Lubię zajęcia logopedyczne między innymi za to, że ich tematykę ogranicza tylko wyobraźnia – moja i moich podopiecznych.
Dzięki temu możliwe było na przykład spotkanie logopedycznych kosmitów!
Szczęśliwie okazali się oni bardzo przyjaznymi i pomocnymi postaciami. Wielu radośnie pomogło np. w usprawnianiu aparatu artykulacyjnego.
Do pobrania plansza gry:
https://drive.google.com/open?id=1C6HvK67xlJoW6Usa5Rs2MUMoFIrChY0F
Do pobrania przykładowa instrukcja:
https://drive.google.com/open?id=1OSJSUSO_F9bINOvmdkX6zTtz0Cv-qno8
Do pobrania wklejka do zeszytu uczniowskiego (na stronie są dwie wklejki mieszczące się dobrze w zeszycie formatu A5):
https://drive.google.com/open?id=1SmFPkv66yebZSuHWVZSNwG-ocLLi0YyK
Na zajęciach logopedycznych był też czas dowiedzieć się, o czym myślą ci przyjaźni i pomocni kosmici.
Kosmici do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=1Npy_MC8VlzNOc2n3n9xxNRFGwAkYH94H
Do pobrania myśli kosmitów z głoską „ż” („rz”):
https://drive.google.com/open?id=1w6_I0HpoizZHXhiXuRTZnLuGL55fgy2_
Kiedy już uczniowie wiedzieli, o czym myślą kosmici, mogli zacząć się zastanawiać, o czym sami marzą… Bo zaraz mieli być nie tylko świadkami, ale wręcz inicjatorami deszczu spadających gwiazd!
Uczniowie kładli się na brzuchu na materacu, powtarzali podane przeze mnie słowo, a potem oburącz rzucali filcową gwiazdkę do leżącego przed nimi pojemnika z wysokimi brzegami. Opcjonalnie mogli też pomyśleć życzenie w nadziei, że spadająca gwiazda sprawi, że się ono spełni.
Podczas tego zadania uczniowie przede wszystkim dobrze się bawili, a przy okazji jeszcze utrwalali prawidłową artykulację głosek i wygaszali toniczny odruch błędnikowy (TOB).
Po tym zadaniu była też chwila na wygaszanie przetrwałego asymetrycznego tonicznego odruchu szyjnego (ATOS), który potrafi bardzo utrudnić m.in. przekraczanie linii środkowej ciała.
Na podłodze w gabinecie przykleiłam ozdobną błyszczącą taśmę w gwiazdki. Moi podopieczni mieli za zadanie przejść się po niej chodem linoskoczka (stopa za stopą) – czyli w taki sposób, by pięta jednej stopy dotykała palców poprzedniej stopy.
Najpierw w wersji łatwej – chód w przód z otwartymi oczami,
potem trudniej – w tył, ale z otwartymi oczami,
następnie jeszcze trudniej – w przód, ale z zamkniętymi oczami,
a na koniec w wersji najtrudniejszej – w tył i z zamkniętymi oczami.
Kiedy udało się samodzielnie pokonać gwiezdną trasę na cztery sposoby, było się gotowym, by pomóc kosmitom w pokonaniu znajdującej się przed nimi trasy.
Świetnie się sprawdziły tutaj flamastry metaliczne.
Do pobrania trasy kosmitów (dwie identyczne plansze mieszczące się w zeszycie formatu A5):
https://drive.google.com/open?id=1erBm3WLzW_oyirvFCD8vPwIq-fnZF1Al
Do ćwiczeń logopedyczno-grafomotorycznych wykorzystałam też przygotowaną już kilka lat temu kolorowankę. Ja podawałam wyraz, dzieci powtarzały, a następnie jeden obrazek kolorowały za pomocą metalicznych kredek.
Na zajęciach z młodszymi dziećmi korzystałam przede wszystkim z kredek trójkątnych jumbo.
Kosmiczna logopedyczna kolorowanka do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=1BEfq1z7Arm8oV7Gs_UVw6ixOoT8L0Noq
A do rozwijania słownictwa związanego z kosmosem sprawdził się projektor z Tigera. Dzieciom szczególnie przypadły do gustu projekcje rakiety i kosmicznego spodka… Szczególnie wtedy, gdy zaczynałam nimi poruszać na ścianie i podłodze. W efekcie poza aktywizacją mowy dochodziło też do aktywizacji ruchowej.
Nieocenioną pomocą podczas kosmicznych zajęć jest też zmieniacz głosu (dostępny w wersji małej, mającej 3 głosy oraz dużej, mającej już tych głosów znacznie więcej). W tym roku moi podopieczni odliczali do startu rakiety. Aby to zrobić należało stanąć przodem do mnie z prostymi rękami wyciągniętymi w bok na wysokości ramion. Potem trzeba było już tylko na zmianę odwracać samą głowę na prawo i na lewo oraz mówić do podstawianego przeze mnie zmieniacza głosu. Wbrew pozorom zadanie nie było szczególnie proste, ponieważ wymagało jednoczesnego odliczania od 10 do 0 (już na tym etapie czasem były trudności), trzymania rąk na wysokości ramion i odwracania samej głowy. Zadanie jednak warto było wykonać, bo dostarczało dużo frajdy związanej ze zmieniającym się głosem, a dodatkowo jeszcze pomagało wygaszać asymetryczny toniczny odruch szyjny (ATOS).
Lubię, gdy zajęcia logopedyczne są też momentem na twórczą pracę dzieci, dlatego przygotowałam też zadanie wymagające stworzenia własnych kosmitów!
Do stworzenia kosmitów potrzebne były:
– szablony (w moim przypadku wykonane dużymi dziurkaczami ozdobnymi DpCraft w sztywnym papierze),
– ołówki (u mnie trójkątne jumbo Faber-Castell),
– papier samoprzylepny (u mnie opalizujący i holograficzny),
– oczka samoprzylepne,
– flamastry, np. metaliczne,
– wydrukowane na papierze samoprzylepnym imiona kosmitów.
Zadaniem dzieci było wylosowanie imienia kosmity i wklejenie karteczki do zeszytu. Później należało ustalić, skąd mogło się wziąć dane imię kosmity (wbrew pozorom, jest to naprawdę trudne zadanie dla niektórych dzieci). Gdy było już wiadomo, co dane imię oznacza, można było przystąpić do tworzenia kosmity. W tym celu należało wybrać szablon, odrysować kształt ufoludka na wybranym papierze ozdobnym, wyciąć odrysowany kształt i wkleić do zeszytu. Potem trzeba było przykleić samoprzylepne oczka i dorysować niezbędne danemu kosmicie atrybuty.
