kserowaniem narzędzia, gdyż dwie strony „Karty…” niekoniecznie zmieszczą się na papierze formatu A4. Z kolei po wykonaniu kserokopii każdej strony na osobnej kartce pozostanie dużo wolnego miejsca dookoła odbitego tekstu.

Treść całej publikacji jest naprawdę dobrze uporządkowana i zorganizowana. Mimo to zauważalna jest też pewna drobna niekonsekwencja w układzie zamieszczonych informacji. W podrozdziałach 4.1.1-4.1.10 autorka podaje problemy wynikające z wygórowanej i obniżonej reakcji odruchowej dziecka (każdy podrozdział dotyczy innego odruchu). W niektórych podrozdziałach najpierw pojawia się informacja o skutkach nadmiernego odruchu, a dopiero po niej informacja o skutkach zbyt słabej reakcji odruchowej, a kiedy indziej kolejność jest odwrotna. Trudno jednak traktować to w kategorii błędu, a co najwyżej pewnej niespójności, która nie wpływa negatywnie na wartość zamieszczonych w książce wiadomości.

Książkę oceniam bardzo dobrze. Dotyczyła ona tematyki dość rzadko poddawanej wnikliwym analizom. Dodatkowo Mira Rządzka w sposób szczegółowy opisała własne badania i wyciągnięte z nich wnioski, a ponadto często odwoływała się do współczesnych badań medycznych. Co ważne, w swojej pracy odnosiła się też (niekiedy krytycznie) do wielu dostępnych na polskim rynku publikacji poruszających temat noworodkowych odruchów oralnych.

„Odruchy oralne u noworodków i niemowląt. Diagnoza i stymulacja” to pozycja książkowa, którą zdecydowanie polecam wszystkim neurologopedom, rodzicom (i stałym opiekunom) noworodków i niemowląt mających trudności w zakresie przyjmowania pokarmów, jak również terapeutom integracji sensorycznej pracującym z dziećmi poniżej pierwszego roku życia.

Dokładne dane bibliograficzne:
Rządzka Mira, 2019, Odruchy oralne u noworodków i niemowląt. Diagnoza i stymulacja, Kraków, Oficyna Wydawnicza „Impuls”

sobota, 13 kwietnia 2019

Logopedyczna wiosna – darmowe materiały do pobrania

Wiosna, wiosna… Za oknem jej nie widać (przynajmniej u mnie), ale i tak zebrałam tu swoje tegoroczne wiosenne materiały logopedyczne.

Do usprawniania aparatu artykulacyjnego, standardowo już, proponuję ilustrowaną grę planszową. Do każdej ilustracji dopasowałam konkretne ćwiczenie artykulatorów, jednak ćwiczenia można wymyślić inne, jeśli jest taka potrzeba.


plansza gry do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EERGFha0RkR2pMa0RtOEtYWTRKUFhfRl8wSlNB/view

przykładowa instrukcja do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEV0lobVZVbWRkelhoMGRvRkhmeEJwTnpfZDVJ/view

przykładowa wklejka do zeszytu ucznia do pobrania (na jednej stronie dwie wklejki mieszczące się do zeszytu formatu A5):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEcWZnQ3ZPa3BJSGo1bWpqVVBEM0lLQXVMakpZ/view

Kiedyś publikowałam już na tym blogu roślinny materiał do utrwalania głosek „sz”, „ż” („rz”) oraz „r”. Tym razem dzielę się analogicznym materiałem do utrwalania głosek „s” i „z” oraz do wywoływania głoski „r” metodą przekształcenia z głosek „ṭ” i „ḍ”.


karta z roślinami z głoskami „s” i „z” do pobrania (na jednej stronie dwie wklejki mieszczące się do zeszytu formatu A5):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEY2NjMlluQlBMTHhIc3U2ZHJaODNtd2o1SWZv/view

karta z roślinami z głoskami „ṭ” i „ḍ” do pobrania (na jednej stronie dwie wklejki mieszczące się do zeszytu formatu A5):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEeFJpd09yN0JVRjRIemJ1bDBLeXg2MVYyWVNz/view

