piątek, 19 lipca 2019

Wygaszanie odruchów

Woreczki to absolutna klasyka pomocy stosowanych w różnorodnych ćwiczeniach, czy to z zakresu gimnastyki korekcyjnej, czy choćby terapii zaburzeń integracji sensorycznej. Sprawdzają się one tak dobrze, że ostatnio sama zrobiłam 10 woreczków, choć w nieco odświeżonej formie.

Wszystkie woreczki wykonane są z filcu, mają wymiary 7,5x7,5 cm, obszyte są ściegiem dzierganym i wypełnione grochem. Na każdym worku z dwóch stron jest zalaminowana grafika ptaka (klej na gorąco doskonale przytwierdził laminaty do filcu).


Do czego mogą się przydać takie woreczki? Ja z nich korzystałam przede wszystkim do ćwiczeń wygaszających odruchy pierwotne.

Wygaszanie Tonicznego Odruchu Błędnikowego (TOB-u) w formie zgięciowej

Dziecko leży leży na brzuchu i wrzuca woreczki na stojącą w pewnej odległości od niego trampolinę. Im dalej i im wyżej będzie cel lotu ptaków, tym zadanie będzie trudniejsze. Ważne jest, by cel był na tyle wysoko, by dziecko musiało oderwać choć na chwilę łokcie od podłoża.

Wygaszanie Tonicznego Odruchu Błędnikowego (TOB-u) w formie wyprostnej

Dziecko leży na materacu na plecach, a za głową dziecka umieszczone są ptasie worki. Podopieczny musi chwycić rękami worek, unieść (choćby zgięte) nogi, a następnie rzucić worek między tymi nogami. Im dalej ptak doleci, tym lepiej! Zadanie można utrudniać poprzez zwiększanie wysokości, na której jest dziecko, np. początkowo może ćwiczyć na podłodze, a potem na wysokim dmuchanym materacu.

Wygaszanie Symetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (STOS-a) w formie 
przywiedzeniowej

Tym razem to dziecko musi przetransportować ptaki z jednego miejsca do drugiego. Aby to zrobić, ustawia się do odwrotnego czworakowania (do chodzenia „jak rak”, czyli z wyprostowanymi rękami, ugiętymi nogami i uniesionym brzuchem). Terapeuta układa dziecku woreczki na brzuchu, a dziecko musi dotrzeć do ustalonego miejsca bez zrzucenia woreczków. Im dłuższa trasa i im więcej woreczków na brzuchu, tym zadanie będzie trudniejsze.

Wygaszanie Symetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (STOS-a) w formie odwiedzeniowej

W tym ćwiczeniu zadaniem dziecka jest jechać po sali na deskorolce tak, by ominąć wszystkie ptaki. Ważne jest, by worki rozłożone były w różnych miejscach oraz żeby dziecko leżało na deskorolce na brzuchu z głową już poza deskorolką. Dzięki temu podczas jazdy głowa będzie uniesiona.

Wygaszanie Asymetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (ATOS-a) w formie lewo i prawostronnej

Dziecko siedzi tyłem do trampoliny (lub innego celu lotu ptaków), a po swoich dwóch stronach ma rozłożone woreczki. Woreczki te należy na zmianę rzucać lewą ręką przez prawe i prawą ręką przez lewę ramię. Później można zobaczyć, ile ptaków doleciało do celu.

poniedziałek, 15 lipca 2019

„Integracja sensoryczna w rozwoju dziecka. Podstawy neurofizjologiczne" – recenzja

„Integracja sensoryczna w rozwoju dziecka. Podstawy neurofizjologiczne”, której autorką jest Maria Borkowska to stosunkowo nowa na rynku pozycja książkowa.

Sama integracja sensoryczna nadal jest dość młodą dziedziną, a na polskim rynku wciąż zauważalny jest brak rzetelnych publikacji na jej temat. Publikacji tych co prawda stale przybywa, jednak ciągle odczuwałam niedosyt książki, która w sposób prosty wyjaśniałaby podstawy integracji sensorycznej, ale jednocześnie przekazywałaby solidną dawkę wiedzy. Takiej książki, którą mogłabym polecić swoim kursantom lub dociekliwym rodzicom moich podopiecznych.

