środa, 26 czerwca 2019

Żabawy

Filcowe kostki doskonale sprawdzają się u mnie na zajęciach. Lubią je moi podopieczni, ponieważ wprowadzają element zaskoczenia, a dodatkowo zmniejszają poczucie, że to ja decyduję o kolejnych zabawach.

Zielona kostka do żabaw, standardowo u mnie, ma wymiary 4x4x4cm i jest wykonana z filcu poliestrowego oraz akrylowego. Obszyta jest ściegiem dzierganym, a ilustracje są do niej przytwierdzone klejem na gorąco. Same ilustracje pochodzą z Pixabaya, a przeze mnie zostały najpierw wydrukowane i wycięte, a potem zalaminowane i jeszcze raz wycięte z marginesem (dzięki temu zalaminowany jest cały obrazek, łącznie z bokami).

Tym razem przedstawię propozycję zabaw wygaszających odruchy pierwotne oraz zmniejszające obronność dotykową.

Zadanie 1


Dziecko wciela się w króla żab. Zadaniem króla jest leżąc na brzuchu „przepłynąć” całą długość sali na deskorolce… I nie zrzucić przy tym korony z głowy! Ta wersja wygasza przede wszystkim Symetryczny Toniczny Odruch Szyjny (STOS).

Korona z jednej strony.

I korona z drugiej strony.
Dzięki zastosowaniu
samoprzylepnego rzepa
można ją łatwo zwinąć
a po zabawie rozwinąć i schować,
np. do płaskiej teczki.

U dzieci, u których aktywny jest jeszcze Toniczny Odruch Błędnikowy (TOB) STOS-u lepiej nie wygaszać. Tym podopiecznym można zaproponować położenie się na brzuchu, założenie korony na głowę i płynięcie „na sucho” z rękami w powietrzu. Żabką – rzecz jasna.

Wykrojnik korony do pobrania: https://drive.google.com/file/d/1ZddUvwYYPdoEDgbWuRmTn6BU7WhI1jNA/view

Zadanie 2


Tutaj sprawa jest prosta – dziecko skacze na trampolinie, ale jak żabka – czyli trampoliny poza nogami muszą też dotknąć dłonie. To zadanie przede wszystkim odwrażliwia wnętrze dłoni. Ze względu na towarzyszące skakaniu silne wrażenia proprioceptywne nawet nadwrażliwcy na początku terapii dobrze przyjmują tą zabawę.

Zadanie 3


A dalej już zadanie wymagające większej akceptacji bodźców dotykowych. Oto żaba zostaje piratem i musi odkopać piracki skarb (jeśli nie ma się piasku do dyspozycji, można użyć kaszy manny – doskonale imituje suchy piasek).

Jest tu coś?

To skarb!

Jeśli z jednej strony dziecka będzie pojemnik ze skarbami, a po drugiej stronie pojemnik na znalezione przedmioty, to przy okazji dziecko będzie też wygaszać Asymetryczny Toniczny Odruch Szyjny (ATOS).

Zadanie 4


Tym razem nadwrażliwcy dotykowi muszą odkryć, kto się ukrył w pojemniku wypełnionym niebieskimi papierowymi nitkami.

Kto tu się ukrywa?

Żaby. Magicznie lepkie żaby.


Zadanie 5


Żabka, żabka, a właściwie staw pełen żab. W tym ćwiczeniu dziecko stara się trafić bańkami z pistoletu w liście lilii tak, by jednocześnie nie trafić w żadną żabę.

Staw z żabami jest zalaminowany,
więc przetrwa wiele zabaw
z bańkami.
Pierwszym etapem jest sama nauka korzystania z pistoletu na bańki. Ja lubię ten manualny, w którym to dziecko musi szybko ciągnąć spust, żeby pojawiały się bańki. Jest to jednak dość skomplikowane, więc ta zabawa jest wg mnie przeznaczona dla dzieci, które przeszły już wiele ćwiczeń poprawiających napięcie mięśniowe. U bardzo wiotkich osób mających silny Toniczny Odruch Błędnikowy zabawa pistoletem na bańki będzie powodować nieprawidłową pracę rąk. Zazwyczaj dzieci nie są w stanie przyciskać spustu jednym palcem wskazującym, więc robią to albo kilkoma palcami, albo samym środkowym, co może prowadzić do utrwalenia nieprawidłowych wzorców ruchowych. Oczywiście, jednorazowa zabawa nie powinna zaszkodzić.