Terapia logopedyczna to jednak w wielu przypadkach nie tylko nauka i utrwalanie prawidłowej wymowy danej głoski. To terapia mowy i języka, w tym rozwijanie rozumienia relacji przyczynowo-skutkowych i doskonalenie umiejętności opowiadania. Z myślą o moich podopiecznych przygotowałam nietypową historyjkę obrazkową o wykluwaniu się z jajka. Jest ona dość prosta, ale dzięki temu, że pojawia się w niej niebieski zając, dzieciom bardzo się podobała.


historyjka o wykluwaniu się do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EETVhxaDR3cFZwVXRjUVo4MGxMWDdBaFBHeXNV/view

Ćwiczenia logopedyczne wykonywane podczas cotygodniowych spotkań to jednak często za mało, by szybko i skutecznie utrwalić ćwiczone głoski i udoskonalić inne umiejętności językowe (w tym choćby wspomniane wcześniej opowiadanie). Z tego względu swoim podopiecznym zalecam codzienne wykonywanie ćwiczeń, które były już wykonane na zajęciach (dzięki temu mam pewność, że dziecko jest w stanie np. wypowiedzieć wszystkie zadane do domu ćwiczenia). Te, które warto wykonać w domu oznaczam lub dziecko samodzielnie oznacza domkiem (choć niektórzy z wielką radością ilustrują wtedy np. blok, w którym mieszkają lub też tworzą budynek mieszkalny adekwatny do tematu zajęć, czyli np. zamek, kiedy tematem spotkania było królestwo).

Aby zmotywować uczniów do codziennego wykonania krótkich i prostych zadań, można wkleić dzieciom do zeszytu kartkę z kalendarzem, na którym zaznacza się dni, w które się ćwiczyło. Moja propozycja na wiosnę to kartka z siedmioma łodygami przypisanymi do danego dnia tygodnia. Kiedy wykona się wszystkie zadane do domu ćwiczenia, należy odszukać na kartce właściwy dzień tygodnia i dorysować do odpowiedniej łodygi kwiat.


wiosenna karta motywująca do ćwiczeń w domu do pobrania (na jednej stronie dwie wklejki mieszczące się do zeszytu formatu A5):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EESnR4dHpYVW5ib2pRUWhMU09xVHg0bGZ6UkU4/view

czwartek, 21 marca 2019

Wiosna, wiosna

Wiosenne kwiaty to prosta i uniwersalna pomoc logopedyczna. Zadaniem dziecka jest powtórzenie wyrazu/frazy/zdania… I przyklejenie kwiatka w odpowiednim miejscu.


Kwiat może być gotową kupioną naklejką, elementem samodzielnie wyciętym z kolorowego papieru, dekoracją wykonaną dziurkaczem ozdobnym w papierze samoprzylepnym… A i to przecież nie są wszystkie możliwości.

Zabawy typu „powtórz i przyklej” sprawdzą się przy ćwiczeniu dowolnej głoski na każdym etapie jej utrwalania. Ich dużą zaletą jest też możliwość sensownego wykorzystania ich na zajęciach, w których uczestniczą dzieci utrwalające prawidłową wymowę różnych głosek.

Materiał do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEanduZWJjZFFEaVVYd01PaGN3MUYyZElicjVV/view

wtorek, 19 marca 2019

O czym myślą mieszkańcy królestwa?

„O czym myślą mieszkańcy królestwa?” to materiał inspirowany pomysłem Kamili Czachorowskiej i pomysłem Printoteki.

Materiał ten składa się z dwóch części: zestawu 12 postaci (4 męskie, 4 żeńskie i 4 smoki) i 12 dymków z różnorodnymi ilustracjami. Zasady zabawy są bardzo proste – należy wylosować postać, a następnie wylosować kartkę z informacją, o czym ta osoba myśli. Dziwnym trafem, oczywiście, to, o czym postać myśli zawiera w swojej nazwie głoskę, którą dziecko ćwiczy na zajęciach.