Ja z kolei w tym czasie ze ścinków papieru samoprzylepnego tworzyłam różne kształty ust dla kosmitów. Dobrze się to sprawdziło, bo usta się dzieciom podobały, a resztki papieru się nie zmarnowały.
Do pobrania imiona kosmitów z głoskami „sz” i „ż” („rz”):
https://drive.google.com/open?id=1iIqFvz6Hw6RzSftMoeg-FrtmEHi1LPcx
Do pobrania imiona kosmitów z głoską „cz”:
https://drive.google.com/open?id=19BrHOXpNo44e0jDjzr8q7lp6x-iV7jIh
Do pobrania imiona kosmitów z głoską „r”:
https://drive.google.com/open?id=1ozuExT2EkoIcjua78d6RVGLUXeph4Qv9
Do pobrania imiona kosmitów z głoskami „ṭ” i „ḍ”:
https://drive.google.com/open?id=1V1Au0A9nFsz3cPF53F285HYNOnzP0hhO
Na koniec jeszcze zabawa, która bardzo przydała do gustu moim podopiecznym. A mianowicie szukanie kosmicznych kamieni w ryżu.
Ja wymyślałam słowo, podopieczni je powtarzali, a następnie zyskiwali możliwość wyjęcia jednego kosmicznego kamienia.
Potem znowu powtarzali wyraz i wyjmowali kolejny kamień… I jeszcze raz, i jeszcze raz, aż nie było już w ryżu żadnych kamieni.
Wtedy w ruch szła latarka, którą należało oświetlić kamienie. Te zaś zaczynały świecić.
Zabawa prosta, a sprawiła moim podopiecznym naprawdę dużo przyjemności.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2w1. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2w1. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 23 marca 2020
Kosmici – inspiracje i gotowe materiały
piątek, 24 stycznia 2020
Detektywi – inspiracje logopedyczne i sensoryczne
Na rozgrzewkę detektywistyczna gra do ćwiczenia artykulatorów.
Później był czas na utrwalanie prawidłowej artykulacji i jednocześnie wygaszanie tonicznego odruchu błędnikowego (TOB). Wielu moich podopiecznych nadal ma ten odruch nie w pełni wygaszony, co przekłada się chociażby na ich pozycję podczas siedzenia przy stole oraz zdolności grafomotoryczne. Z tego względu ćwiczenia wygaszające TOB są stałym elementem terapii logopedycznej.
Tym razem zadaniem dzieci było położenie się na brzuchu i wyłowienie kopert trzymaną oburącz magnetyczną wędką. Aby dało się łowić koperty, nałożyłam na nie dopasowane kolorystycznie spinacze. Koperty, których używałam są wykonane z plastiku i mają format A7, ale sprawdzałam też użycie wędki na papierowych, znacznie większych kopertach i też wszystko działało jak należy.
Najciekawszym dla dzieci momentem było – oczywiście – wyjmowanie zawartości przesyłki. A tam były niemalże same kosztowności.
Kosztowności te były przeze mnie wydrukowane na papierze samoprzylepnym, dzięki czemu stały się one naklejkami.
Kosztowności z głoską „sz” i „ż”/„rz” do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEdnNIRGg3aFVUMFRqejlpeFNobUdobGVaVG1J
Kosztowności do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEQS1nVENZNjVnOG9YN1dVWXNmQ3JvTkJUVmdZ
Kosztowności należało później umieścić w sejfie. Sejfy były czarnymi lub białymi kartkami technicznymi zgiętymi w pół. Na jednej zewnętrznej połówce umieszczona była taśma dwustronna, a na drugiej zewnętrznej połówce znajdowało się przyklejone pokrętło do otwierania sejfu. Żeby nie wycinać każdego pokrętła osobno, wykrawałam je dziurkaczem ozdobnym DpCraft w kształcie koła (wielkość 2,5 cm). Pokrętła też wydrukowałam na papierze samoprzylepnym, ale myślę, że wydruk na zwykłym papierze i przyklejenie pokręteł klejem też by zadziałało.
Zadaniem moich podopiecznych było wklejenie sejfów do zeszytów, a następnie wklejenie do tych sejfów znalezionych wcześniej w kopertach kosztowności. Później ja wklejałam wewnątrz sejfu kawałek taśmy magnetycznej, a dzieci zakładały spinacze na drzwiczki, dzięki czemu sejf faktycznie był zamykany.
Szablon sejfów do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEQnlVcVdxWkYxM2RkMzJidVpxcFRNaDRTcnl3
Szablon pokręteł sejfów do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=14anOY-Jf7JVjn6ecyOJlMCnQ0WQBq20Q
Osoby, które otrzymały list mogły się już powoli przygotowywać do wysłania własnego. A przynajmniej do przygotowania własnych znaczków pocztowych. Było to zadanie znacznie prostsze od poprzedniego i dające możliwość wykonania większej liczby powtórzeń ćwiczonych wyrazów.
Dzieci miały za zadanie powtórzyć podany przeze mnie wyraz, a następnie albo przykleić nalepkę, albo odbić pieczątkę na środku szablonu znaczka.
Szablon zestawu znaczków na naklejki do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=1zB7xqMYg5RgtDEDxexBy7iyL55G8gNNH
Szablon zestawu znaczków na pieczątki do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=1xCoD7uImYirAkyfyyaNxKg3UJKSPLV4p
Na zajęciach przygotowałam też kolejną pomoc z serii „O czym myśli…?”. Tym razem można było sprawdzić, o czym myślą podejrzani.
Podejrzanych wykonałam dziurkaczem ozdobnym w kształcie pierniczka. Aby postacie wyglądały ciekawej, wykrawałam je w starych wydrukach obrazków, które były na grubszym papierze. Pierniczkowi podejrzani zostali następnie podklejeni samoprzylepną taśmą piankową.
Myśli z głoską „sz” i „ż”/„rz” do pobrania (na pierwszej stronie są materiały z głoską „sz”, a na drugiej z głoską „ż”/„rz”):
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EESERWMG4ydGluZC11ZG9adVN1UGxiUThuamxB
Myśli z głoską „cz” do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEYzFNbnlKVVFjOFRzZDVVTnE5ZFNpTExhYWtv
Myśli z głoską „r” do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EETmNwVFJHcmkwYjFxNHJnYWxLZmNxeWxjQURV
Na sam koniec zajęć detektywi musieli sami ustalić, co jest na pokazanej im fotografii. Materiał wydrukowałam dwustronnie, dzięki czemu z jednej strony kartki była fotografia przerobiona, a z drugiej strony fotografia bez obróbki (ułatwiało to później dzieciom sprawdzenie, czy dobrze ustaliły, co jest na zdjęciu). Żeby materiały wystarczyły na dłużej, zalaminowałam je (materiał dobrze mieści się w foliach do laminacji o wymiarach 80 x 120 mm).
