środa, 27 czerwca 2018

Lokatorzy, czyli logopedyczne absurdy

W zeszłym roku pisałam o absurdach i zamieściłam absurdalną pomoc logopedyczną, którą moi podopieczni bardzo polubili. W tym roku nadszedł czas na przygotowanie nowego szalonego miasta, do którego będą mogły wjechać nowe szalone samochody.

Tegoroczne Szaleństwowo prezentuje się w ten sposób:


Zasady zabawy się nie zmieniły: dziecko koloruje szalone miasto w najbardziej absurdalny sposób, a następnie powtarza słowa/frazy/zdania i po każdym przykleja samoprzylepny samochodzik (u mnie samochodziki są zrobione z papieru samoprzylepnego przy pomocy ozdobnego dziurkacza DpCraft – wielkość dziurkacza to 2,5 cm).

Szablon miasta do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEWUVDVEFOWFJkTXdBSHFLUFVTc1UxZzFZU0Ew/view

W tym roku jednak przygotowałam coś jeszcze… Lokatorów. Kim są mieszkańcy Szaleństwowa? Kosmitami? Piratami? Każdy może sam zdecydować, kto będzie mieszkać w jego szalonym mieście.


Szablon z lokatorami do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEUFF1WFdpTEdRV2F2LXFGdHVsUVAteDBZOGZV/view

Zabawa w tworzenie lokatorów ma walor logopedyczny, jeśli po stworzeniu postaci, dziecko wybierze dla niej imię zawierające ćwiczoną głoskę. Ja miałam wcześniej przygotowane zestawy imion wydrukowane na samoprzylepnych karteczkach.


A na końcu pozostaje już tylko przyklejenie samoprzylepnych wąsów. Ja swoje wykonałam dziurkaczem ozdobnym DpCraft (rozmiar 7,5 cm).

wtorek, 26 czerwca 2018

„Wprowadzanie AAC i innych metod alternatywnych dziecku niemówiącemu”

15 czerwca uczestniczyłam w organizowanym przez Logopedzi Logopedom webinarium pt. „Wprowadzanie AAC i innych metod alternatywnych dziecku niemówiącemu”. Szkolenie prowadziła pani Marta Zawichrowska.

W programie kursu znalazły się m.in. informacje o tym, kto może potrzebować wsparcia w postaci AAC, w jaki sposób wprowadzać komunikację alternatywną i wspomagającą, a także jak radzić sobie z ewentualnymi trudnościami.

Szkolenie było bardzo ciekawe. Prowadząca nie tylko omawiała możliwości, jakie daje AAC, ale też podawała liczne i bardzo zróżnicowane przykłady z własnej pracy terapeutycznej. Podczas webinarium usłyszałam wiele m.in. o C-EYE – urządzeniu do komunikacji za pomocą ruchów gałek ocznych. Pani Marta Zawichrowska mówiła o tym, jak zacząć pracę przy użyciu C-EYE oraz jak można prowadzić terapię z wykorzystaniem tego urządzenia.

Szkolenie „Wprowadzanie AAC i innych metod alternatywnych dziecku niemówiącemu” było w mojej ocenie bardzo wartościowe, ponieważ przekazywało informacje z zakresu praktycznego zastosowania AAC w terapii. Webinarium nie skupiało się na samych podstawach komunikacji alternatywnej i wspomagającej, nie było też skierowane na zapoznaniu uczestników z konkretną metodą czy konkretnym urządzeniem. Z tego względu doskonale sprawdziło się jako uzupełnienie posiadanej już przeze mnie wiedzy o AAC. Bardzo się cieszę, że podczas szkolenia prowadząca przytaczała tak wiele różnych historii z własnych doświadczeń logopedycznych. Te historie są dowodem na ogrom korzyści, jakie przynosi AAC – zarówno w kwestii samej komunikacji (która jest kluczowa), jak i w kwestii rozwoju komunikacji werbalnej.

wtorek, 5 czerwca 2018

piątek, 1 czerwca 2018

Królestwo – inspiracje i gotowe materiały

W ostatnim tygodniu motywem przewodnim na zajęciach u mnie było królestwo. Temat bardzo przyjemny i interesujący dla dzieci. Właściwie zawsze podczas zajęć okazywało się, że dziecko chce być królem¹ lub inną osobą z rodziny królewskiej, że lubi zamki albo interesuje się bronią. Od jednego trzecioklasisty usłyszałam nawet, że czekał na ten temat, bo uwielbia średniowiecze.

Na początku zajęć była rozgrzewka w postaci ilustrowanej gry do ćwiczenia aparatu artykulacyjnego.


Do pobrania plansza gry:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEWTVfY3BUbzJzbG4tbnlqc0NPZlRkNEhPZUtB/view
Do pobrania instrukcja gry:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEWXlhNFhyQmluVmtWTkpmbGpnMDg2TWVhekJZ/view

Dzieci otrzymywały też ode mnie wklejkę do zeszytu, która zawierała pięć z sześciu pojawiających się w grze ćwiczeń. Chętne osoby próbowały ustalić, którego obrazka z gry tym razem nie ma.


Wklejki do pobrania (na jednej kartce A4 znajdują się dwie wklejki w formacie odrobinę mniejszym niż A5 – łatwo się mieszczą do standardowego zeszytu):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEOE1VVXNqUGlETVoyY1U0YUloeDVFOWxyQlB3/view

Później był czas na utrwalanie ćwiczonej głoski poprzez czytanie (lub powtarzanie) słownictwa związanego tematycznie z królestwem.
Do pobrania przykładowe wklejki z głoską „r” w nagłosie oraz głoską „r” w śródgłosie i wygłosie występującą po samogłosce:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEUDVsaEdSb3hJY3hTRkY0T1dGcVRYeDBmc01J/view

Nie zabrakło też czasu na tworzenie ilustracji księżniczek. Do stworzenia dworu pełnego księżniczek podczas zajęć wykorzystywałam:
  • pieczątki z buziami;
  • długopisy żelowe;
  • samoprzylepne korony wykonane z papieru samoprzylepnego dziurkaczem ozdobnym;
  • samoprzylepne karteczki z imionami zawierającymi ćwiczoną głoskę/ćwiczone głoski.