Jeśli jednak dziecko ma już prawidłowe lub prawie prawidłowe napięcie mięśniowe, nie powinno być problemu z nauczeniem go trzymania pistoletu na bańki w jednej ręce i ciągnięcia spustu palcem wskazującym. Kiedy dziecko już to potrafi, kładzie się na brzuchu przed tarczą wiszącą powyżej linii oczu i stara się trafić bańkami w liście lilii. Potem poziom trudności wzrasta – dziecko ma wykonać to samo zadanie, ale trzymając pistolet na bańki dwiema rękami. Jako że tarcza jest wyżej niż dziecko, musi ono unieść obie ręce, aby trafić w liście. I w ten sposób wygasza Toniczny Odruch Błędnikowy (TOB) w zgięciu.

Osoby, które mają już wygaszony TOB, ale aktywny STOS, również mogą łapać liście lilii. Muszą w tym celu ukucnąć na jakimś podwyższeniu (np. podstawce pod nogi), a następnie wyprostować ręce i puszczać bańki w stronę leżącego na podłodze przed nimi stawu.

Zadanie 6


To zadanie przede wszystkim wygasza STOS. Dziecko staje przed materacem (w sali mam ciemnoniebieski materac), na którym umieszczone są liliowe liście.


Potem sprawa jest już prosta – dziecko skacze jak żaba z liścia na liść.


Na spodzie liliowych liści umieściłam dwie warstwy kropek wykonanych czarną antypoślizgową farbą. Dzięki temu liście nie przesuwają się nawet wtedy, gdy dziecko skacze bardzo energicznie.

Wykrojniki liści do pobrania: https://drive.google.com/file/d/1G6vullTFFlpXXjUD4asOqzJKrg5Sz2ks/view

Podczas zabawy kostką obowiązuje u mnie na zajęciach zasada, że każde zadanie należy wykonać tylko raz. Jeśli wylosuje się kolejny raz coś, co już było, to dziecko wykonuje kolejny rzut kostką.

Podczas testowania żabaw pierwszy raz wykorzystałam jeszcze żabie magnesy, których w paczce było akurat sześć.


Przed pierwszym rzutem kostką magnesy zostały przyczepione do kaloryfera, a po wykonaniu każdego zadania dziecko zdejmowało jedną żabkę. Dzięki temu moi podopieczni dobrze wiedzieli, ile żabich zadań jest jeszcze przed nimi oraz ile żabich zadań już doskonale wykonali.

piątek, 7 czerwca 2019

Kosmiczne 2w1 – inspiracje i gotowe materiały

Kiedy pracuję w szkole jako logopeda i widzę u swoich podopiecznych niewygaszone odruchy lub inne trudności w zakresie integracji sensorycznej – działam. Tak samo, kiedy pracuję w Indygo i mam pod opieką dzieci z trudnościami logopedycznymi. Czas jednak rozciągliwy nie jest, więc żeby dać radę zorganizować podczas jednych zajęć aktywności wspomagające zarówno obszar integracji sensorycznej, jak i logopedii, wymyślam wiele różnorodnych zabaw typu 2w1. Są to takie zabawy, które pozwalają jednocześnie usprawnić (wy)mowę oraz rozwój procesów integracji sensorycznej. Wszystko to staram się jeszcze zorganizować wokół jednego tematu, w tym wypadku kosmosu.

Na początek – ilustrowana gra planszowa usprawniająca aparat artykulacyjny.