Poza utrwalaniem prawidłowej wymowy dziecko ćwiczy też w trakcie zabawy prawidłowe użycie miejscownika oraz utrwala konstrukcję przyimkową „o” + rzeczownik. Jeśli karty z postaciami i chmurkami będą na papierze samoprzylepnym albo na tekturze podklejonej dwustronną taśmą piankową, dzieci jeszcze dodatkowo będą ćwiczyły motorykę małą. Ja się zdecydowałam na ten drugi wariant, z taśmą piankową.

Karty z postaciami do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEcEwwU0stZDVDWl9KdVpER2xYb2N0LXdtMS1B/view

Karty z dymkami do pobrania (głoski „sz” i „ż”/„rz”):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEM1hkM2ExWHdTSkJkVFJlUXBEWjd3dmdHREpR/view

wtorek, 26 lutego 2019

Detektywi

Odkrywanie sekretów, łamanie szyfrów, poszukiwanie prawdy… To wszystko jest nieodłącznym elementem pracy detektywa. Moi logopedyczni podopieczni też często są detektywami – wciąż na tropie głoski lub grupy głosek do wyćwiczenia.

Dzieci, z którymi pracuję bardzo entuzjastycznie zareagowały na detektywistyczne zajęcia, więc postanowiłam się podzielić materiałami, które na nie przygotowałam.

Dużym powodzeniem cieszyła się zabawa „Ustal tożsamość”, która polega na odszyfrowaniu imion. Nie jest to skomplikowana sprawa, ponieważ zastosowałam tu prosty szyfr podstawieniowy. Za to wszystkie imiona mają w sobie głoskę „ż” („rz”).



Szyfr do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EESUhoYVV3UWdPM3NZelN1a1Q3TVU2THpIMW1z

Ilustracje z zaszyfrowanymi imionami do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEWmFuWDhkN2N3WHFBNk9SWXlFWW1uWFVmRkpn

Do utrwalania głosek „sz” i „ż” oraz ćwiczenia uwagi słuchowej, rozwijania słownictwa i zdolności szybkiego kojarzenia przygotowałam zestaw siedmiu zagadek. Zadaniem dziecka jest wysłuchać rymowanej zagadki i jak najszybciej ustalić, o kim mowa w rymowance.


Zestaw kart z zagadkami do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEMndPUlp4MC1ydmpXR1NsakF4bUZ0ZkRGbkkw

Z kolei do ćwiczeń aparatu artykulacyjnego, standardowo już, wykonałam ręcznie ilustrowaną grę. Gra zawiera tylko ilustracje, więc ćwiczenia do wykonania można modyfikować w zależności od potrzeb dziecka, z którym się ćwiczy.


Plansza gry do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEX096Y0xDVnBjT1hGbTYyclhGc0RTUlBnM2hj

Przykładowa instrukcja do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEUEJjbVI2dVVPTEttMnlqUjVkT1diZERBLVY4

Przykładowe wklejki do zeszytu ucznia (na stronie dwie wklejki mieszczące się w zeszycie formatu A5):
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEa3hrVXRSdHdIejNZXzZYUjhZNnBCT2Q2eU5z

Do rozwijania kreatywności, umiejętności opowiadania oraz dialogowania wykorzystywałam podczas zajęć Story Cubes z serii „Poszlaki”. Jest to zestaw trzech kostek z tematycznymi ilustracjami.


Ilustracje są dość proste, zawierają mało elementów, więc są też czytelne. Wiele z nich daje jednak pole do popisu w kwestii interpretacji. Choćby widoczna na zdjęciu grafika butelki – można uznać, że to butelka z trucizną, ale można też widzieć w niej butelkę z nieznaną, tajemniczą substancją albo zwyczajną atrapę do wykorzystania podczas tworzenia filmu. Story Cubes, mimo że tematyczne, pozwalają na bardzo dużą swobodę interpretacyjną. Dają też możliwość stworzenia własnej, niesamowitej historii. Podczas zabaw tymi kostkami dzieci nie opowiadają cudzej historii (jak podczas ćwiczeń z historyjkami obrazkowymi), ale wymyślają własną opowieść. Jest to zadanie trudniejsze i wymagające więcej zaangażowania, ale też dla wielu moich podopiecznych znacznie bardziej satysfakcjonujące.

niedziela, 10 lutego 2019

Dzień Kota – gotowe materiały do pobrania

W najbliższą niedzielę będzie Dzień Kota, więc przez najbliższy tydzień na moich zajęciach będzie dużo zadań związanych ze zwierzętami.