„Zgadnij, co to” do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEZFJSU2oxM0h0X2E4SkZkVXAzaEo3NzlrZmdV
„Zgadnij, co to 2” do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEMEFLNHBZdFFzamd5bHVoVzl3SE1Ca3RVdWxR
Plansza gry do pobrania:
Instrukcja gry do pobrania:
Wklejka do uczniowskiego zeszytu do pobrania (na stronie są dwie wklejki mieszczące się w zeszycie formatu A5):
Po gimnastyce artykulatorów czas na utrwalanie prawidłowej wymowy. Dziurkaczem ozdobnym DpCraft (5cm) wykonałam w kolorowym papierze technicznym kształt wąsów. Wszystkie wąsy podkleiłam dwustronną taśmą piankową. Moi podopieczni mieli za zadanie powtarzać lub samodzielnie przeczytać przygotowane przeze mnie wyrazy/frazy/zdania, a następnie przykleić wąsy detektywa.
Zadanie nie wydaje się szczególnie trudne, ale dla niektórych osób odklejenie papierka z taśmy piankowej jest dużym wyzwaniem. Zwłaszcza, że na wąsach nie było dużo miejsca na przyklejenie taśmy, więc musiałam przyklejać naprawdę małe kawałeczki.
Zadanie nie wydaje się szczególnie trudne, ale dla niektórych osób odklejenie papierka z taśmy piankowej jest dużym wyzwaniem. Zwłaszcza, że na wąsach nie było dużo miejsca na przyklejenie taśmy, więc musiałam przyklejać naprawdę małe kawałeczki.
Wyrazy z głoskami „sz” i „ż”/„rz” do pobrania:
Później był czas na utrwalanie prawidłowej artykulacji i jednocześnie wygaszanie tonicznego odruchu błędnikowego (TOB). Wielu moich podopiecznych nadal ma ten odruch nie w pełni wygaszony, co przekłada się chociażby na ich pozycję podczas siedzenia przy stole oraz zdolności grafomotoryczne. Z tego względu ćwiczenia wygaszające TOB są stałym elementem terapii logopedycznej.
Tym razem zadaniem dzieci było położenie się na brzuchu i wyłowienie kopert trzymaną oburącz magnetyczną wędką. Aby dało się łowić koperty, nałożyłam na nie dopasowane kolorystycznie spinacze. Koperty, których używałam są wykonane z plastiku i mają format A7, ale sprawdzałam też użycie wędki na papierowych, znacznie większych kopertach i też wszystko działało jak należy.
Najciekawszym dla dzieci momentem było – oczywiście – wyjmowanie zawartości przesyłki. A tam były niemalże same kosztowności.
Kosztowności te były przeze mnie wydrukowane na papierze samoprzylepnym, dzięki czemu stały się one naklejkami.
Kosztowności z głoską „sz” i „ż”/„rz” do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEdnNIRGg3aFVUMFRqejlpeFNobUdobGVaVG1J
Kosztowności do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEQS1nVENZNjVnOG9YN1dVWXNmQ3JvTkJUVmdZ
Kosztowności należało później umieścić w sejfie. Sejfy były czarnymi lub białymi kartkami technicznymi zgiętymi w pół. Na jednej zewnętrznej połówce umieszczona była taśma dwustronna, a na drugiej zewnętrznej połówce znajdowało się przyklejone pokrętło do otwierania sejfu. Żeby nie wycinać każdego pokrętła osobno, wykrawałam je dziurkaczem ozdobnym DpCraft w kształcie koła (wielkość 2,5 cm). Pokrętła też wydrukowałam na papierze samoprzylepnym, ale myślę, że wydruk na zwykłym papierze i przyklejenie pokręteł klejem też by zadziałało.
Zadaniem moich podopiecznych było wklejenie sejfów do zeszytów, a następnie wklejenie do tych sejfów znalezionych wcześniej w kopertach kosztowności. Później ja wklejałam wewnątrz sejfu kawałek taśmy magnetycznej, a dzieci zakładały spinacze na drzwiczki, dzięki czemu sejf faktycznie był zamykany.
Szablon sejfów do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEQnlVcVdxWkYxM2RkMzJidVpxcFRNaDRTcnl3
Szablon pokręteł sejfów do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=14anOY-Jf7JVjn6ecyOJlMCnQ0WQBq20Q
Osoby, które otrzymały list mogły się już powoli przygotowywać do wysłania własnego. A przynajmniej do przygotowania własnych znaczków pocztowych. Było to zadanie znacznie prostsze od poprzedniego i dające możliwość wykonania większej liczby powtórzeń ćwiczonych wyrazów.
Dzieci miały za zadanie powtórzyć podany przeze mnie wyraz, a następnie albo przykleić nalepkę, albo odbić pieczątkę na środku szablonu znaczka.
Szablon zestawu znaczków na naklejki do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=1zB7xqMYg5RgtDEDxexBy7iyL55G8gNNH
Szablon zestawu znaczków na pieczątki do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=1xCoD7uImYirAkyfyyaNxKg3UJKSPLV4p
Na zajęciach przygotowałam też kolejną pomoc z serii „O czym myśli…?”. Tym razem można było sprawdzić, o czym myślą podejrzani.
Podejrzanych wykonałam dziurkaczem ozdobnym w kształcie pierniczka. Aby postacie wyglądały ciekawej, wykrawałam je w starych wydrukach obrazków, które były na grubszym papierze. Pierniczkowi podejrzani zostali następnie podklejeni samoprzylepną taśmą piankową.
Myśli z głoską „sz” i „ż”/„rz” do pobrania (na pierwszej stronie są materiały z głoską „sz”, a na drugiej z głoską „ż”/„rz”):
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EESERWMG4ydGluZC11ZG9adVN1UGxiUThuamxB
Myśli z głoską „cz” do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEYzFNbnlKVVFjOFRzZDVVTnE5ZFNpTExhYWtv
Myśli z głoską „r” do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EETmNwVFJHcmkwYjFxNHJnYWxLZmNxeWxjQURV
Na sam koniec zajęć detektywi musieli sami ustalić, co jest na pokazanej im fotografii. Materiał wydrukowałam dwustronnie, dzięki czemu z jednej strony kartki była fotografia przerobiona, a z drugiej strony fotografia bez obróbki (ułatwiało to później dzieciom sprawdzenie, czy dobrze ustaliły, co jest na zdjęciu). Żeby materiały wystarczyły na dłużej, zalaminowałam je (materiał dobrze mieści się w foliach do laminacji o wymiarach 80 x 120 mm).