To akurat materiał odpowiadający przede wszystkim na potrzeby moich podopiecznych zmagających się z wadami wymowy, ale sprawdza się też w terapii osób z zaburzeniami praksji oralnej.

plansza gry do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEamg5TG9hZ0hZdTEyMnhFcF9ScHFSS0hiTU1j/view

proponowana instrukcja gry do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EERk92QUVXN0RTOE1TZjFLaHB4djcwdnBMaC1V/view

materiały mogące służyć jako wklejka do zeszytu ucznia (dwa zestawy na jednej kartce – zestaw mieści się w zeszycie formatu A5):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEZTllV0JLTVppNnpmY1p1UWlscWY5YjVOYmw0/view

Do utrwalania ćwiczonych głosek, usprawniania motoryki małej i wstępnego odwrażliwiania dłoni wykorzystałam kartę pracy z zapisanymi wyrazami i obrysem gwiazdy. Zadaniem dziecka było przeczytanie lub powtórzenie wyrazu i przyklejenie gwiazdki w odpowiednim miejscu. Gwiazdki wykonałam dziurkaczem ozdobnym DpCraft 2,5 cm w samoprzylepnej piance. Taką piankę stosunkowo łatwo się odkleja, ale zadanie to mimo wszystko wymaga wykonania precyzyjnych ruchów dłoni.

karta pracy z głoskami „c” i „dz” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EESndFc3A4eHQ3eXZSenFOcE4wYWlPOGRQYUtj/view

Utrwalanie głosek idzie też w parze z początkowym etapem zmniejszania obronności dotykowej w obrębie dłoni dzięki kosmicznym stempelkom marki Heyda.


Dzieci czytają/powtarzają zapisane na kartce słowa, po czym przystawiają stempel obok właściwego wyrazu. Kosmiczne stemple Heyda wymagają użycia zewnętrznego tuszu, co właściwie zawsze wiąże się z koniecznością pogodzenia się z kolorowymi palcami w czasie pracy… Od razu jeszcze wspomnę, że wszystkie niebieskie tusze, które miałam, były najsilniej napigmentowane i najtrudniej się zmywały.


kartka z wyrazami do różnicowania głosek szeregu szumiącego i syczącego:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEaXd2RW94MkJFYUJWSVQxWm5paFN3cmUwa21F/view

Dobrze odwrażliwia dłonie też plastelina. Dla swoich podopiecznym przygotowałam czarną kartkę z naklejonymi gwiazdkami (gwiazdki wykonane dziurkaczami ozdobnymi DpCraft w białym papierze samoprzylepnym). Zadaniem dziecka było powtórzenie wyrazu/frazy/zdania oraz przyczepienie wybranej plasteliny do gwiazdki i rozciągnięcie plasteliny po gwieździe. Niektóre dzieci z obronnością dotykową początkowo reagują niechętnie na plastelinę, ale wszyscy moi podopieczni dali się przekonać do tego zadania snutą przeze mnie wizją posiadania własnego kosmosu.


Po wykonaniu pracy kosmos umieszczany był w ciemnym miejscu, a potem oświetlany lampką UV. Plastelina święcąca w UV to naprawdę wspaniała pomoc terapeutyczna.


Jakiś czas temu pokazywałam na blogu kosmiczne poduszki. One również przydały mi się podczas kosmicznych zajęć. Tym razem moi podopieczni mieli do wykonania ważne zadanie – musieli powtórzyć podany przeze mnie wyraz i leżąc na brzuchu wrzucić dwiema rękami każdą poduszeczkę do umieszczonego w pewnej odległości od nich pojemnika. Dzięki temu utrwalali ćwiczoną głoskę i wygaszali Toniczny Odruch Błędnikowy (TOB).


Z kolei do wygaszania Asymetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (ATOS) posłużył mi zmieniacz głosu.

Jest to jedna z moich ulubionych pomocy dydaktycznych. Uniwersalna, skuteczna i szalenie zabawna. No i prosta w użyciu. Wystarczy ustawić przesuwakiem głos (można je łączyć!), a następnie chwycić megafon, wcisnąć przycisk znajdujący się na jego rączce i… Przemówić nieswoim głosem. W zależności od wybranych ustawień można piszczeć, mówić jak robot, a nawet mówić głosem, który zdaniem moich podopiecznych brzmi jak głos kosmity.


Aby wygasić ATOS, dzieci stawały prosto i unosiły ręce na wysokość ramion (ręce były wysunięte w bok, a nie w przód). Następnie na zmianę obracały głowę w lewo i w prawo (bez ruszania resztą ciała) oraz mówiły do zmieniacza głosu. Zazwyczaj prosiłam, by mówiły do zmieniacza głosu wyrazy, które mają w sobie głoskę „sz”, „r” lub inną, którą akurat ćwiczymy. A po drodze, między jedną wypowiedzią dziecka a drugą, zmieniałam ustawienia na urządzeniu, aby mój podopieczny za każdym razem mówił innym głosem.

