Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quiet book. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quiet book. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 sierpnia 2018

Filcowa książeczka – jesień

Z myślą o nadchodzącej jesieni rozbudowałam wcześniej opisywaną warzywno-owocową filcową książeczkę o dwie nowe strony.

Najpierw jednak odświeżyłam trochę filcową szafkę. Przed modyfikacjami wyglądała tak:

A po poprawkach prezentuje się w ten sposób:

Natomiast na pierwszej nowej stronie są… Grzyby.


Rzecz jasna, grzyby można zbierać. Wszystkie grzybki przyczepione są na rzep i umieszczone pod zielonym, filcowym mchem. Należy jednak uważać podczas sięgania po grzyby – nie wszystkie są przecież jadalne!


Filcowe grzybobranie to więc nie tylko okazja do poćwiczenia motoryki małej podczas zbierania grzybów, ale też doskonała okazja do poruszenia w rozmowie tematów takich jak odpowiednie zachowanie w lesie czy bezpieczeństwo podczas grzybobrania. W zależności od osoby, z którą się pracuje, można też sięgnąć na zajęciach po atlas grzybów czy książkę kucharską. Atlas grzybów przyda się choćby do poszerzania słownictwa oraz ćwiczeń uwagi wzrokowej (np. podczas znajdywania różnic między podobnie wyglądającymi grzybami jadalnymi i trującymi). Z kolei książka kucharska może pomóc w poznawaniu nowych słów, ćwiczeniu prawidłowej składni zdania, a nawet w terapii dyspraksji – jeśli pacjent zdecyduje się przygotować danie według któregoś z przepisów.


Kiedy wszystkie jadalne filcowe grzyby zostaną już zebrane (i włożone do szafki lub też upieczone w piekarniku, który pokazywałam wcześniej), można zajrzeć na kolejną stronę książeczki. A tam… Burza.


Zarówno chmura, jak i piorun oraz krople są założone na guziki. Zadaniem podopiecznego może być zdjęcie wszystkich elementów z guzików (takie zadanie ćwiczyć będzie przede wszystkim motorykę małą). W wersji trudniejszej wszystkie elementy są zdjęte i należy je umieścić we właściwym miejscu. To zadanie ćwiczyć będzie nie tylko precyzyjne ruchy dłoni, ale też wymagać będzie logicznego myślenia (by piorun był przyczepiony do żółtego guzika) oraz wykorzystania posiadanej wiedzy o świecie (by to chmura znajdowała się ponad kroplami).

czwartek, 19 lipca 2018

Filcowa książeczka – warzywa i owoce

Internet pełen jest zdjęć filcowych książeczek. Te zwane są zresztą różnie – filcowymi, kreatywnymi, cichymi… W zależności od tego, jaką ich właściwość chce twórca podkreślić.

Tu na marginesie chciałabym zresztą dodać, że nieszczególnie podoba mi się nazywanie książeczek kreatywnymi, cichymi czy jakimikolwiek innymi, jeśli używany przymiotnik odnosi się nie do cechy książki, ale do warunków, w jakich należy z nią pracować czy też cech, jakie ma ona wzbudzić w jej użytkowniku.

Swoją czterostronicową filcową księgę tworzyłam z myślą o wykorzystaniu jej podczas zajęć logopedycznych oraz zajęć z zakresu integracji sensorycznej. Bardzo lubię materiały tematyczne i widzę, jak korzystnie wpływają one na przebieg terapii, dlatego i moja filcowa książka koncentruje się na jednym temacie – warzyw i owoców.


Na pierwszej stronie jest nietypowe pole uprawne. Rosną na nim: marchew i pietruszka (górny rząd), cebula i ziemniak (środkowy rząd) oraz rzodkiewka i burak (najniższy rząd). Na tym logopedyczno-sensorycznym polu dziecko może przede wszystkim zebrać wszystkie warzywa. Zadaniem znacznie trudniejszym jest późniejsze umieszczenie warzyw z powrotem w grządkach.


Na drugiej stronie jest jabłoń, z której należy zebrać kolorowe jabłka. Tym razem zbiory są trudniejsze, ponieważ jabłka przytwierdzone są do drzewa na rzep, a więc należy użyć więcej siły, by wejść w posiadanie jabłka.


Jednak jabłka odmiany logopedyczno-sensoryczno-rzepowej można nie tylko zebrać. Można również je… Upiec.


Na trzeciej stronie książeczki znajduje się piekarnik.


Piekarnik można otworzyć, a następnie na znajdujących się w nim rzepowych płomieniach umieścić jabłko do upieczenia (drzwiczki piekarnika zamykają się na magnes).


A co z pozostałymi jabłkami? Te znajdą swoje miejsce na ostatniej stronie, na której jest po prostu szafka (rzecz jasna, z rzepowymi półkami).


Wszystkie kartki są umieszczone w segregatorze dzięki czemu książkę będzie łatwo w przyszłości rozbudować. Możliwe też będzie zmienianie kolejności stron.

Zdaję sobie sprawę z tego, że wykonanie książeczki nie jest idealne, ale tak naprawdę szyciem zajmuję się w wolnych chwilach krócej niż rok. Wcześniej moim największym dokonaniem było przyszycie sobie palca do dwóch kawałków materiału, które usiłowałam zszyć ze sobą. No i w efekcie zszyłam je dosłownie ze sobą…