„Zgadnij, co to” do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEZFJSU2oxM0h0X2E4SkZkVXAzaEo3NzlrZmdV
„Zgadnij, co to 2” do pobrania:
https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEMEFLNHBZdFFzamd5bHVoVzl3SE1Ca3RVdWxR
poniedziałek, 9 grudnia 2019
Królestwo – wielki zestaw materiałów do terapii logopedycznej i terapii integracji sensorycznej
Królestwo to naprawdę przyjemny temat, który lubi wielu moich podopiecznych. Są księżniczki i błyszczące korony, są też smoki, zamki i rycerze. Każdy znajdzie coś dla siebie.
Na początek rozgrzewka w postaci ręcznie ilustrowanej gry planszowej.
Plansza gry do pobrania:
Przykładowa instrukcja do pobrania:
Wklejka do pobrania (na jednej kartce dwie wklejki mieszczące się do uczniowskiego zeszytu formatu A5):
Do utrwalania głosek wykorzystałam krótkie zestawy wyrazów/fraz/zdań (w zależności od etapu terapii, na którym jest dziecko). Zestawy wydrukowałam na kolorowym papierze. Po każdym prawidłowym powtórzeniu lub samodzielnym przeczytaniu dziecko mogło coś przykleić. Sprawdziły się u mnie kolorowe korony zrobione w papierze technicznym dziurkaczem ozdobnym i podklejone taśmą piankową. Cieszyły też dziecięce oko analogicznie stosowane naklejki epoksydowe, które wyglądem przypominały kamienie szlachetne. Jedyną ich wadą było bardzo łatwe odklejanie się od oryginalnego papieru, na którym były umieszczone, przez co kilka naklejek zaginęło w akcji.
W utrwalaniu prawidłowej wymowy pomagały też księżniczki, o których pisałam we wcześniejszej notce o królestwie.
Zasady były proste. Dziecko losowało imię księżniczki (ja imiona wydrukowałam na papierze samoprzylepnym), a następnie czytało je na głos i przyklejało kartkę. Następnie należało odbić pieczątkę z miną, dorysować księżniczce włosy i dokleić koronę (wykonaną dziurkaczem ozdobnym w błyszczącym papierze samoprzylepnym).
Zestaw imion do wydrukowania:
Imiona zainspirowały mnie też do wymyślenia prostej zabawy, która jednocześnie wygasza ATOS i rozwija fluencję słowną. Dzieci stawały przede mną i unosiły wyprostowane ręce w bok na wysokość ramion. Później obracały samą głowę raz w lewo, a raz w prawo. Podczas każdego obrotu wymieniały jedno imię.
W gabinecie logopedycznym miałam też porozstawiane papierowe zamki, które miały zasłonki w oknach. Dzieci spacerowały po sali i sprawdzały, kto mieszka w danym zamku.
Później podobne zamki robiłam z dziećmi.
Moi podopieczni wycinali kształt zamku, losowali mieszkańców poszczególnych komnat i wklejali ilustracje w odpowiednie miejsca.
Kiedy wszystkie komnaty były już zamieszkałe, trzeba było umieścić w oknach zasłonki. Kawałki filcu przymocowywaliśmy do okien za pomocą zszywacza.
Później przyszedł czas na rozwijanie słownictwa i wygaszanie TOB-u. Moi podopieczni leżeli na brzuchu na materacu, a przed nimi stało wysokie pudełko z doczepioną ilustracją zamku.
Zadaniem dziecka było udzielenie pomocy ptakom lecącym do zamku z wiadomością. Aby to osiągnąć, dziecko musiało nazwać ptaka, którego ilustracja znajdowała się na woreczku, a później oburącz wrzucić worek do pudełka.
Na początek leciała sowa, ponieważ ona kojarzy się z dostarczaniem wiadomości. A potem? Potem leciała już cała reszta. I wróbel, i orzeł, i flaming…
Z kolei do wygaszania ATOS-a doskonale sprawdziła się taśma, która jest z jednej strony ząbkowana, dzięki czemu przypomina kształtem koronę. Taśmę rozkleiłam na podłodze, a dzieci chodziły po niej krokiem tandemowym (tzw. „stopa za stopą”). Najpierw w przód z otwartymi oczami, potem w tył z otwartymi oczami, jeszcze później w przód, ale z zamkniętymi oczami, by na koniec iść nie dość, że w tył to jeszcze bez kontroli wzrokowej.
A na koniec pozostało już tylko odkrycie tego, co ukrywa się w pojemniku z kaszą (kasza manna doskonale udaje piasek!). Dzieci siadały wygodnie na materacu i szukały tego, co zostało zakopane w postawionym z boku pojemniku (pojemnik ustawiałam z boku dzieci, aby podczas zabawy wygaszały też ATOS).
A zakopane były klucze, które zaraz skłaniały do rozmyślań, co mogłyby one otwierać. Który klucz pasowałby do komnaty tronowej? Który mógłby otwierać wysoką wieżę? A dzięki któremu można by wejść do jadalni?
czwartek, 31 października 2019
Sensoryczny wywar na Halloween
Kilka razy już pisałam tutaj, że uwielbiam zadania 2w1, czyli takie, które pozwalają jednocześnie usprawniać dwie umiejętności. Zazwyczaj wykorzystuję ćwiczenia typu 2w1 do utrwalania głosek i wygaszania przetrwałych odruchów.
Na Halloween przygotowałam zestaw woreczków do utrwalania głosek i wygaszania tonicznego odruchu błędnikowego (TOB).
Woreczki mają wymiary 8,5x8,5 cm, wykonane są z syntetycznego filcu i obszyte ściegiem dzierganym. Rolę ich wypełnienia pełni fasola. Wcześniej wypełniałam woreczki połówkami grochu, ale fasola się tutaj dużo lepiej sprawdza.
Z obu stron każdego woreczka przyklejona jest zalaminowana ilustracja. Oczywiście na tych ilustracjach są przedmioty i rośliny mające w nazwie głoski, które dziecko ćwiczy.
W samym zadaniu dziecko wciela się w postać wiedźmy lub jej pomocnika i tworzy magiczny wywar. Żeby jednak ten wywar się udał, trzeba dokładnie przestrzegać zasad jego wykonywania. W trakcie przygotowywania mikstury dziecko musi leżeć na materacu na brzuchu, musi poprawnie wypowiedzieć nazwę przedmiotu lub rośliny z woreczka, a następnie wrzucić woreczek dwiema rękami do kociołka (którego rolę u mnie spełniało duże okrągłe pudełko). Jeśli woreczek nie trafił do kotła, procedurę nazywania i wrzucania go trzeba powtórzyć.