W analogiczny sposób można wygaszać Symetryczny Toniczny Odruch Szyjny (STOS). W tym wariancie ćwiczenia dziecko powinno ustawić się w klęku podpartym i unosić głowę, by wypowiedzieć słowo do zmieniacza głosu, a następnie opuścić głowę i na nowo ją unieść, by wypowiedzieć kolejne słowo.

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Filcowa kostka i zestaw sześciu ćwiczeń wygaszających TOB (w formie zgięciowej)

Z myślą o moich podopiecznych wykonałam filcową kostkę z ilustracjami, które podpowiadają, jakie ćwiczenie należy wykonać. Ćwiczenia dobierałam z myślą o konkretnych osobach, ale kostka jest uniwersalna, ponieważ na tym samym sprzęcie można ćwiczyć wiele różnych umiejętności.

Kostka ma wymiary 4x4x4 cm i jest wykonana z filcu. Zszyłam ją ściegiem dzierganym. Ilustracje zostały wydrukowane na zwykłym papierze i zalaminowane. Do filcu przykleiłam je klejem na gorąco.

Kiedy wykonywałam pizzowe kostki na zajęcia logopedyczne, ilustracje przyczepiłam do filcu zszywaczem. Kostki są do tej pory w dobrym stanie, ponieważ moi podopieczni delikatnie turlali je po stole. Na zajęciach z zakresu integracji sensorycznej szybko okazało się, że zszywki to jednak za mało. Rzucanie kostką po całej sali sprawiło, że papier (mimo że gruby) szybko zaczął się wyginać i odrywać od kostki. Później przyklejałam papier techniczny za pomocą taśmy samoprzylepnej, ale i to na dłuższą metę nie zdało egzaminu, ponieważ taśma odklejała się od filcu. Jak na razie klej na gorąco jest najskuteczniejszym sprawdzonym przeze mnie sposobem na trwałe przytwierdzenie ilustracji do filcowej kostki.


Ćwiczenie integrujące TOB zgięciowy: dziecko kładzie się na brzuchu w pewnej odległości od kręgli, a następnie dwiema rękami chwyta miękką piłkę i rzuca nią tak, by przewrócić jak najwięcej kręgli. Zadanie można utrudniać poprzez ustawienie kręgli na podwyższeniu. Im wyżej będą kręgle, tym wyżej dziecko będzie musiało unieść ręce.


Ćwiczenie integrujące TOB zgięciowy: dziecko kładzie się na brzuchu z głową skierowaną w stronę ściany (na tyle blisko ściany, by móc jej dotknąć wyprostowanymi rękami). Terapeuta przykłada filcowe dłonie do ściany, a potem dziecko przykłada swoje dłonie do filcowych dłoni starając się je utrzymać przy ścianie najdłużej jak to możliwe.


Ćwiczenie integrujące TOB zgięciowy: dziecko kładzie się na brzuchu na materacu, a obok swoich rąk ma rozłożone filcowe warzywa. Zadaniem dziecka jest po kolei chwycić każde warzywo oburącz i oburącz wrzucić je do koszyka leżącego przed nim. Zadanie można utrudniać poprzez oddalenie koszyków lub ustawienie koszyków na podwyższeniu.


Ćwiczenie integrujące TOB zgięciowy: dziecko kładzie się na brzuchu i wbija młotkiem plastikowe gwoździe (w sprzedaży są gotowe materiały do wbijania o nazwie „przebijanka”). W wersji prostszej dziecko wbija gwoździe tylko jedną ręką, a drugą opiera się o podłoże. W wersji trudniejszej wbija gwoździe dwiema rękami.


Ćwiczenie integrujące TOB zgięciowy: dziecko kładzie się na brzuchu i oburącz rzuca woreczki z rzepem do tarczy-żabki.