„Integracja sensoryczna w rozwoju dziecka. Podstawy neurofizjologiczne" jest taką właśnie pozycją. Maria Borkowska w sposób prosty i dobrze zorganizowany podała oraz omówiła naprawdę sporą dawkę informacji. Na nieco ponad dwustu stronach formatu zbliżonego do A4 autorka m.in. opisała budowę ośrodkowego układu nerwowego oraz przedstawiła wiadomości na temat odbieranych przez człowieka bodźców i ich wzajemnych powiązań.

Na szczególną uwagę zasługują ryciny zawarte w książce. Są one duże i czytelne. W porównaniu do tych, które widywałam w podręcznikach do neurologii, to są one gigantyczne oraz niesamowicie wręcz przejrzyste. Dodatkowym atutem jest to, że zawierają jedynie polskojęzyczne (a nie łacińskie) nazwy przedstawianych struktur anatomicznych.

W książce znalazły się też jednak wiadomości wymagające sprostowania. Na stronie nr 74 zamieszczona jest informację, że jądra podstawne są istotą białą – w rzeczywistości są one jednak istotą szarą. Na stronie numer 132 z kolei w opisie odruchu Galanta jako reakcję odruchową podany został wyprost (zamiast ugięcia) nogi po stronie drażnionej.

Całą książkę uznaję jednak za bardzo udaną i uważam, że mogę ją polecać zarówno swoim kursantom, jak i rodzicom dzieci, którzy chcą się dowiedzieć więcej o neurofizjologicznych podstawach integracji sensorycznej. Maria Borkowska w sposób prosty i zrozumiały opisała ten niezmiernie bogaty w informacje temat. „Integracja sensoryczna w rozwoju dziecka. Podstawy neurofizjologiczne” powinna odpowiedzieć na potrzeby tych wszystkich, którzy oczekują solidnej dawki wiedzy bez konieczności sięgania po nią do opasłych tomów podręczników do neurologii i fizjologii.

PS Wysłałam już do wydawnictwa Harmonia informacje o znalezionych przeze mnie w książce nieścisłościach i bardzo szybko(!) otrzymałam satysfakcjonującą mnie odpowiedź.

Dokładne dane bibliograficzne:
Borkowska Maria, 2018, Integracja sensoryczna w rozwoju dziecka. Podstawy neurofizjologiczne, Gdańsk, Grupa Wydawnicza „Harmonia” (wydanie pierwsze)

poniedziałek, 8 lipca 2019

„Terapia Ręki” I i II°

W ostatni weekend byłam na szkoleniu „Terapia Ręki” I i II° organizowanym przez firmę Soyer. Prowadzącymi kurs byli Radosław Rutkowski i Michał Adamski.


Szkolenie obejmowało część teoretyczną i praktyczną. Podczas części teoretycznej przedstawione zostały m.in. etapy rozwoju ruchowego człowieka wraz ze szczególnym uwzględnieniem rozwoju zdolności manualnych. Omówione też zostały zasady diagnozy, sposób konstruowania planu terapii i metody jego wdrażania. Część praktyczna obejmowała wykorzystanie świeżo zdobytej wiedzy poprzez np. ustalanie celu terapeutycznego i sposobu jego osiągnięcia w podanych przez osobę prowadzącą sytuacjach. Podczas części praktycznej istotnym elementem była też nauka przeprowadzania masażu ręki.


Szkolenie było w mojej ocenie naprawdę bardzo dobre. Osoby prowadzące skupiły się nie tylko na przekazaniu teorii, ale też na nauczeniu jej wykorzystywania w praktyce. W czasie kursu omówione były najróżniejsze sytuacje terapeutyczne, a pytania kursantów nigdy nie zostawały bez odpowiedzi. Duże znaczenie miało dla mnie też to, że prowadzący uświadamiali, w jaki sposób można wplatać elementy terapii ręki w pracę pedagoga specjalnego czy terapeuty integracji sensorycznej. Zwracali też uwagę na często popełniane błędy i tłumaczyli, jak ich uniknąć.

Wszystkim tym, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej o Terapii Ręki szczerze polecam to szkolenie.