Trzeba pamiętać, że dzieci z niewygaszonym tonicznym odruchem błędnikowym często próbują wrzucać woreczki albo jedną ręką, albo oburącz, ale z łokciami opartymi o podłoże. Jeśli pudełko jest niskie lub leży zaraz przed dzieckiem, to możliwe jest wrzucenie do niego worków bez uniesienia całych rąk. Aby to zadanie faktycznie pomagało wygasić toniczny odruch błędnikowy, należy wybrać dość wysokie pudełko i ustawić je w pewnej odległości od dziecka. Dzięki temu dziecko podczas rzucania woreczków będzie musiało oderwać od podłoża całe ręce.
PS Dobrze się u mnie sprawdzało mieszanie wykonanego przez dzieci wywaru, klaśnięcie w dłonie i… Powiedzenie dzieciom, że oto mikstura na chwilę zmieniła je w żaby. Niektórym osobom skakanie po gabinecie jak żaba dostarczyło naprawdę duuużo radości.
Na Halloween przygotowałam zestaw woreczków do utrwalania głosek i wygaszania tonicznego odruchu błędnikowego (TOB).
Woreczki mają wymiary 8,5x8,5 cm, wykonane są z syntetycznego filcu i obszyte ściegiem dzierganym. Rolę ich wypełnienia pełni fasola. Wcześniej wypełniałam woreczki połówkami grochu, ale fasola się tutaj dużo lepiej sprawdza.
Z obu stron każdego woreczka przyklejona jest zalaminowana ilustracja. Oczywiście na tych ilustracjach są przedmioty i rośliny mające w nazwie głoski, które dziecko ćwiczy.
W samym zadaniu dziecko wciela się w postać wiedźmy lub jej pomocnika i tworzy magiczny wywar. Żeby jednak ten wywar się udał, trzeba dokładnie przestrzegać zasad jego wykonywania. W trakcie przygotowywania mikstury dziecko musi leżeć na materacu na brzuchu, musi poprawnie wypowiedzieć nazwę przedmiotu lub rośliny z woreczka, a następnie wrzucić woreczek dwiema rękami do kociołka (którego rolę u mnie spełniało duże okrągłe pudełko). Jeśli woreczek nie trafił do kotła, procedurę nazywania i wrzucania go trzeba powtórzyć.
Trzeba pamiętać, że dzieci z niewygaszonym tonicznym odruchem błędnikowym często próbują wrzucać woreczki albo jedną ręką, albo oburącz, ale z łokciami opartymi o podłoże. Jeśli pudełko jest niskie lub leży zaraz przed dzieckiem, to możliwe jest wrzucenie do niego worków bez uniesienia całych rąk. Aby to zadanie faktycznie pomagało wygasić toniczny odruch błędnikowy, należy wybrać dość wysokie pudełko i ustawić je w pewnej odległości od dziecka. Dzięki temu dziecko podczas rzucania woreczków będzie musiało oderwać od podłoża całe ręce.
PS Dobrze się u mnie sprawdzało mieszanie wykonanego przez dzieci wywaru, klaśnięcie w dłonie i… Powiedzenie dzieciom, że oto mikstura na chwilę zmieniła je w żaby. Niektórym osobom skakanie po gabinecie jak żaba dostarczyło naprawdę duuużo radości.
piątek, 27 września 2019
Piraci, pirackie 2w1 – inspiracje i materiały do pobrania
Wielokrotnie bywa tak, że u swoich podopiecznych uczęszczających na zajęcia logopedyczne widzę i diagnozuję nieprawidłowości z zakresu integracji sensorycznej. Z kolei niektórzy moi podopieczni, z którymi pracuję nad rozwojem integracji sensorycznej przejawiają trudności w zakresie mowy i/lub języka.
Zależy mi na tym, by moi podopieczni nie zostali bez pomocy. Ograniczeniem jest jednak czas oraz, niekiedy też, wyposażenie sali. Z tego względu ostatnio bardzo polubiłam proste zadania 2w1, czyli takie, które pozwalają jednocześnie wspierać rozwój mowy i/lub języka oraz wspierać rozwój procesów integracji sensorycznej.
Na początek – gra usprawniająca aparat artykulacyjny, która jednocześnie pozytywnie wpływa na zmniejszanie się nadwrażliwości dotykowej w sferze oralnej.
Plansza gry do pobrania: https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEcVU0V3g2bTZpVHZYalVTLTh0NHBYbktpNUdv
Instrukcja do pobrania: https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEYXZrbG9RY1BLQWg0TUd4NDg0SWZYeUduMFJV
Wklejka do zeszytu do pobrania (na stronie 2 wklejki, które mieszczą się w zeszycie formatu A5): https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEVmRjOU04dzU0Sk5BX0RuSFFNcGtjRkNLd0ZJ
Później dziecko otrzymuje kartkę z zapisanymi wyrazami/frazami/zdaniami, które samodzielnie czyta na głos albo powtarza po logopedzie. Po każdym prawidłowym wymówieniu dziecko stawia piracką pieczątkę.
Pirackie pieczątki Heyda, które posiadam wymagają użycia zewnętrznego tuszu. Aby ich użyć, nie wystarczy ich przystawić do kartki. Trzeba najpierw przycisnąć je do poduszki z tuszem, a następnie mocno przycisnąć do kartki papieru. To zadanie świetnie sprawdza się u moich podopiecznych z nadwrażliwością dotykową w obrębie dłoni. Mocny nacisk na stempel częściowo niweluje nieprzyjemne wrażenia związane z dotykiem powierzchniowym, a jednocześnie użycie stempla właściwie zawsze związane jest z otrzymaniem bodźców dotykowych ze strony kolorowego tuszu… Przy okazji jeszcze mamy elementy terapii ręki – stemple naprawdę trudno dobrze odbić, kiedy się je nieprawidłowo trzyma. Chcąc nie chcąc trzeba więc chwycić je trzema palcami, by uzyskać ładną odbitkę.
Pirackie frazy z głoskami „sz” i „ż” do pobrania (na stronie dwie wklejki mieszczące się w zeszycie formatu A5): https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEcHBSdWpOejJGaUl2MGEzeEVXZ3pXMVppcThR
Jak są piraci, to muszą być też wyspy. Na swoje zajęcia przygotowałam 6 wysp, na których są różne zwierzęta (jeże, kurczaczki, żaby, króliczki) lub rośliny (koniczyny, drzewa).
Wyspy są wykonane z papieru, a następnie zalaminowane i podklejone kawałkami folii pakowej, która sprawia, że wyspy nie ślizgają się po wykładzinie.
Zwierzęta i rośliny widniejące na wyspach wykonałam dziurkaczami ozdobnymi DpCraft.
Podczas zajęć rozkładam wyspy na podłodze. Zadaniem dziecka jest przemieszczać się po wyspach i mówić nazwy zwierząt lub roślin, które są na danej wyspie. W ten sposób dziecko utrwala prawidłową wymowę głosek szumiących.