Ćwiczenie integrujące TOB zgięciowy: dziecko wchodzi do huśtawki-helikoptera, a następnie łapie dwiema rękami linę, którą rzuca terapeuta. Potem terapeuta ciągnie linę tak, by dziecko się huśtało. Zadaniem dziecka jest mieć cały czas wyprostowane ręce i jednocześnie mocno trzymać linę. Trudność ćwiczenia można modyfikować poprzez zmianę wysokości, na której jest helikopter – im wyżej wisi huśtawka, tym trudniejsze będzie zadanie.

poniedziałek, 22 kwietnia 2019

O czym opowiadają zające?

Kto pamięta, o czym myślą mieszkańcy królestwa? A kto chciałby wiedzieć, o czym opowiadają zające?


Zające wykonałam w samoprzylepnej ozdobnej piance dziurkaczem DpCraft (3,8 cm). Za to wypowiedzi zająców to grafiki z Pixabaya wydrukowane na kolorowym papierze technicznym podklejonym samoprzylepną taśmą piankową.

wypowiedzi z głoskami „sz” i „ż” („rz”) do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEVl9lc0VzWV9BTnhsVmxzaENwTmd2elBPWmpV/view

wypowiedzi z głoskami „cz” i „dż” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEeXBDem1MSWNMMkMtUTJYNUl2TUdjc2FZcWZv/view

wypowiedzi z głoskami „s” i „z” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEUDFIenRxd0p3Y1pCeW9XbU9hdlphYVZKN3BJ/view

wypowiedzi z głoskami „ś” i „ź” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEbjQtUmFudmVxd0ZSa09NY3dwdmN0bERycV93/view

wypowiedzi z głoskami „r” i „l” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEbnR6MFBVRFZWc043RE1EcVB6S2NKUTVkQzRr/view

wypowiedzi z głoską „r” po spółgłoskach „t” lub „d” do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEVzBoVTh5SEpOWlo3dlZoWURkUUlRVzNYWUlz/view

niedziela, 14 kwietnia 2019

„Odruchy oralne u noworodków i niemowląt. Diagnoza i stymulacja” – recenzja

„Odruchy oralne u noworodków i niemowląt. Diagnoza i stymulacja” to nowa na rynku książka, której autorką jest Mira Rządzka.

W publikacji autorka opisuje wyniki przeprowadzonych przez siebie badań Prymitywnych Noworodkowych Reakcji Oralnych (PNR) w trzech grupach dzieci: bez stwierdzonych deficytów rozwojowych, ze stwierdzonym zespołem Downa oraz ze stwierdzonym zakażeniem wirusem cytomegalii.

Do niewątpliwych zalet publikacji należy solidny i rzetelny opis odruchów noworodkowych (PNR-ów) wraz ze sposobem ich wywołania oraz informacjami dotyczącymi rozwoju tych odruchów w późniejszych miesiącach życia dziecka. Wiedza ta zamieszczona została w formie zwykłego tekstu oraz w formie tabelarycznej.

Autorka zamieściła w książce również sposób postępowania zastosowany w terapii dzieci przejawiających nieprawidłową (nadmierną bądź niedostatecznie mocną) reakcję odruchową. Podany zostały też odsetek noworodków i niemowląt, u których postępowanie to przyniosło oczekiwany efekt.

Szczególnie ciekawy w mojej ocenie jest rozdział 5.3 zatytułowany „Istota oraz dojrzewanie ssania i połykania”. Rozpoczyna się on słowami „PNR ssania i połykania wydaje się najlepiej poznaną odruchową reakcją. Pomimo to istnieje wiele rozbieżności dotyczących jego mechanizmów” [Rządzka: 2019, s. 74]. W dalszej części artykułu autorka przytacza bardzo interesujące opisy mechanizmu ssania i połykania, jakie podają różni specjaliści. Mira Rządzka odwołuje się też do wyników konkretnych badań naukowych oraz wspomina o własnych obserwacjach i wysnutych z nich wnioskach.

Wart odnotowania jest też następny rozdział zatytułowany „Ssanie a karmienie alternatywne”. Wszystkim tym, którzy ciekawi są, czy karmienie dziecka butelką powoduje u niego zaburzenia orofacjalno-artykulacyjne polecam sięgnięcie do omawianej publikacji. Podobnie jak osobom, które zastanawia, czy ssanie smoczka na wczesnym etapie rozwoju nauki ssania może mieć negatywny wpływ na ssanie odżywcze. Wspomnę tylko, że informacje zawarte w tym rozdziale mogą być kojące dla wielu rodziców.