Do ćwiczenia aparatu artykulacyjnego standardowo przygotowałam ilustrowaną grę.


Plansza gry do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEQXBtQ0xmcFpaeWdHVWVTb2VlV2tFeXB1ODBn/view

Przykładowa instrukcja do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEYS1VOXVIT2lQQnJ2cWxMYzYtQ1BnUXRXWmg4/view

Wklejka z ćwiczeniami do zeszytu (mieści się w zeszycie formatu A5):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEVEI3SW1Ccy1YVXQ2WV85SjlCWXdhcGVzRDFn/view

Na samej planszy są jedynie ilustracje, więc ćwiczenia można łatwo zmodyfikować w zależności od potrzeb osób, które będą brać udział w grze.

Do utrwalania konkretnych głosek przygotowałam z kolei materiały, o których już kiedyś trochę pisałam. Zabawa polega na losowaniu podpisu z informacją o miejscu pobytu futrzaka i następnym tworzeniu adekwatnej ilustracji. Koty do tego zadania wykonałam ozdobnym dziurkaczem DpCraft (2,5 cm) w papierze samoprzylepnym. Wybrałam papier czarny, brązowy, szary oraz z motywem tygrysim i gepardzim (dwa ostanie są na poniższej fotografii). Kartki z podpisami też są na samoprzylepnym papierze. Dzięki temu to zadanie sprzyjać będzie nie tylko utrwalaniu odpowiedniej głoski oraz ćwiczeniu rozumienia wyrażeń przyimkowych, ale również rozwijać będzie motorykę małą.


Do utrwalania głosek „sz” i „ż” („rz”):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEYk9qekRkU0k0YUlZTWl5MlJkMVFJVG9qOWxR/view

Do utrwalania głosek „ś” i „ź”:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEQU10SDBmZHc5a0NSQWpuQTJmNjUwUE9xMUlv/view

Do utrwalania głosek „cz” i „dż”:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEU1hyMm9SNGg3OTJ0RTVNMFJXb0ZXNW5LNmk4/view

Do utrwalania głoski „r” po spółgłoskach „t” i „d”:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEY21RMXZwN3picUZCT0t6aURzeXExSkFvUTZr/view

Do różnicowania głosek szeregu szumiącego i syczącego:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EETmFNall1ZWR3cFVJa2hoek9Qdl9jUnFwTDZz/view

Za to do utrwalania głoski „k” w różnych pozycjach wyrazowych przygotowałam karty do gry w memory. Myślę, że u młodszych dzieci z powodzeniem można by też je wykorzystać do utrwalania znajomości odgłosów zwierząt.

Memory z głoską „k” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEamFUVmtFUlZyNWZpLUVUU0NGZm82YXFIUlVz/view

A do rozwijania szybkiej akktualizacji nazw… Zagadki!

Zestaw zwierzęcych zagadek do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEazlaU1A1REZudFpGWjVrWGo0Tm81TjlfUjlJ/view

Jutro będę też sprawdzać, jak sprawuje się dwustronny organizer na nitki i igły, któremu trochę zmieniłam zastosowanie…


poniedziałek, 28 stycznia 2019

Pomocne fillcowe dłonie

Wykonałam wczoraj zestaw czterech kolorowych par filcowych dłoni.


Wszystkie dłonie zrobione są z miękkiego i grubego filcu poliestrowego. Aby nie ślizgały się, podkleiłam je za pomocą mocnej taśmy dwustronnej cienką pianką, która trafiła do mnie kiedyś jako wypełnienie jakiejś paczki…


Jak można skorzystać z pomocnych filcowych dłoni w czasie zajęć terapii integracji sensorycznej? Łatwiej chyba byłoby wymienić zabawy, podczas których dłonie się nie przydadzą.