Aby jednocześnie wygaszać Asymetryczny Toniczny Odruch Szyjny, należy rozłożyć wyspy jedna za drugą. Dziecko powinno się po nich przemieszczać tzw. chodem linoskoczka.
Z kolei do wygaszania Symetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego lepsze będzie skakanie obunóż. Najlepiej, by każdy skok zaczynał się od przysiadu, podczas którego dziecko patrzy w dół na wyspę.
Wyspy wyspami… A na wyspach przecież często jest ukryty skarb! Warto go poszukać.
Dziecko powtarza podany przez logopedę wyraz (w wersji dla bardziej zaawansowanych samodzielnie wymyśla słowo zawierające ćwiczoną głoskę), a następnie zanurza ręce w piasku i szuka skarbu. W efekcie pacjent utrwala prawidłową wymowę, a dodatkowo jeszcze zmniejsza nadwrażliwość dotykową w obrębie dłoni.
Zadanie można jeszcze zmodyfikować tak, by było zadaniem 3w1. Jeśli pojemnik będzie umieszczony z boku dziecka, będzie ono podczas szukania skarbów przekraczać linię środkową ciała, a w efekcie wygaszać Asymetryczny Toniczny Odruch Szyjny.
Ostatnim zadaniem jest wyłowienie butelek z listem. Butelki są wydrukowane na papierze technicznym. Z jednej strony kartki widnieje ilustracja butelki, a z drugiej strony imię nadawcy, które dziwnym trafem akurat zawiera ćwiczoną z dzieckiem głoskę.
Zadaniem dziecka jest położyć się na brzuchu, chwycić oburącz wędkę magnetyczną, a następnie złowić jedną z leżących przed nim butelek. Aby to ćwiczenie wygaszało Toniczny Odruch Błędnikowy, butelki warto umieścić np. w przezroczystym pojemniku. Wtedy dziecko faktycznie będzie musiało oderwać obie dłonie od podłoża, żeby wyłowić list.
Wyławianie butelek może też być ćwiczeniem wygaszającym Asymetryczny Toniczny Odruch Szyjny. Wówczas dziecko powinno siedzieć w siadzie skrzyżnym i łowić listy umieszczone z lewej i prawej strony jego ciała. W tej wersji zadania dziecko trzyma wędkę w jednej ręce. W prawej, gdy łowi butelki będącej z jego lewej strony i w lewej, gdy łowi butelki będącej z jego prawej strony.
Zależy mi na tym, by moi podopieczni nie zostali bez pomocy. Ograniczeniem jest jednak czas oraz, niekiedy też, wyposażenie sali. Z tego względu ostatnio bardzo polubiłam proste zadania 2w1, czyli takie, które pozwalają jednocześnie wspierać rozwój mowy i/lub języka oraz wspierać rozwój procesów integracji sensorycznej.
Na początek – gra usprawniająca aparat artykulacyjny, która jednocześnie pozytywnie wpływa na zmniejszanie się nadwrażliwości dotykowej w sferze oralnej.
Plansza gry do pobrania: https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEcVU0V3g2bTZpVHZYalVTLTh0NHBYbktpNUdv
Instrukcja do pobrania: https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEYXZrbG9RY1BLQWg0TUd4NDg0SWZYeUduMFJV
Wklejka do zeszytu do pobrania (na stronie 2 wklejki, które mieszczą się w zeszycie formatu A5): https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEVmRjOU04dzU0Sk5BX0RuSFFNcGtjRkNLd0ZJ
Później dziecko otrzymuje kartkę z zapisanymi wyrazami/frazami/zdaniami, które samodzielnie czyta na głos albo powtarza po logopedzie. Po każdym prawidłowym wymówieniu dziecko stawia piracką pieczątkę.
Pirackie pieczątki Heyda, które posiadam wymagają użycia zewnętrznego tuszu. Aby ich użyć, nie wystarczy ich przystawić do kartki. Trzeba najpierw przycisnąć je do poduszki z tuszem, a następnie mocno przycisnąć do kartki papieru. To zadanie świetnie sprawdza się u moich podopiecznych z nadwrażliwością dotykową w obrębie dłoni. Mocny nacisk na stempel częściowo niweluje nieprzyjemne wrażenia związane z dotykiem powierzchniowym, a jednocześnie użycie stempla właściwie zawsze związane jest z otrzymaniem bodźców dotykowych ze strony kolorowego tuszu… Przy okazji jeszcze mamy elementy terapii ręki – stemple naprawdę trudno dobrze odbić, kiedy się je nieprawidłowo trzyma. Chcąc nie chcąc trzeba więc chwycić je trzema palcami, by uzyskać ładną odbitkę.
Pirackie frazy z głoskami „sz” i „ż” do pobrania (na stronie dwie wklejki mieszczące się w zeszycie formatu A5): https://drive.google.com/open?id=0B4Znt_PeD4EEcHBSdWpOejJGaUl2MGEzeEVXZ3pXMVppcThR
Jak są piraci, to muszą być też wyspy. Na swoje zajęcia przygotowałam 6 wysp, na których są różne zwierzęta (jeże, kurczaczki, żaby, króliczki) lub rośliny (koniczyny, drzewa).
Wyspy są wykonane z papieru, a następnie zalaminowane i podklejone kawałkami folii pakowej, która sprawia, że wyspy nie ślizgają się po wykładzinie.
Zwierzęta i rośliny widniejące na wyspach wykonałam dziurkaczami ozdobnymi DpCraft.
Podczas zajęć rozkładam wyspy na podłodze. Zadaniem dziecka jest przemieszczać się po wyspach i mówić nazwy zwierząt lub roślin, które są na danej wyspie. W ten sposób dziecko utrwala prawidłową wymowę głosek szumiących.
Aby jednocześnie wygaszać Asymetryczny Toniczny Odruch Szyjny, należy rozłożyć wyspy jedna za drugą. Dziecko powinno się po nich przemieszczać tzw. chodem linoskoczka.
Z kolei do wygaszania Symetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego lepsze będzie skakanie obunóż. Najlepiej, by każdy skok zaczynał się od przysiadu, podczas którego dziecko patrzy w dół na wyspę.
Wyspy wyspami… A na wyspach przecież często jest ukryty skarb! Warto go poszukać.
Dziecko powtarza podany przez logopedę wyraz (w wersji dla bardziej zaawansowanych samodzielnie wymyśla słowo zawierające ćwiczoną głoskę), a następnie zanurza ręce w piasku i szuka skarbu. W efekcie pacjent utrwala prawidłową wymowę, a dodatkowo jeszcze zmniejsza nadwrażliwość dotykową w obrębie dłoni.