Zwieńczeniem całej publikacji jest „Karta badania prymitywnych noworodkowych reakcji oralnych (PNR)”, którą stworzyła i opracowała dr n. o zdr. Mira Rządzka. „Karta…” ta zajmuje 3 strony książkowe i zawiera: opis sposobu wykonania badania, opis oczekiwanej reakcji badanego dziecka oraz miejsce na zaznaczenie zaobserwowanej reakcji. „Karta…” jest naprawdę czytelna i dobrze opracowana. Jedyne, co budzi moją wątpliwość to rozmiar samego narzędzia diagnostycznego – format książki, w której się on znajduje jest większy niż A5, ale istotnie mniejszy niż A4. Oznacza to, że może się pojawić problem z kserowaniem narzędzia, gdyż dwie strony „Karty…” niekoniecznie zmieszczą się na papierze formatu A4. Z kolei po wykonaniu kserokopii każdej strony na osobnej kartce pozostanie dużo wolnego miejsca dookoła odbitego tekstu.

Treść całej publikacji jest naprawdę dobrze uporządkowana i zorganizowana. Mimo to zauważalna jest też pewna drobna niekonsekwencja w układzie zamieszczonych informacji. W podrozdziałach 4.1.1-4.1.10 autorka podaje problemy wynikające z wygórowanej i obniżonej reakcji odruchowej dziecka (każdy podrozdział dotyczy innego odruchu). W niektórych podrozdziałach najpierw pojawia się informacja o skutkach nadmiernego odruchu, a dopiero po niej informacja o skutkach zbyt słabej reakcji odruchowej, a kiedy indziej kolejność jest odwrotna. Trudno jednak traktować to w kategorii błędu, a co najwyżej pewnej niespójności, która nie wpływa negatywnie na wartość zamieszczonych w książce wiadomości.

Książkę oceniam bardzo dobrze. Dotyczyła ona tematyki dość rzadko poddawanej wnikliwym analizom. Dodatkowo Mira Rządzka w sposób szczegółowy opisała własne badania i wyciągnięte z nich wnioski, a ponadto często odwoływała się do współczesnych badań medycznych. Co ważne, w swojej pracy odnosiła się też (niekiedy krytycznie) do wielu dostępnych na polskim rynku publikacji poruszających temat noworodkowych odruchów oralnych.

„Odruchy oralne u noworodków i niemowląt. Diagnoza i stymulacja” to pozycja książkowa, którą zdecydowanie polecam wszystkim neurologopedom, rodzicom (i stałym opiekunom) noworodków i niemowląt mających trudności w zakresie przyjmowania pokarmów, jak również terapeutom integracji sensorycznej pracującym z dziećmi poniżej pierwszego roku życia.

Dokładne dane bibliograficzne:
Rządzka Mira, 2019, Odruchy oralne u noworodków i niemowląt. Diagnoza i stymulacja, Kraków, Oficyna Wydawnicza „Impuls”

sobota, 13 kwietnia 2019

Logopedyczna wiosna – darmowe materiały do pobrania

Wiosna, wiosna… Za oknem jej nie widać (przynajmniej u mnie), ale i tak zebrałam tu swoje tegoroczne wiosenne materiały logopedyczne.

Do usprawniania aparatu artykulacyjnego, standardowo już, proponuję ilustrowaną grę planszową. Do każdej ilustracji dopasowałam konkretne ćwiczenie artykulatorów, jednak ćwiczenia można wymyślić inne, jeśli jest taka potrzeba.


plansza gry do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EERGFha0RkR2pMa0RtOEtYWTRKUFhfRl8wSlNB/view

przykładowa instrukcja do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEV0lobVZVbWRkelhoMGRvRkhmeEJwTnpfZDVJ/view

przykładowa wklejka do zeszytu ucznia do pobrania (na jednej stronie dwie wklejki mieszczące się do zeszytu formatu A5):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEcWZnQ3ZPa3BJSGo1bWpqVVBEM0lLQXVMakpZ/view

