Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztat pracy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztat pracy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 kwietnia 2017

Logopedyczni lokatorzy

W ostatnim tygodniu królowały u mnie budowle i budynki. To oznacza, że już w grze do ćwiczenia aparatu artykulacyjnego znalazły się m.in. domek, mostek nad rzeczką oraz zamek. Dalej też było ciekawie.

Podczas zajęć wykorzystałam pobraną ze strony www.pixabay.com ilustrację domu, który posiada sześć pustych okien. Zadaniem dziecka było powtórzyć podane przeze mnie słowo, a następnie… Narysować lokatora w wybranym przez siebie oknie.

I tak oto część dzieci z zadowoleniem rysowała w oknach członków swojej rodziny, inne dzieci radośnie umieszczały w oknach koty, psy, a nawet żyrafy… Pojawił się nawet dom strachów, którego mieszkańcami byli duch, wampir i inne upiory.



Szczerze polecam zabawę „logopedyczni lokatorzy”. Daje ona szansę na powtórzenie materiału w sposób, który jest dla dziecka atrakcyjny. Dodatkowo jeszcze pobudza kreatywność młodego pacjenta i, co uznaję za szczególnie wartościowe, tworzy okazję do spontanicznej rozmowy dotyczącej stworzonych przez dziecko lokatorów.

Szablon domu do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EESWhFOWRxMmNUZGpYTldHZlJtLUFJSk4wQVFj/view

środa, 22 lutego 2017

Kilka słów o tym, jak zaznaczam w książkach fragmenty, do których chcę jeszcze wrócić

Czytanie zawsze sprawiało mi przyjemność. Zaczynałam, rzecz jasna, od czytania krótkich utworów dla dzieci. Z czasem w moje ręce coraz częściej wpadały utwory obszerniejsze i trudniejsze w zrozumieniu. Do tej pory bardzo dobrze pamiętam, jak będąc uczennicą pierwszej klasy szkoły podstawowej w ciszy i z bardzo dużym zainteresowaniem czytałam w świetlicy szkolnej książkę „Drapieżcy i drapieżniki”, której autorką jest Barbara Polak.

W którymś momencie pojawiła się potrzeba zaznaczania najważniejszych lub z innego powodu istotnych dla mnie fragmentów czytanej książki. Ułatwiało to pracę na lekcji, jeśli książka była lekturą szkolną. Dawało też szansę na zachowanie łatwego dostępu do słów z książki, które wydały mi się szczególnie wartościowe.

Sposób zaznaczania cytatów, który przyjęłam sobie w liceum sprawdza się u mnie do tej pory. Fragment utworu, który mnie interesuje podkreślam ołówkiem lub też zaznaczam zakreślaczem (pod warunkiem, że książka jest moja!), a do samej kartki dodatkowo przyklejam samoprzylepną etykietę. Kiedy fragmentów do oznaczenia jest więcej niż kilka dodatkowo wprowadzam kolory. Każdy kolor zaznaczenia tekstu i etykiety związany jest z inną kategorią, do której przyporządkowuję cytat. Na samym początku książki wklejam wtedy kartkę samoprzylepną z legendą kolorów.


Ten sam sposób oznaczania cytatów mam wtedy, gdy czytam książkę fabularną w wersji elektronicznej. Nieoceniony jest tu program Okular, w którym można zaznaczyć fragment tekstu na dowolny wybrany przez siebie kolor. Dzięki tej funkcjonalności w pierwszym tomie „Emancypantek” Bolesława Prusa mam 80, a w drugim tomie aż 133 zaznaczone cytaty. W każdej chwili mogę wrócić do utworu, który z dużą przyjemnością przeczytałam na studiach i łatwo odnaleźć najciekawsze jego fragmenty.

Przez długi czas jednak nie mogłam znaleźć sobie sposobu zaznaczania cytatów w literaturze fachowej. Samo zaznaczenie ich w tekście wraz z informacją o numerze strony, na której się znajdują to jednak trochę za mało. Szczególnie, że nie raz mam swoje własne refleksje, które chcę dodatkowo zanotować, a dwa, że teksty naukowe często odwołują się do innych tekstów, które chciałabym później poznać.


Wczoraj zaczęłam czytać „Metody i narzędzia diagnostyczne w logopedii” pod redakcją Marleny Kurowskiej i Ewy Wolańskiej. Przyszedł mi wtedy pomysł na rozbudowanie mojego sposobu zaznaczania istotnych fragmentów publikacji. Teraz, jak i wcześniej, zaznaczam interesujący mnie fragment na kolorowo. Jeśli mam refleksje z nim związane, zapisuję je krótko na marginesie. Po zaznaczeniu fragmentu tekstu dodatkowo otwieram pierwszą białą stronę w książce i tworzę podpunkt z lapidarną informacją o tym, o czym jest cytowany fragment i zapisuję sobie jego stronę. Za to, jeśli w trakcie czytania publikacji znajdę informację o innej, z którą chciałabym się później zapoznać, to zapisuję ją sobie w podpunkcie na ostatniej białej stronie książki i dodaję niewielką wzmiankę o tym, czego mogę później chcieć w niej szukać.