Zadanie można jeszcze zmodyfikować tak, by było zadaniem 3w1. Jeśli pojemnik będzie umieszczony z boku dziecka, będzie ono podczas szukania skarbów przekraczać linię środkową ciała, a w efekcie wygaszać Asymetryczny Toniczny Odruch Szyjny.
Ostatnim zadaniem jest wyłowienie butelek z listem. Butelki są wydrukowane na papierze technicznym. Z jednej strony kartki widnieje ilustracja butelki, a z drugiej strony imię nadawcy, które dziwnym trafem akurat zawiera ćwiczoną z dzieckiem głoskę.
Zadaniem dziecka jest położyć się na brzuchu, chwycić oburącz wędkę magnetyczną, a następnie złowić jedną z leżących przed nim butelek. Aby to ćwiczenie wygaszało Toniczny Odruch Błędnikowy, butelki warto umieścić np. w przezroczystym pojemniku. Wtedy dziecko faktycznie będzie musiało oderwać obie dłonie od podłoża, żeby wyłowić list.
Wyławianie butelek może też być ćwiczeniem wygaszającym Asymetryczny Toniczny Odruch Szyjny. Wówczas dziecko powinno siedzieć w siadzie skrzyżnym i łowić listy umieszczone z lewej i prawej strony jego ciała. W tej wersji zadania dziecko trzyma wędkę w jednej ręce. W prawej, gdy łowi butelki będącej z jego lewej strony i w lewej, gdy łowi butelki będącej z jego prawej strony.
piątek, 7 czerwca 2019
Kosmiczne 2w1 – inspiracje i gotowe materiały
Kiedy pracuję w szkole jako logopeda i widzę u swoich podopiecznych niewygaszone odruchy lub inne trudności w zakresie integracji sensorycznej – działam. Tak samo, kiedy pracuję w Indygo i mam pod opieką dzieci z trudnościami logopedycznymi. Czas jednak rozciągliwy nie jest, więc żeby dać radę zorganizować podczas jednych zajęć aktywności wspomagające zarówno obszar integracji sensorycznej, jak i logopedii, wymyślam wiele różnorodnych zabaw typu 2w1. Są to takie zabawy, które pozwalają jednocześnie usprawnić (wy)mowę oraz rozwój procesów integracji sensorycznej. Wszystko to staram się jeszcze zorganizować wokół jednego tematu, w tym wypadku kosmosu.
Na początek – ilustrowana gra planszowa usprawniająca aparat artykulacyjny.
To akurat materiał odpowiadający przede wszystkim na potrzeby moich podopiecznych zmagających się z wadami wymowy, ale sprawdza się też w terapii osób z zaburzeniami praksji oralnej.
plansza gry do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEamg5TG9hZ0hZdTEyMnhFcF9ScHFSS0hiTU1j/view
proponowana instrukcja gry do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EERk92QUVXN0RTOE1TZjFLaHB4djcwdnBMaC1V/view
materiały mogące służyć jako wklejka do zeszytu ucznia (dwa zestawy na jednej kartce – zestaw mieści się w zeszycie formatu A5):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEZTllV0JLTVppNnpmY1p1UWlscWY5YjVOYmw0/view
Do utrwalania ćwiczonych głosek, usprawniania motoryki małej i wstępnego odwrażliwiania dłoni wykorzystałam kartę pracy z zapisanymi wyrazami i obrysem gwiazdy. Zadaniem dziecka było przeczytanie lub powtórzenie wyrazu i przyklejenie gwiazdki w odpowiednim miejscu. Gwiazdki wykonałam dziurkaczem ozdobnym DpCraft 2,5 cm w samoprzylepnej piance. Taką piankę stosunkowo łatwo się odkleja, ale zadanie to mimo wszystko wymaga wykonania precyzyjnych ruchów dłoni.
karta pracy z głoskami „c” i „dz” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EESndFc3A4eHQ3eXZSenFOcE4wYWlPOGRQYUtj/view
Utrwalanie głosek idzie też w parze z początkowym etapem zmniejszania obronności dotykowej w obrębie dłoni dzięki kosmicznym stempelkom marki Heyda.
Dzieci czytają/powtarzają zapisane na kartce słowa, po czym przystawiają stempel obok właściwego wyrazu. Kosmiczne stemple Heyda wymagają użycia zewnętrznego tuszu, co właściwie zawsze wiąże się z koniecznością pogodzenia się z kolorowymi palcami w czasie pracy… Od razu jeszcze wspomnę, że wszystkie niebieskie tusze, które miałam, były najsilniej napigmentowane i najtrudniej się zmywały.
kartka z wyrazami do różnicowania głosek szeregu szumiącego i syczącego:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEaXd2RW94MkJFYUJWSVQxWm5paFN3cmUwa21F/view
Dobrze odwrażliwia dłonie też plastelina. Dla swoich podopiecznym przygotowałam czarną kartkę z naklejonymi gwiazdkami (gwiazdki wykonane dziurkaczami ozdobnymi DpCraft w białym papierze samoprzylepnym). Zadaniem dziecka było powtórzenie wyrazu/frazy/zdania oraz przyczepienie wybranej plasteliny do gwiazdki i rozciągnięcie plasteliny po gwieździe. Niektóre dzieci z obronnością dotykową początkowo reagują niechętnie na plastelinę, ale wszyscy moi podopieczni dali się przekonać do tego zadania snutą przeze mnie wizją posiadania własnego kosmosu.
Po wykonaniu pracy kosmos umieszczany był w ciemnym miejscu, a potem oświetlany lampką UV. Plastelina święcąca w UV to naprawdę wspaniała pomoc terapeutyczna.
Jakiś czas temu pokazywałam na blogu kosmiczne poduszki. One również przydały mi się podczas kosmicznych zajęć. Tym razem moi podopieczni mieli do wykonania ważne zadanie – musieli powtórzyć podany przeze mnie wyraz i leżąc na brzuchu wrzucić dwiema rękami każdą poduszeczkę do umieszczonego w pewnej odległości od nich pojemnika. Dzięki temu utrwalali ćwiczoną głoskę i wygaszali Toniczny Odruch Błędnikowy (TOB).
Z kolei do wygaszania Asymetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (ATOS) posłużył mi zmieniacz głosu.
Jest to jedna z moich ulubionych pomocy dydaktycznych. Uniwersalna, skuteczna i szalenie zabawna. No i prosta w użyciu. Wystarczy ustawić przesuwakiem głos (można je łączyć!), a następnie chwycić megafon, wcisnąć przycisk znajdujący się na jego rączce i… Przemówić nieswoim głosem. W zależności od wybranych ustawień można piszczeć, mówić jak robot, a nawet mówić głosem, który zdaniem moich podopiecznych brzmi jak głos kosmity.