Integrowanie Tonicznego Odruchu Błędnikowego (TOB-u):
  • SAMOLOT – dziecko leży na materacu na brzuchu i trzyma swoje dłonie na leżących przed nim filcowych dłoniach. W pewnym momencie terapeuta wysuwa filc spod dłoni dziecka, co dla dziecka jest sygnałem, że samolot ma ruszyć – dziecko unosi głowę oraz wyprostowane ręce i nogi. Po chwili terapeuta kładzie filcowe dłonie tam, gdzie były wcześniej i wówczas dziecko może wylądować poprzez opuszczenie głowy oraz położenie kończyn w pozycji wyjściowej. Czas lotu samolotu można łatwo modyfikować i tym samym dostosowywać go do potrzeb i możliwości dziecka.
  • PIĄTECZKA – dziecko leży na materacu na brzuchu, a naprzeciwko niego w tej samej pozycji leży terapeuta trzymając w swoich dłoniach filcowe dłonie. Zadaniem dziecka (i terapeuty!) jest na wyznaczony sygnał unieść głowę oraz wyprostowane nogi i ręce… Tak, by razem z terapeutą utrzymać między dłońmi te materiałowe.
Integrowanie Symetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (STOS-u):
  • PO ŚLADZIE – terapeuta przygotowuje dużą dmuchaną piłkę i po jednej stronie piłki układa filcowe dłonie (na zmianę lewą i prawą, każda kolejna dłoń musi być kawałek dalej od piłki – jak na poniższej fotografii). Potem dziecko kładzie się na brzuchu na piłce, a terapeuta przetacza piłkę w przód. Dziecko musi trafić swoimi dłońmi w te filcowe i przespacerować się kawałek (nogi muszą pozostać na dmuchanej piłce).
  • TACZKA – terapeuta przygotowuje dłonie tak, jak w poprzednim zadaniu. Dziecko kładzie na brzuchu (głową w stronę filcu) i trzyma swoje dłonie tuż przed tymi materiałowymi. Potem dziecko prostuje swoje ręce, a terapeuta unosi wyprostowane nogi dziecka. Terapeuta trzyma nogi, a dziecko stara się przemieszczać się po wyznaczonej wcześniej filcowej trasie.

Integrowanie Asymetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (ATOS-a):
  • DŁOŃ W DŁOŃ – dziecko siedzi po turecku (na kokardkę), a terapeuta układa blisko dziecka w różnych miejscach wszystkie filcowe dłonie. Zadaniem dziecka jest dotknięcie filcowych dłoni swoimi dłońmi… Ale w odpowiedni sposób – prawa dłoń dotyka tych mających kciuk z lewej strony, a lewa dłoń dotyka mających kciuk z prawej strony. W zależności od tego, jak terapeuta ułoży dłonie, dziecko będzie musiało mniej lub więcej razy przełożyć rękę poza linię środkową ciała.
  • SZALONA DROGA – terapeuta układa filcowe dłonie tak, by każda kolejna była trochę dalej niż poprzednie. Następnie dziecko ustawia się na materacu na czworakach i stara się przemieszczać wyznaczoną trasą jednocześnie pilnując, by prawa dłoń dotykała śladu mającego kciuk z lewej strony, a lewa dłoń trafiała na ślad mający kciuk z prawej strony. W zależności od tego, jak terapeuta ułoży dłonie, dziecko będzie musiało mniej lub więcej razy przełożyć rękę poza linię środkową ciała.
Wszystkie wyżej opisane ćwiczenia powinny być korzystne podczas wygaszania odruchu dłoniowo-chwytnego. Wszystkie też powinny sprawdzić się w terapii nastawionej na normalizację pracy układu przedsionkowego i proprioceptywnego.

Podczas takich zabaw warto pamiętać o odwracaniu ról. Większość z zaproponowanych przeze mnie ćwiczeń spokojnie może też być wykonana przez terapeutę w roli pacjenta i pacjenta w roli terapeuty. Dla dziecka to doskonała okazja, by ćwiczyć naprzemienność wykonywanych czynności oraz zwyczajnie poczuć się osobą mającą moc sprawczą. Dla terapeuty to z kolei doskonała okazja, by sprawdzić na sobie trudność różnych zadań.

Jest to też po prostu okazja do dobrej zabawy i umocnienia relacji między dzieckiem a terapeutą.