Tutaj użyłam flamastrów
zamiast wcześniej wspomnianych długopisów żelowych.

Zadaniem dzieci było zrobienie w zeszycie odbitki pieczątki, dorysowanie żelowymi długopisami włosów, przyklejenie samoprzylepnej korony, a na końcu wylosowanie samoprzylepnej karteczki z imieniem, przeczytanie imienia na głos i przyklejenie podpisu pod księżniczką.


Poza oczywistym walorem logopedycznym w postaci konieczności prawidłowego wymówienia imienia (zawierającego ćwiczoną głoskę), to zadanie miało jeszcze kilka dodatkowych zalet. Przede wszystkim, ćwiczyło sekwencyjne wykonywanie zadania, ponieważ każdą księżniczkę należało wykonać w tej samej kolejności. Ponadto, tworzenie księżniczek związane było z ćwiczeniem motoryki małej poprzez rysowanie drobnych elementów oraz odklejanie samoprzylepnych koron i podpisów (słowo honoru, wcale nie jest to banalne zadanie). Niewątpliwym atutem zadania była też duża swoboda twórcza pozostawiona dzieciom. Co prawda moi podopieczni otrzymywali konkretne materiały przeznaczone do wykonania pracy plastycznej, ale sposób wykorzystania tych materiałów zależał już od dzieci.

Do utrwalania prawidłowej wymowy oraz rozwijania słownictwa związanego z królestwem wykorzystałam też prosty materiał typu „powtórz i pokoloruj”. Zadaniem dziecka jest powtórzenie słowa, które wypowiada logopeda, a następnie pokolorowanie ilustracji brokatowym flamastrem. Rysunki stanowią też dobry punkt wyjścia do rozmowy z dzieckiem. Ćwiczenie sprzyja nie tylko poznawaniu bądź utrwalaniu słów, ale także rozwijaniu wyobraźni („Jak sądzisz, kto poza królem mieszka w zamku?”, „A ile w tym zamku może być komnat?”, „Ciekawe, jak rodzina królewska korzysta ze swojego majątku?”).

Do pobrania królewski materiał „powtórz i pokoloruj” (na jednej stronie A4 są dwa materiały nieznacznie mniejszego formatu niż A5 – idealnie mieszczą się w zwykłym zeszycie):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEYTRBNnIzZXdoSW9WMkJNeWJYMUliaVE5Ymtv/view

Wyobraźnię i kompetencje narracyjne można też rozwijać przy pomocy kostek z serii „Story Cubes”. W przypadku zajęć tematycznych o królestwie polecam wersję „Baśnie”.


W zestawie znajdują się trzy sześcienne kostki z ilustracją na każdym boku. Jak bawić się kostkami? Możliwości jest naprawdę wiele. Jednak główną zasadą zwykle jest tworzenie historii. Nie układanie wymyślonej przez kogoś historyjki obrazkowej (która zasadniczo ma tylko jedną właściwą kolejność), ale tworzenie własnej opowieści na podstawie kilku drobnych i nieprecyzyjnych ilustracji. Dokładniejsze pomysły przedstawiam poniżej.
  1. Samodzielne tworzenie historii – dziecko rzuca kostkami, mówi, jakie rysunki wylosowało i na ich podstawie układa opowiadanie.
  2. Naprzemienne tworzenie historii – dziecko rzuca kostkami, mówi, jakie rysunki wylosowało i układa początek opowiadania związany z jedną ilustracją. Drugie dziecko lub logopeda układa dalszy ciąg związany z kolejną ilustracją, a zakończenie historii związane z ostatnim obrazkiem przedstawia trzecie dziecko albo to, które rozpoczęło opowiadanie.
  3. Tworzenie serii historii – dziecko rzuca kostkami, mówi, jakie rysunki wylosowało i na ich podstawie układa opowiadanie… Potem analogicznie postępuje drugie dziecko lub logopeda, ale ma już trudniej, ponieważ musi powiązać swoją historię z opowiadaniem poprzedniej osoby. W ten sam sposób powstają kolejne części opowieści. Możliwe jest też dodawanie dalszych zasad do gry – ostatnio jeden z moich podopiecznych zaproponował, żebyśmy tworzyli swoje części historii w taki sposób, by moje były wesołe, a jego smutne.
  4. Tworzenie różnych historii na podstawie tych samych ilustracji – dziecko rzuca kostkami, mówi, jakie rysunki wylosowało i na ich podstawie układa opowiadanie… Potem drugie dziecko tworzy własne opowiadanie korzystając z obrazków wylosowanych przez poprzedniego uczestnika zabawy.
Przypisy:
1. Jedną ze stale ciekawiących mnie kwestii językoznawczych jest to, kim dla współczesnego użytkownika języka polskiego jest „królowa”. Zgodnie z tradycją oraz budową słowotwórczą jest to 'żona króla' (mężczyzny). Jednak w wielu słyszanych przeze mnie wypowiedziach „królowa” może oznaczać także 'kobietę na stanowisku króla' czy wręcz 'króla-kobietę'. Swoich podopiecznych staram się zawsze wyczulać na kwestię używanego słownictwa. Kiedy jest taka potrzeba, wyjaśniam, że kobieta również może być królem (p. Jadwiga Andegaweńska).