Aby wygasić ATOS, dzieci stawały prosto i unosiły ręce na wysokość ramion (ręce były wysunięte w bok, a nie w przód). Następnie na zmianę obracały głowę w lewo i w prawo (bez ruszania resztą ciała) oraz mówiły do zmieniacza głosu. Zazwyczaj prosiłam, by mówiły do zmieniacza głosu wyrazy, które mają w sobie głoskę „sz”, „r” lub inną, którą akurat ćwiczymy. A po drodze, między jedną wypowiedzią dziecka a drugą, zmieniałam ustawienia na urządzeniu, aby mój podopieczny za każdym razem mówił innym głosem.
W analogiczny sposób można wygaszać Symetryczny Toniczny Odruch Szyjny (STOS). W tym wariancie ćwiczenia dziecko powinno ustawić się w klęku podpartym i unosić głowę, by wypowiedzieć słowo do zmieniacza głosu, a następnie opuścić głowę i na nowo ją unieść, by wypowiedzieć kolejne słowo.
Na początek – ilustrowana gra planszowa usprawniająca aparat artykulacyjny.
To akurat materiał odpowiadający przede wszystkim na potrzeby moich podopiecznych zmagających się z wadami wymowy, ale sprawdza się też w terapii osób z zaburzeniami praksji oralnej.
plansza gry do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEamg5TG9hZ0hZdTEyMnhFcF9ScHFSS0hiTU1j/view
proponowana instrukcja gry do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EERk92QUVXN0RTOE1TZjFLaHB4djcwdnBMaC1V/view
materiały mogące służyć jako wklejka do zeszytu ucznia (dwa zestawy na jednej kartce – zestaw mieści się w zeszycie formatu A5):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEZTllV0JLTVppNnpmY1p1UWlscWY5YjVOYmw0/view
Do utrwalania ćwiczonych głosek, usprawniania motoryki małej i wstępnego odwrażliwiania dłoni wykorzystałam kartę pracy z zapisanymi wyrazami i obrysem gwiazdy. Zadaniem dziecka było przeczytanie lub powtórzenie wyrazu i przyklejenie gwiazdki w odpowiednim miejscu. Gwiazdki wykonałam dziurkaczem ozdobnym DpCraft 2,5 cm w samoprzylepnej piance. Taką piankę stosunkowo łatwo się odkleja, ale zadanie to mimo wszystko wymaga wykonania precyzyjnych ruchów dłoni.
karta pracy z głoskami „c” i „dz” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EESndFc3A4eHQ3eXZSenFOcE4wYWlPOGRQYUtj/view
Utrwalanie głosek idzie też w parze z początkowym etapem zmniejszania obronności dotykowej w obrębie dłoni dzięki kosmicznym stempelkom marki Heyda.
Dzieci czytają/powtarzają zapisane na kartce słowa, po czym przystawiają stempel obok właściwego wyrazu. Kosmiczne stemple Heyda wymagają użycia zewnętrznego tuszu, co właściwie zawsze wiąże się z koniecznością pogodzenia się z kolorowymi palcami w czasie pracy… Od razu jeszcze wspomnę, że wszystkie niebieskie tusze, które miałam, były najsilniej napigmentowane i najtrudniej się zmywały.
kartka z wyrazami do różnicowania głosek szeregu szumiącego i syczącego:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEaXd2RW94MkJFYUJWSVQxWm5paFN3cmUwa21F/view
Dobrze odwrażliwia dłonie też plastelina. Dla swoich podopiecznym przygotowałam czarną kartkę z naklejonymi gwiazdkami (gwiazdki wykonane dziurkaczami ozdobnymi DpCraft w białym papierze samoprzylepnym). Zadaniem dziecka było powtórzenie wyrazu/frazy/zdania oraz przyczepienie wybranej plasteliny do gwiazdki i rozciągnięcie plasteliny po gwieździe. Niektóre dzieci z obronnością dotykową początkowo reagują niechętnie na plastelinę, ale wszyscy moi podopieczni dali się przekonać do tego zadania snutą przeze mnie wizją posiadania własnego kosmosu.
Po wykonaniu pracy kosmos umieszczany był w ciemnym miejscu, a potem oświetlany lampką UV. Plastelina święcąca w UV to naprawdę wspaniała pomoc terapeutyczna.
Jakiś czas temu pokazywałam na blogu kosmiczne poduszki. One również przydały mi się podczas kosmicznych zajęć. Tym razem moi podopieczni mieli do wykonania ważne zadanie – musieli powtórzyć podany przeze mnie wyraz i leżąc na brzuchu wrzucić dwiema rękami każdą poduszeczkę do umieszczonego w pewnej odległości od nich pojemnika. Dzięki temu utrwalali ćwiczoną głoskę i wygaszali Toniczny Odruch Błędnikowy (TOB).
Z kolei do wygaszania Asymetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (ATOS) posłużył mi zmieniacz głosu.
Jest to jedna z moich ulubionych pomocy dydaktycznych. Uniwersalna, skuteczna i szalenie zabawna. No i prosta w użyciu. Wystarczy ustawić przesuwakiem głos (można je łączyć!), a następnie chwycić megafon, wcisnąć przycisk znajdujący się na jego rączce i… Przemówić nieswoim głosem. W zależności od wybranych ustawień można piszczeć, mówić jak robot, a nawet mówić głosem, który zdaniem moich podopiecznych brzmi jak głos kosmity.
Aby wygasić ATOS, dzieci stawały prosto i unosiły ręce na wysokość ramion (ręce były wysunięte w bok, a nie w przód). Następnie na zmianę obracały głowę w lewo i w prawo (bez ruszania resztą ciała) oraz mówiły do zmieniacza głosu. Zazwyczaj prosiłam, by mówiły do zmieniacza głosu wyrazy, które mają w sobie głoskę „sz”, „r” lub inną, którą akurat ćwiczymy. A po drodze, między jedną wypowiedzią dziecka a drugą, zmieniałam ustawienia na urządzeniu, aby mój podopieczny za każdym razem mówił innym głosem.
W analogiczny sposób można wygaszać Symetryczny Toniczny Odruch Szyjny (STOS). W tym wariancie ćwiczenia dziecko powinno ustawić się w klęku podpartym i unosić głowę, by wypowiedzieć słowo do zmieniacza głosu, a następnie opuścić głowę i na nowo ją unieść, by wypowiedzieć kolejne słowo.
Etykiety:
2w1,
ATOS,
ćwiczenia aparatu artykulacyjnego,
darmowe pomoce,
do pobrania,
inspiracje,
integracja sensoryczna,
kosmos,
logopedia,
motoryka mała,
STOS,
TOB,
utrwalanie głosek,
UV,
za darmo
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















