Kiedyś publikowałam już na tym blogu roślinny materiał do utrwalania głosek „sz”, „ż” („rz”) oraz „r”. Tym razem dzielę się analogicznym materiałem do utrwalania głosek „s” i „z” oraz do wywoływania głoski „r” metodą przekształcenia z głosek „ṭ” i „ḍ”.


karta z roślinami z głoskami „s” i „z” do pobrania (na jednej stronie dwie wklejki mieszczące się do zeszytu formatu A5):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEY2NjMlluQlBMTHhIc3U2ZHJaODNtd2o1SWZv/view

karta z roślinami z głoskami „ṭ” i „ḍ” do pobrania (na jednej stronie dwie wklejki mieszczące się do zeszytu formatu A5):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEeFJpd09yN0JVRjRIemJ1bDBLeXg2MVYyWVNz/view

Terapia logopedyczna to jednak w wielu przypadkach nie tylko nauka i utrwalanie prawidłowej wymowy danej głoski. To terapia mowy i języka, w tym rozwijanie rozumienia relacji przyczynowo-skutkowych i doskonalenie umiejętności opowiadania. Z myślą o moich podopiecznych przygotowałam nietypową historyjkę obrazkową o wykluwaniu się z jajka. Jest ona dość prosta, ale dzięki temu, że pojawia się w niej niebieski zając, dzieciom bardzo się podobała.


historyjka o wykluwaniu się do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EETVhxaDR3cFZwVXRjUVo4MGxMWDdBaFBHeXNV/view

Ćwiczenia logopedyczne wykonywane podczas cotygodniowych spotkań to jednak często za mało, by szybko i skutecznie utrwalić ćwiczone głoski i udoskonalić inne umiejętności językowe (w tym choćby wspomniane wcześniej opowiadanie). Z tego względu swoim podopiecznym zalecam codzienne wykonywanie ćwiczeń, które były już wykonane na zajęciach (dzięki temu mam pewność, że dziecko jest w stanie np. wypowiedzieć wszystkie zadane do domu ćwiczenia). Te, które warto wykonać w domu oznaczam lub dziecko samodzielnie oznacza domkiem (choć niektórzy z wielką radością ilustrują wtedy np. blok, w którym mieszkają lub też tworzą budynek mieszkalny adekwatny do tematu zajęć, czyli np. zamek, kiedy tematem spotkania było królestwo).

Aby zmotywować uczniów do codziennego wykonania krótkich i prostych zadań, można wkleić dzieciom do zeszytu kartkę z kalendarzem, na którym zaznacza się dni, w które się ćwiczyło. Moja propozycja na wiosnę to kartka z siedmioma łodygami przypisanymi do danego dnia tygodnia. Kiedy wykona się wszystkie zadane do domu ćwiczenia, należy odszukać na kartce właściwy dzień tygodnia i dorysować do odpowiedniej łodygi kwiat.


wiosenna karta motywująca do ćwiczeń w domu do pobrania (na jednej stronie dwie wklejki mieszczące się do zeszytu formatu A5):
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EESnR4dHpYVW5ib2pRUWhMU09xVHg0bGZ6UkU4/view

czwartek, 21 marca 2019

Wiosna, wiosna

Wiosenne kwiaty to prosta i uniwersalna pomoc logopedyczna. Zadaniem dziecka jest powtórzenie wyrazu/frazy/zdania… I przyklejenie kwiatka w odpowiednim miejscu.


Kwiat może być gotową kupioną naklejką, elementem samodzielnie wyciętym z kolorowego papieru, dekoracją wykonaną dziurkaczem ozdobnym w papierze samoprzylepnym… A i to przecież nie są wszystkie możliwości.

Zabawy typu „powtórz i przyklej” sprawdzą się przy ćwiczeniu dowolnej głoski na każdym etapie jej utrwalania. Ich dużą zaletą jest też możliwość sensownego wykorzystania ich na zajęciach, w których uczestniczą dzieci utrwalające prawidłową wymowę różnych głosek.

Materiał do pobrania:
https://drive.google.com/file/d/0B4Znt_PeD4EEanduZWJjZFFEaVVYd01PaGN3MUYyZElicjVV/view